Mentionsy

Kościół EXE - Bez Celibatu i inne
14.11.2025 21:40

Bez Celibatu #167 Watykan obraża Maryję

W najnowszym odcinku Bez Celibatu bierzemy na warsztat temat, o którym mówi dziś cały Kościół: najnowsze stanowisko Watykanu dotyczące Najświętszej Maryi Panny.Ukazał się głośny dokument Mater populi fidelis, w którym Watykan koryguje, wyjaśnia i porządkuje tytuły nadawane Maryi. Zapraszamy do konstruktywnej dyskusji.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Kościoła"

Formalnie w zasadzie, kiedy miałem lat 18, zostałem ochrzczony na wyznanie wiary w kościele chrześcijan-baptystów, więc to był już ten moment takiego formalnego przejścia od kościoła rzymskokatolickiego.

ale na poziomie całego Kościoła coś się rozwija, no to należy przyjąć, że aha, czyli w tym kierunku nas prowadzi Duch Święty.

Jest powiedziane o tym, że właśnie ta pobożność maryjna jest skarbem Kościoła, jest czymś bardzo wartościowym, ale w kolejnym akapicie jednocześnie istnieją pewne grupy poświęcone refleksji mariologicznej, publikacje, nowe formy pobożności oraz postulaty o dogmaty maryjne, które nie wykazują tych samych cech co pobożność ludowa.

pewne nurty, nie pobożność całego kościoła katolickiego, ale pewne nurty idą właśnie za daleko, używają sformułowań, które są nieprecyzyjne, które mogą być opacznie rozumiane, które mogą prowadzić do jakiegoś zachwiania równowagi w teologii i w związku z tym tutaj właśnie chcą wyjaśnić, co jest dobrym ujęciem, trafnym, co jest nietrafnym ujęciem tego, jaką rolę ta Maria odgrywa.

też jest, owszem, pierwszą, najszczególniejszą według Kościoła Rzymskiego, ale jednak odbiorczynią tego zbawienia, tej Bożej łaski.

Tak, ale w świadomości Kościoła to był autentyczny postęp w rozumieniu przez Kościół.

I coś takiego pojawia się w dziejach apostolskich, że Paweł mówi do starszych kościoła w Efezie, swoją drogą w Efezie, że macie paść trzodę Boga, za którą on przelał, którą nabył za swoją własną krew.

Więc jeżeli w kościołach protestanckich, w tych, w których rzeczywiście tak jest, no bo są też inne przypadki jakieś skrajne, ale jeżeli nie próbuje się wynajdywać wszystkiego od nowa, tylko szanuje się to dziedzictwo teologiczne minionych wieków,

Jeżeli mamy jakąś strukturę w Kościele, są starsi, są pastorzy, jest też tak, że ktoś może z Kościoła zostać wyłączony z powodu albo życia w grzechu, albo przyjmowania jakiejś herezji.

Więc skąd takie czarno-białe myślenie, że jeżeli nie uznajemy Kościoła za nieomylne, to automatycznie go uznajemy za nieautorytatywny.

Są organy Kościoła w Rzymie, które nie działają nieomylnie, ale są autorytatywne.

W taki sposób o tym piszą ojcowie Kościoła.

To znaczy, ciekawe jest to, że on cofa się w czasie, poszukując tych prawdziwych autorytetów, sięgając do tradycji i historii swojego Kościoła i mówi, że ta właściwa tradycja skończyła się wraz z Piosnem XII, czyli przed Soborem Watykańskim II, który sprowadził Kościół na manowce, poszedł na kompromis ze światem,

Tam jest źródło, to nieskażone źródło wiary katolickiej, już powiem tak przewrotnie, tego prawdziwego Kościoła, który miał być Kościołem powszechnym, ale właśnie tam zszedł na manowce z powodu wielu różnych ludzi po drodze, którzy każdy miał swój lepszy pomysł od innych.

że właśnie jeżeli ktoś idzie bardzo daleko w takim tradycjonalizmie jezuskokatolickim, aż dochodzi do tego sedywakantyzmu, że nie ma prawdziwego papieża od iluś dekad i może nie ma nawet prawdziwego kościoła.

Szkoda, że komentujący nie wierzy w obietnicę Pana Jezusa, który powiedział, że bramy Hadesu czy bramy śmierci piekielne nie przemogą Jego Kościoła.