Mentionsy

Krzyk Horror Podcast
20.12.2025 02:00

Najtragiczniejsze święta w historii #98

Chcesz więcej odcinków? Słuchaj i obserwuj Krzyk Horror Podcast, zostaw ⭐⭐⭐⭐⭐ i wyślij link z tym odcinkiem do tych, którzy lubią takie historie.


Pod choinką, obok świątecznych prezentów, leżały ciała całej rodziny. Był to makabryczny „podarunek” od Ronalda Gene’a Simmonsa, który w okresie Bożego Narodzenia zamordował czternaście osób ze swojego najbliższego otoczenia. Niedługo później przeniósł swoją furię na mieszkańców pobliskiego miasteczka.


Poznaj kulisy najstraszniejszych świąt Bożego Narodzenia w historii Stanów Zjednoczonych.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Simonsa"

Dla Ronalda Gina Simonsa święta nie były czasem radości.

Świadkowie, którzy mieli nieszczęście spotkać Simonsa w dniach poprzedzających ten moment, opisywali wyraz jego twarzy.

Lista Ronalda G. Simonsa była długa i nie ograniczała się tylko do więzów krwi.

Wszyscy oni, w umyśle Simonsa, byli winni.

Po raz rozumieć, dlaczego dla Ronalda Gina Simonsa miłość była synonimem posiadania, a wolność najwyższą zdradą.

Patrząc na CV Ronalda Gina Simonsa, przeciętny Amerykanin lat 80. zobaczyłby wzór cnót.

Dla Simonsa wojsko nie było jednak służbą.

Rodzina wiedziała, Becky, żona Simonsa też, ale strach, jaki zasiał w nich architekt terroru, był paraliżujący.

Dla Simonsa te braki nie były wadami, ale zaletami.

Nazywała Simonsa Fatso, Grubasem.

W oczach Simonsa był zdrajcą, a zdrajcy w jego świecie nie zasługiwali na litość.

Dla Simonsa ciała jego rodziny stały się teraz problemem logistycznym, odpadem, który należało zutylizować.

To, co działo się w głowie Ronalda Gina Simonsa w ciągu tych kilkudziesięciu godzin, stanowi jedno z najbardziej przerażających studiów psychopatii w historii kryminalistyki.

Dla Simonsa była to kolejna noc spędzona w fotelu przed telewizorem.

Jego żona Renata i ich mały synek Trey i oczywiście Sheila, ukochana córka Simonsa, obiekt jego chorej żądzy, a teraz w jego oczach największa zdrajczyni, która śmiała wyjść za mąż, za innego mężczyznę.

Dla Ronalda Gina Simonsa Billy nie był synem marnotrawnym, który wrócił do domu.

Siedmioletnia Sylwia, biologiczna córka i wnuczka Simonsa oraz 21-miesięczny brat, Michael.

Dla Simonsa odrzucenie było zaś grzechem śmiertelnym.

Miała nad nim władzę, co dla Mizogina i Narcyza pokroju Simonsa było nie do zniesienia.

To zdanie jest kluczem do zrozumienia psychiki Simonsa.

Bolan podszedł do Simonsa, siedzącego w radiowosie.

Gdzie była żona Simonsa Becky?

Proces Ronalda Gina Simonsa nie był walką o prawdę.

Dla innych skazańców, którzy walczyli o każdy dzień życia, składając kolejne wnioski i odwołania, postawa Simonsa była zagrożeniem.

W każde święta Bożego Narodzenia w Dover, Russellville i wielu innych miejscach, gdzie ludzie znają tę historię, cień Ronalda Gina Simonsa powraca.

0:00
0:00