Mentionsy
Strategia ważniejsza niż pieniądze. Trump nie zrezygnuje z Grenlandii
Amerykańskie plany dotyczące Grenlandii wzbudzają coraz większe emocje w Europie. Stany Zjednoczone chcą przejąć kontrolę nad wyspą, oferując za nią nawet 700 miliardów dolarów. Za spektakularnymi kwotami kryją się przede wszystkim strategiczne interesy. Jaki będą mieć wpływ na bezpieczeństwo całego regionu, w tym Polski? Ekspert Marek Budzisz przekonuje, że USA nie zrezygnują z Grenlandii, a Europa, w tym Polska, powinna przygotować się na nowe realia. Jakie? O tym w najnowszym odcinku.
Szukaj w treści odcinka
Natomiast ja uważam, że w przypadku i Grenlandii i tym bardziej Alaski, to pewna kalkulacja strategiczna bardziej była istotnym czynnikiem powodującym gotowość elity amerykańskiej do forsowania tego rodzaju operacji.
Jak zawsze w polityce liczy się i prestiż, i chęć odniesienia sukcesu, i liczą się też względy ekonomiczne, natomiast w moim odczuciu to nie jest pierwszoplanowe.
Natomiast jeśli chodzi o samą płatność, bo o tym Pan wspomniał.
Natomiast czynnik geostrategiczny moim zdaniem ma tu najważniejsze znaczenie.
Natomiast jeśli chodzi o samych Grenlandczyków, no to warto podkreślić, że jest ich tylu mniej więcej ilu mieszkańców Łomży, niecałe 57 tysięcy ludzi.
Natomiast polityka Donalda Trumpa to nie jest to, jak się lubi nieraz w Europie mówić, jakimś szaleństwem albo przejawem pychy i takiej hybris, czyli dążenia do osiągnięcia splendorów czy zasług o wymiarze historycznym.
Natomiast generalnie, jak patrzę na to, jak Europejczycy postrzegają politykę Trumpa... Sądząc po ocenach, można przyjąć takie założenie, że wielu ludziom, którzy się tym powinni zajmować, bo z tego żyją i takie jest ich zadanie, jednak trudno albo udają.
Natomiast w tym kontekście strategicznym mówi się też o przesmyku Giuk, chociaż przesmyk to pewnie nie do końca dobrze opisuje to miejsce, no bo jest szerokie na tysiąc mil morskich.
Natomiast my mówimy tutaj o obawach o charakterze strategicznym.
Czyli rozumiem, że ta cała sytuacja, cała historia z Grenlandią w dużej mierze przypomina naciski Donalda Trumpa jeszcze z pierwszej jego kadencji dotyczące wydatków państw europejskich na obronę i wspólnego ponoszenia kosztów utrzymywania tej całej struktury obronnej NATO.
I nikt wtedy nie mówił o końcu NATO.
To przecież to też są obydwa państwa NATO.
Czy na Grenlandii, czy na wschodniej flance NATO i jak w związku z tym ewentualna reakcja państw europejskich w postaci na przykład wysłania kontyngentu żołnierzy może wpłynąć na nasze bezpieczeństwo.
I w związku z tym, jeśli się wyśle na Grenlandię, to się nie wyśle na wschodnią flankę NATO.
Pan powiedział, że wspólnie z Danią bronimy obecności natowskiej na Bałtyku.
Tu są zdania podzielone, natomiast nie ulega wątpliwości, że trajektoria lotu pocisków balistycznych właśnie tak wygląda, więc w tym sensie obiektywne czynniki powodują, iż Grenlandia i północna Kanada mają znaczenie dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych.
Ostatnie odcinki
-
Czy Chiny i BRICS pogrzebią dolara? Co czeka św...
28.01.2026 16:00
-
Strategia ważniejsza niż pieniądze. Trump nie z...
21.01.2026 16:00
-
Na czym zarobisz miliony? Polacy odkrywają inwe...
17.12.2025 16:00
-
Czy Izrael czeka kryzys dekady? Koszty wojny sz...
10.12.2025 16:00
-
Czy powrót do handlu z Rosją jest nieunikniony?...
03.12.2025 16:00
-
Stadiony pełne, kasy puste? Prawdziwe finanse k...
26.11.2025 16:00
-
Nowy plan Chin. Dochód gwarantowany i fabryki b...
19.11.2025 16:00
-
CPK. Polskie megalotnisko, które ma podbić Euro...
12.11.2025 16:00
-
Koniec z CPK, ale tylko z nazwy. Czy afera z dz...
05.11.2025 16:00
-
Jak działa polski system kaucyjny? Ile można od...
29.10.2025 16:00