Mentionsy

Drogowskazy
Drogowskazy
21.05.2026 12:22

Jak radzić sobie z lękiem? DROGOWSKAZY

Zaburzenia lękowe to jeden z najczęściej rozpoznawanych problemów psychicznych na świecie. Szacuje się, że nawet 46 milionów osób rocznie zaczyna borykać się z tym schorzeniem, niezależnie od płci, statusu społecznego, kraju pochodzenia czy wieku. Problem ten dotyka także tysięcy Polek i Polaków. Podczas gdy lęk dotyczy wytworów naszej wyobraźni, strach tyczy się faktycznych zdarzeń, które mogą być dla nas realnym zagrożeniem. Co zrobić, żeby lęk przestał nas paraliżować i utrudniać codzienne funkcjonowanie? Co jest przyczyną tego zaburzenia i na czym opiera się skuteczna pomoc? Gościem Michała Poklękowskiego, w tej edycji Drogowskazów, jest Sebastian Sitowski, psychoterapeuta TSR w procesie kształcenia, coach, nauczyciel, trener i facylitator. Członek Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach, autor książki „Jak radzić sobie z lękiem”.

Rozdziały (9)

1. Lęk jako podstępna bestia

Podkreślenie, że lęk może pojawiać się niespodziewanie i wpływać na życie nieprzewidywnie.

2. Witamy gościa i temat rozmowy

Wprowadzenie gościa i pytanie, kiedy lęk staje się problemem.

3. Definicja lęku uogólnionego

Opis zespółu lęku uogólnionego i czynniki, które mogą spowodować jego pojawienie się.

4. Predyspozycje genetyczne i osobowościowe

Analiza czynników, które wpływają na pojawienie się lęku uogólnionego, w tym predyspozycje genetyczne i osobowościowe.

5. Lęk jako podstępna bestia (część druga)

Opis, jak lęk może pojawiać się niespodziewanie i wpływać na życie, a także skutki lęku na ciało i duszę.

6. Symptomy lęku uogólnionego

Wyjaśnienie czym jest leczenie lęku uogólnionego i czym decyduje o jego sukcesie.

7. Możliwość życia pełnego i szczęśliwego z lękiem

Rozmowa o możliwości życia pełnego i szczęśliwego z lękiem, a także techniki relaksacyjne.

8. Praktyka wdzięczności i życzliwości w leczeniu lęku

Rozmowa o praktyce wdzięczności i jej wpływie na zmianę podejścia do lęku, budowanie sprawczości i dostrzeganie zasobów. Przykłady z życia autora.

9. Lęk uogólniony i wsparcie społeczne

Analiza sytuacji z lękiem uogólnionym, rola wsparcia społecznego i rozmowa o związkach między lękiem, złością i decyzjami w życiu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 55 wyników dla "Lęku"

Pomaga również akceptacja, jak wyczytałem, uczucia niepokoju, ograniczanie używek, nazywanie lęku oraz rozmowa z bliskim na jego temat.

O lęku, który obciąża i nie pozwala spokojniej żyć w tych niespokojnych czasach.

Zespół lęku uogólnionego, Sebastianie.

Zespół lęku uogólnionego.

Zespół lęku ogólnionego to już jest taki stan, kiedy faktycznie my cierpimy z powodu tego lęku przewlekle.

Czyli to nie jest taki lęk jak w przypadku lęku napadowego, na przykład kiedy po prostu jakaś sytuacja, jakiś trigger pojawia,

A czy coś, Sebastianie, sprawia, że niektórzy z nas są bardziej niż inni narażeni na życie z lękiem i w lęku, na przykład tym uogólnionym, o którym mówiłeś przed chwilą i o który pytałem przed chwilą ciebie?

Jeżeli chodzi o lęk, czy to lęk uogólniony, czy to inne formy lęku, to oczywiście są pewne rzeczy, które muszą tutaj się w życiu człowieka pojawić, żeby on mógł zaistnieć.

Przede wszystkim trzeba powiedzieć o tym, że pewne predyspozycje, oczywiście genetyczne, osobowościowe muszą być tutaj, muszą się pojawić, dlatego że nawet duży stres, jeśli my nie mamy takich predyspozycji do lęku,

do lęku, to wcale nie musi powodować, że ten lęk i to zaburzenie lękowe się pojawi.

Nie neurotyczność na przykład powoduje, że my w dorosłym życiu tego lęku mamy więcej, tylko właśnie neurofizjologia, neurobiologia.

I też długofalowo, to jaką krzywdę robi człowiekowi życie w lęku, takim permanentnym, też dla ciała i dla duszy, tak to może metaforycznie ujmę.

następuje takie wyłączenie po jakiejś dużej ilości trudnych doświadczeń, takiego ciągłego stresu, napięcia i lęku, że na przykład przestajemy się czuć.

