Mentionsy

Historia dla dorosłych
13.11.2025 11:00

Ogień, gołębie i... supełki, czyli o tym jak dawniej przekazywano sobie wiadomości

Zanim świat opanowały smartfony i memy, ludzie musieli się nieźle nagimnastykować, żeby przekazać wiadomość na dużą odległość. W starożytności sprawę załatwiał głośny krzyk albo szybki bieg, choć czasem kończyło się to... ostatnim biegiem w życiu. Po co Chińczycy rozpalali na Wielkim Murze ogniska? Czy grillowali? Jak Inkowie byli w stanie rozszyfrować z supełków wiadomość „idę do sklepu”? Radiowcy bez cenzury wzięli na tapet sposoby komunikacji. Dziś robimy to szybciej niż myślimy, ale czy mamy coś ciekawego do powiedzenia? To już zupełnie inna historia!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 4 wyniki dla "Baosi"

Tylko, że nie tylko Baosi to zobaczyła, tylko wszyscy ci tacy padawani jego, ci wiesz... No, wiem, ci można władcy tam... I oni przybyli na miejsce ze swoimi armiami.

Podobno widok min można władców miał niezwykle rozbawić Baosi, bo przybyły jej głupki.

Według legendy i przekazów król któregoś razu został naprawdę zaatakowany, rozesłał sygnały, ale nikt nie przybył, bo wszyscy myśleli, że on chce po raz kolejny rozbawić piękną Baosi.

I tu nie wiedziałeś, czy E, że atakują, czy E chce rozmawić w Baosii.

0:00
0:00