Mentionsy

Krzyk Horror Podcast
20.12.2025 02:00

Najtragiczniejsze święta w historii #98

Chcesz więcej odcinków? Słuchaj i obserwuj Krzyk Horror Podcast, zostaw ⭐⭐⭐⭐⭐ i wyślij link z tym odcinkiem do tych, którzy lubią takie historie.


Pod choinką, obok świątecznych prezentów, leżały ciała całej rodziny. Był to makabryczny „podarunek” od Ronalda Gene’a Simmonsa, który w okresie Bożego Narodzenia zamordował czternaście osób ze swojego najbliższego otoczenia. Niedługo później przeniósł swoją furię na mieszkańców pobliskiego miasteczka.


Poznaj kulisy najstraszniejszych świąt Bożego Narodzenia w historii Stanów Zjednoczonych.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Simmons"

To Ronald Gene Simmons.

W domu panowała cisza, ponieważ Ronald G. Simmons sprawił, że wszyscy zamilkli.

Ale Simmons wiedział, że ten krajobraz wkrótce się zmieni.

Simmons stworzył system, w którym on był sędzią, ławą przysięgłych i katem.

Najstarszy syn, Ronald Jean Simmons Junior, znany w rodzinie jako Mały Jean, nie mógł dłużej znieść ciężaru tej tajemnicy.

Simmons szukał miejsca specyficznego.

Simmons kazał swoim dzieciom i żonie kopać rowy melioracyjne w twardej, gliniastej ziemi Arkansas.

W tym królestwie Simmons miał swój tron.

Simmons to widział.

Jesienią 1987 roku Simmons podjął decyzję.

Gdy tylko warkot autobusu szkolnego ucichł w oddali, Ronald Gene Simmons przystąpił do realizacji planu, który układał w głowie od tygodni.

Ale Ronald Gene Simmons nie miał żadnego kodu.

Kiedy słońce zaszło nad Mockingbird Hill, a zimny wiatr zaczął hulać między drzewami, Ronald Gene Simmons wrócił do domu.

Simmons spędził ten dzień tak samo jak poprzednie.

Simmons czuł się całkowicie bezkarny.

Jako pierwszy przyjechał Billy, William Simmons, 23-letni syn.

Simmons udusił ją.

To, co Simmons zrobił potem, definiuje go jako jednego z najbardziej przerażających zbrodniarzy w historii Stanów Zjednoczonych.

A pośrodku tego wszystkiego Ronald Gene Simmons, sączący piwo w otoczeniu 14 trupów.

Ronald Gene Simmons przyjechał do miasta samochodem swojego martwego syna.

Simmons wszedł do biura.

Simmons zlokalizował Joyce, strzelił jej w głowę i klatkę piersiową.

To wszystko było w jego oczach aktem samoobrony, wyrównaniem rachunków, przywróceniem kosmicznej sprawiedliwości, w której on, Ronald Jean Simmons, zawsze musiał być górą.

Simmons nie był agresywny.

Wiedział już, że Ronald Gene Simmons jest zdolny do zabijania ludzi z zimną krwią.

W areszcie w Russellville Ronald Gene Simmons siedział w celi.

Kiedy szeryf Bolan wrócił z oględzin, brudny od błota i przesiąknięty zapachem śmierci, spojrzał na Simmonsa.

Simmons o tym wiedział i bał się tego.

Simmons trafił do celi śmierci w więzieniu stanowym w Arkansas.

Simmons pobił kolejny rekord.

Ronald G. Simmons zamknął oczy.

0:00
0:00