Mentionsy

Krzyk Horror Podcast
20.12.2025 02:00

Najtragiczniejsze święta w historii #98

Chcesz więcej odcinków? Słuchaj i obserwuj Krzyk Horror Podcast, zostaw ⭐⭐⭐⭐⭐ i wyślij link z tym odcinkiem do tych, którzy lubią takie historie.


Pod choinką, obok świątecznych prezentów, leżały ciała całej rodziny. Był to makabryczny „podarunek” od Ronalda Gene’a Simmonsa, który w okresie Bożego Narodzenia zamordował czternaście osób ze swojego najbliższego otoczenia. Niedługo później przeniósł swoją furię na mieszkańców pobliskiego miasteczka.


Poznaj kulisy najstraszniejszych świąt Bożego Narodzenia w historii Stanów Zjednoczonych.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Ronald G."

To Ronald Gene Simmons.

Dla Ronalda Gina Simonsa święta nie były czasem radości.

W domu panowała cisza, ponieważ Ronald G. Simmons sprawił, że wszyscy zamilkli.

Lista Ronalda G. Simonsa była długa i nie ograniczała się tylko do więzów krwi.

Po raz rozumieć, dlaczego dla Ronalda Gina Simonsa miłość była synonimem posiadania, a wolność najwyższą zdradą.

Patrząc na CV Ronalda Gina Simonsa, przeciętny Amerykanin lat 80. zobaczyłby wzór cnót.

Najstarszy syn, Ronald Jean Simmons Junior, znany w rodzinie jako Mały Jean, nie mógł dłużej znieść ciężaru tej tajemnicy.

Ale nie dla Ronalda.

W domu pozostali Ronald, jego żona Becky, ich najstarszy syn, 26-letni mały Jean oraz trzyletnia wnuczka Barbara.

Gdy tylko warkot autobusu szkolnego ucichł w oddali, Ronald Gene Simmons przystąpił do realizacji planu, który układał w głowie od tygodni.

Ale Ronald Gene Simmons nie miał żadnego kodu.

Kiedy słońce zaszło nad Mockingbird Hill, a zimny wiatr zaczął hulać między drzewami, Ronald Gene Simmons wrócił do domu.

To, co działo się w głowie Ronalda Gina Simonsa w ciągu tych kilkudziesięciu godzin, stanowi jedno z najbardziej przerażających studiów psychopatii w historii kryminalistyki.

Dokładnie tak, jak chciał tego Ronald.

Dla Ronalda Gina Simonsa Billy nie był synem marnotrawnym, który wrócił do domu.

A pośrodku tego wszystkiego Ronald Gene Simmons, sączący piwo w otoczeniu 14 trupów.

Ronald Gene Simmons przyjechał do miasta samochodem swojego martwego syna.

To wszystko było w jego oczach aktem samoobrony, wyrównaniem rachunków, przywróceniem kosmicznej sprawiedliwości, w której on, Ronald Jean Simmons, zawsze musiał być górą.

Wiedział już, że Ronald Gene Simmons jest zdolny do zabijania ludzi z zimną krwią.

W areszcie w Russellville Ronald Gene Simmons siedział w celi.

Proces Ronalda Gina Simonsa nie był walką o prawdę.

Ronald G. Simmons zamknął oczy.

W każde święta Bożego Narodzenia w Dover, Russellville i wielu innych miejscach, gdzie ludzie znają tę historię, cień Ronalda Gina Simonsa powraca.

0:00
0:00