Mentionsy

Historia dla dorosłych
13.11.2025 11:00

Ogień, gołębie i... supełki, czyli o tym jak dawniej przekazywano sobie wiadomości

Zanim świat opanowały smartfony i memy, ludzie musieli się nieźle nagimnastykować, żeby przekazać wiadomość na dużą odległość. W starożytności sprawę załatwiał głośny krzyk albo szybki bieg, choć czasem kończyło się to... ostatnim biegiem w życiu. Po co Chińczycy rozpalali na Wielkim Murze ogniska? Czy grillowali? Jak Inkowie byli w stanie rozszyfrować z supełków wiadomość „idę do sklepu”? Radiowcy bez cenzury wzięli na tapet sposoby komunikacji. Dziś robimy to szybciej niż myślimy, ale czy mamy coś ciekawego do powiedzenia? To już zupełnie inna historia!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "Filipides"

Ale nie wszystkich, bo ich tam jednak sporo przyjechało Dariusz wysłał sporo tych I część wsiadła do łodzi I flota ruszyła w stronę Aten No i zrobił się problem, bo jakoś trzeba Zawiadomić Ateny o wygranej Ale też o zbliżającym się zagrożeniu Że płyną, płyną Że uważajcie, że się chowajcie, że tak dalej I wtedy człowiek o imieniu Filipides Zupełnie inny imię niż Przemek i Jacek Kompletnie, ale taki mieli wtedy imiona w Grecji To nic nie zrobisz Militades Filipades

On zaoferował Filipides, że on pobiegnie do miasta, do Aten z wiadomością, tylko że powiedzieli mu, to daleko było, okej, biegnij, jeśli chcesz.

I teraz uwaga, według podań historycznych, notatek i przekazów, Filipides, ten człowiek właśnie, przebiegł 40 kilometrów, by w końcu wkroczyć do miasta.

Słuchajcie, w każdym razie na cześć Filipidesa mamy dzisiaj maraton, czyli bieg na odległość 42 kilometrów i w tych biegach biorą udział różne osoby.

Podobnie jak Filipides.

0:00
0:00