Mentionsy

Kultura poświęcona
04.10.2025 08:00

Koniec elit i liberalnej religii. Dziennik z więzienia Palikota | #KulturaPoświęcona

Janusz Palikot wraca w nowej roli – jako autor Dziennika z więzienia. Książka, w której dawny symbol liberalnych elit III RP kreuje się na ofiarę systemu, odsłania zarazem upadek całego porządku, który współtworzył.Co mówi historia Palikota o śmierci starych elit i liberalnej religii III RP? Dlaczego jego narracja o „torturach sybaryty” budzi tak skrajne emocje? Jak w szerszej perspektywie wygląda kryzys liberalnej ortodoksji – od diagnoz Ryszarda Legutki, przez metaforę „Katedry” Curtisa Yarvina, aż po pytanie, jak na ten proces powinien patrzeć katolik?W tym odcinku analizujemy Palikota nie tylko jako postać, lecz jako symbol: upadku pewnej epoki, kryzysu III RP i końca liberalnej hegemonii w Polsce.*DOŁĄCZ DO NAS*Chciałbyś współtworzyć naszą społeczność? Dyskutować o kulturze, polityce i Kościele na naszym „poświęconym” Discordzie? Otrzymywać co tydzień „newsletter poświęcony” z zestawem kulturowo-społecznych rekomendacji? Zostań naszym darczyńcą w serwisie Patronite! ➡️ https://patronite.pl/kulturaposwiecona*INDEKS DZIEŁ POLECANYCH*👉 Janusz Palikot, Dziennik z więzienia – punkt wyjścia do rozmowy i symboliczny zapis upadku elit III RP.👉 Ryszard Legutko, Dlaczego nie lubię liberalizmu👉 Ryszard Legutko, Esej o duszy polskiej👉 Curtis Yarvin (Mencius Moldbug), Open Letter to Open-Minded Progressives (2008)👉 Robert Spaemann, Ten, który powstrzymuje – i ostatni bój [w:] Rozmowy w Castel Gandolfo, t. II.#Palikot #Elity #KulturaPoświęcona

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Ryszard Legutko"

Ryszard Legutko, 2005 rok.

Natomiast Legutko, i to znowu wracam do tego cytatu, o którym wspomniałeś, pokazuje, że to jest w praktyce mitem.

Bo Legutko nie tylko mówi o policjantach tego ładu, ale również o kapłanach.

Czy to, co tak w sposób groźny i niebezpieczny Legutko pisał 20 lat temu, czy to jest w ogóle aktualne?

Natomiast na co Legutko zwraca uwagę, to jest to, że ten liberalizm ma charakter konstruktywistyczny.

no to już nie jest paradoks, że liberalizm może mieć charakter nakazowo-rozdzielczy, bo też jak wcześniej wspomniałeś o tym podobieństwie między liberalizmem a komunizmem, to znowu, część osób mniej przychylnych by powiedziała, że profesor Legutko odleciał, że to typowo jest pierdzielenie prawicowe,

to nagle się okazuje, że te narzędzia, to instrumentarium jest bardzo podobne, że po prostu wykorzystujesz, musisz wykorzystywać te poszczególne elementy, czy to będą media, czy to będzie, właśnie jak wspomniałeś o sądownictwie, czyli elementy władzy politycznej, no to faktycznie te instrumenty są podobne, więc na poziomie pewnej takiej technicznej diagnozy uważam, że Legutko miał rację i tak jak powiedzieliśmy wcześniej,

Legutko sam się broni przed tym zarzutem, że przecież nie można demokracji liberalnej w III Rzeczpospolitej, ok, instalowanej odgórnie, nie można jej porównywać do komunizmu i on się z tym zgadza, że to nie jest porównanie, ale to jest dość daleko idąca analogia i on ją tłumaczy.

To jest tak znowu, jakby w 2005 roku Ryszard Legutko przewidział wokeism amerykański.

I bez kozery powiem, że legutko jego publicystyka również przez to, że on jest po prostu był przez lata europosłem PiSu i jest jakoś międzynarodowo posieciowany, też po Stanach jeździł ze swoimi esejami, książkami, to...

I to zarówno przez liberałów, którzy wiadomo, że wprowadzali u nas poglądy normalne europejskie, tak jak dzisiaj przez prawicę, która zapomina o tym, że Ryszard Legutko pisał to 20 lat temu i dzisiaj podnieca się diagnozami, które były pisane właśnie kilkanaście lat temu przez naszych.

Bo zauważ, że Legutko nawet nazywając policjantami czy nawet kapłanami te liberalne instytucje, jednak nie idzie aż tak bardzo daleko.

Ten Patrick Denen też brzmi trochę jak Ryszard Legutko.

Ponieważ Ryszard Legutko też jako rekomendację, co z liberalizmem zrobić, również mówił, no trzeba wrócić do Arystotelesa, Platona i myśleć o dobru wspólnym, a nie myśleć o jednostce, która ma tworzyć jakiś taki atomistyczny system społeczny, bo to prowadzi na manowce i jest utopią, która nie może się zrealizować.

Bo tak jak Legutko w 2005 roku zauważał paradoksy liberalizmu, tak ja zauważam podstawowy paradoks polskiej prawicy, która ukonstytuowała siebie na lokalizmie, na tym, że trzeba się dowartościować, trzeba powrócić do swojej tradycji, kultury, rozpoznać siebie, a teraz co robi na razie w ramach naśladownictwa estetycznego, ale też po części ideologicznego...

Być może fantastycznym rozwiązaniem w takim porządku absolutnie teraz intelektualnym raz, a dwa idealnym, no to jak powiedzieliśmy, że Legutko był tym, który inspirował Maga, no to polscy intelektualiści byłoby najlepiej, gdyby jakoś chrzcili ten ruch Maga.

O tym też trochę Legutko pisał w tym esajo Dlaczego nie lubię liberalizmu, zwracając uwagę, że liberalizm po prostu tak bardzo poszedł w stronę tej rzekomej wolności, że wciągał kolejne tam grupy rzekomo w potrzebie emancypacji.