Oczywiście to nie występuje tylko w lęku, ale oczywiście w lęku się pojawia.

Wiele osób też chyba, tak przypuszczam, nie zdaje sobie sprawy, że ich nieustanne zamartwienie się, zamartwianie się, strach przed przyszłością, przed życiem lub unikanie sytuacji społecznych to symptomy nadmiernego lęku, które mogą być z powodzeniem leczone, terapeutyzowane.

Pewnie, że można żyć pełnią życia i być super szczęśliwym, nawet jeśli mierzymy się z doświadczaniem lęku, o ile oczywiście wykonamy pewną pracę, żeby tego lęku było mniej, a bardziej chodzi o to, żeby te objawy patologiczne, które my odczuwamy w ciele, odczuwamy w głowie, żeby w jakiś sposób można było okiełznać.

Problem kliniczny pojawia się w momencie, gdy uczucie to, uczucie lęku, traci swój adaptacyjny charakter.

Czyli oddychamy w jaki sposób, żeby złagodzić objawy lęku albo nawet pozbyć się go w danej chwili?

Jak on się wiąże z terapią, z leczeniem lęku?

On się wiąże nie tylko z terapią, on się wiąże nie tylko z leczeniem lęku, ale on powinien się wiązać i wiąże się ze wszystkim, czego my doświadczamy w swoim życiu.

Zaczynamy myśleć inaczej, zaczynamy widzieć świat inaczej i faktycznie jesteśmy w stanie tego lęku się mniej lub bardziej z czasem pozbyć, ponieważ to jest taki koncept, w którym...

Dlatego to będzie bardzo istotne dla osób, które mają tendencję do zamartwiania się i do doświadczania lęku.

Czy współczesne czasy, Sebastianie, sprzyjają pojawianiu się lęku w naszym życiu, wzmacniają takie odczucie?

Ale jeżeli mówimy o takim lęku panicznym, czy lęku uogólnionym, który tutaj jest najczęstszy zdecydowanie,

Czyli jeżeli na przykład doświadczyłem napadu lęku w kinie, to ja zaczynam bać się kina.

Jeżeli doświadczyłem napadu lęku w galerii handlowej, to zaczynam bać się galerii handlowej.

Nie, ja boję się tam pójść, ponieważ jestem przekonany i wiem, że tam się pojawi napad lęku, a on jest tak nieprzyjemny, że ja go nie chcę doświadczać.

A jakie nasze nawyki, Sebastianie, jakie zachowania mogą wzmagać poczucie lęku?

Najpierw trzeba zmierzyć się trochę z tą akceptacją i tutaj jest potrzebna psychoedukacja, którą ja bardzo intensywnie robię z moimi klientami, bo uważam, że akurat w przypadku lęku

Czyli jak my już doświadczamy lęku,

To jeśli doświadczamy jakiejkolwiek nieprzyjemnej emocji, to od razu się boimy, że to na pewno już będzie lęk albo że to na pewno doprowadzi do lęku, to na pewno doprowadzi do napadu paniki, a więc staramy się robić wszystko, żeby w ogóle unikać wszystkiego, co jest nieprzyjemne i chcemy tylko czuć się dobrze i chcemy tylko czuć się spokojnie.

Dobrze, a przy okazji właśnie korzystając tutaj z tego momentu twojej wypowiedzi, a czy może być taka sytuacja, że ktoś pozbył się lęku uogólnionego na przykład w toku leczenia, terapii i on po jakimś czasie do niego wraca albo nawet paradoksalnie takiej osobie tego lęku niejako brakuje, bo ona tylko z nim potrafi funkcjonować tak na dobrą sprawę.

Czy o sam stan lęku, tylko chodzi o to, na ile my go potem sobie rozkręcimy i jak my go będziemy sami sobie podtrzymywać i pielęgnować.

Oczywiście zdarzają się takie sytuacje, kiedy ktoś mówi, no dobrze, ale jak tego lęku nie będzie, to jak to będzie wyglądało moje życie?

I to jest właśnie to, że pojawiają się takie pytania, jak to będzie, jak ja będę żyć bez lęku?

O życiu w lęku i z lękiem rozmawiam dzisiaj z moim i waszym gościem, a jest nim cały czas Sebastian Sitowski, psychoterapeuta TSR w procesie kształcenia, coach, nauczyciel, trener i facylitator, członek Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach, o czym zresztą mówiłeś przed chwilą, o tej terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach,

Poczucie lęku takie właśnie występuje w nadmiarze, jest nieadekwatne do skali zagrożenia, do sytuacji i zaczyna po prostu utrudniać codzienne funkcjonowanie.

O tym dziś w drogowskazach o lęku, który niszczy.

Pierwsza rzecz to jest nasz sposób myślenia o lęku w ogóle, o emocji lęku, o tym czym lęk jest.

Praktyka wdzięczności i życzliwości w terapii, w leczeniu lęku.

Lęku przez pryzmat problemów, przez pryzmat niepewności, przez pryzmat zmian, więc to jest tutaj istotne i faktycznie moi klienci potwierdzają, że regularna praktyka wdzięczności, chociażby poprzez takie codzienne odpowiedzenie sobie na trzy proste pytania przed snem, za co jestem dzisiaj wdzięczny?

co dobrego mnie dzisiaj spotkało, co ja dobrego zrobiłam dla kogoś innego, co dobrego ktoś zrobił dla mnie, za co siebie dzisiaj lubię, to jest to, co zaczyna budować trochę nasz nowy obraz samych siebie, że przestajemy patrzeć na siebie tylko przez pryzmat osoby zalęknionej, osoby w lęku,

I zyskujemy jakby nową tożsamość, bo my kiedy cierpimy na zaburzenia lękowe, to patrzymy na siebie głównie przez pryzmat lęku i tego, że my ciągle w tym lęku jesteśmy i tak o sobie mówimy, bo ja jestem lękowy, bo ja jestem ciągle w lęku, bo mnie wszystko przeraża, wszystko mnie stresuje, a im bardziej o sobie tak mówimy, im bardziej się w tym osadzamy, wiadomo, że tym bardziej jesteśmy na tym lęku.

Wyobraźmy sobie taką sytuację, że pod jednym dachem żyjemy na co dzień z bliską nam osobą, która zmaga się z lękiem, na przykład tym zespołem lęku uogólnionego.

Co może się pojawić u takiej osoby, to jest coś, czego powinniśmy unikać, bo często bywa tak, że przestajemy podróżować na przykład, boimy się latać samolotem, jechać samochodem, ale boimy się też, że jak będziemy daleko od domu, doświadczymy lęku, napadu paniki, nie wiemy gdzie szpital, co się będzie działo.

Jasne, tu już mamy do czynienia akurat z fobią, więc to już znowu jeszcze kolejna odsłona lęku, o której trzeba pamiętać, że taka forma lęku też występuje przed jakimiś bardzo konkretnymi obiektami, sytuacjami, która też może mieć różne podłoże.

Jasne, my polecimy, damy radę, przeżyjemy ten lot, ale on będzie nas kosztować tyle stresu, tyle napięcia i tyle trudnych doświadczeń, że doprowadzi do takiej traumatyzacji, że przestaniemy w ogóle wychodzić z domu po tym doświadczeniu i znam takie przypadki, gdzie próba pokonania tego lęku, strachu przed poleceniem samolotem,

No i dlatego też mówi się o tym, że zaburzenia psychiczne wszelkiego rodzaju, nie dotyczące tylko lęku,

A propos tego, co w siebie wlewamy w kontekście terapii lęku, życia z lękiem i też co zjadamy.

Czy są jakieś składniki tej diety, składniki spożywcze, które mogą potęgować na przykład poczucie lęku?

Mówi się o tym, że są składniki, które mogą obniżać napięcie, że mogą obniżać poczucie lęku i że dobrze wpływają na naszą psychikę, na nasze emocje, na nasze samopoczucie.

Natomiast jeśli chodzi o to, co mogłoby jakoś bardziej zwiększać ten poziom lęku, poziom napięcia, to myślę, że są to kwestie też indywidualne.

społeczne, to dobrze jest też o tym rozmawiać z przyjaciółmi, z rodziną, ze znajomymi, dlatego że jeśli porozmawiamy o tym szczerze i powiemy, z czym się mierzymy, to też inne osoby mają większą szansę zrozumieć nas, zrozumieć nasze potrzeby i być dla nas wsparciem, a poza tym pozbywamy się tego jednego elementu, który tak nam często doskwiera w takiej sytuacji, a więc tego nieszczęsnego wstydu, bo my w przypadku lęku tak bardzo chcemy ukryć ten lęk, to jest jeden z naszych celów

Nadmiar emocji, które są niewyrażane, nieuzewnętrzniane, może w jakiś sposób przyczyniać się do rozwoju lęku.

robienia tego, co lubimy, po prostu lęk powoduje, że my zaczynamy unikać wszystkiego, tego, co kiedyś sprawiało nam radość, co sprawiało nam przyjemność, co sprawiało nam frajdę, a więc to jest to, co jest najbardziej utrudnione w lęku, czyli cieszenie się z życia i robienie w życiu tego, czego chcę robić, tego, czego pragnę, bo ten lęk powoduje, że ja to robić przestaję.