Mentionsy

Nie-winna Sztuka
15.08.2025 13:49

123. Rozpustny ART Paryż. W poszukiwaniu XX wiecznej bohemy

Dzisiaj zabieram Was do rozpustnego Paryża, z którego wróciłam! Wybrałam się do niego żeby znaleźć klimat i atmosferę, która panowała tam kiedy wzgórze Montmartre zamieszkiwali najwięksi Malarze i Malarki, dzieła które od lat podziwiałam w albumach, a które teraz mogłam zobaczyć na żywo! Niesamowicie chodziło się tymi samymi uliczkami co Picasso, piło winko tam gdzie robił to Modigliani. Mam nadzieję, że pokażę Wam Paryż z innej strony i zauroczy Was tak samo jak mnie! Miłego słuchania, Marika Szwal.

POST PODCASTOWY na instagramie:

https://www.instagram.com/p/DNYbKZFMCqF/?img_index=1

INSTAGRAM:

https://www.instagram.com/marika_szwal_niewinnasztuka/

Zostań Patronką/Patronem: https://patronite.pl/niewinnasztuka

SKLEP: ⁠⁠⁠https://www.szwalmarika.com⁠⁠⁠



Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 34 wyników dla "Montmartre"

Moja artwycieczka skupiła się głównie na eksplorowaniu Montmartre, które swego czasu, jak dobrze wiecie, było miejscem, w którym najwybitniejsi artyści i artystki zaczynali swoją podróż, powiedzmy, w zapisywaniu się na kartach historii sztuki.

Dlatego postanowiłam, że zamieszkam na Montmartre, no bo...

No i tak w gwoli ścisłości, stali słuchacze oczywiście o tym wiedzą, ale Pablo zamieszkiwał w wzgórze, czyli Montmartre, kiedy jeszcze nie znaczył nic.

no to zdecydowanie były koloryzowane i wręcz takie utopijne i romantyczne wizje tego Montmartre'u, no bo po czasie zapominali o tym głodzie, o brudzie, o warunkach, w jakich mieszkali, wiecie, tam był grzyb na ścianach, nie było w ogóle światła, no tragedia była.

Picasso kochał Montmartre aż do śmierci.

Więc myślę, że Montmartre widziało wiele sukcesów, ale też wiele tragedii, które gdzieś tam może i często były pomijane w historii sztuki, bo wiadomo, że najczęściej mówi się o tych najwybitniejszych, prawda?

Więc ten cały miks wydarzeń i tych zabawnych i tych właśnie tragicznych miałam w sobie, kiedy pierwszy raz wędrowałam po Montmartre.

Ponieważ doszły mnie słuchy, że Montmartre stara się jednak, żeby nie było tam zbyt wielu turystycznych pułapek.

Ale stwierdziłam, że wieczór jest jeszcze młody, niczym Modigliani, kiedy zamieszkiwał Montmartre i nie chciałam już więcej winka, więc postanowiłam, że te rzeczy, które zaplanowałam sobie zobaczyć jutro o poranku, mogę zobaczyć też pod osłoną nocy.

A tutaj na wzgórzu Montmartre winogrona są zbierane ręcznie we wrześniu i w październiku.

I to wino nazywa się Leklos Montmartre.

Bo też wyczytałam, że wiele osób opisuje smak tego młodego wina z Montmartre jako...

I ja już potem, jak ludzie mi proponowali, żeby ze mną lecieć, to ja mówiłam, nie, nie, już jest wszystko zaplanowane pode mnie, bo ja coś czułam, że ten Paryż, ten Montmartre muszę przeżyć zawsze.

Ale też właśnie chciałam Wam powiedzieć, że ja mam wrażenie, że cały Montmartre jest taki magiczny, dlatego że w porównaniu do reszty Paryża, kiedyś byłam, więc wiem, jednak zachował wiele z tamtych czasów.

Młynów w XVIII i XIX wieku na Montmartre było kilkanaście.

Paryż to magiczne miejsce, do którego chciałabym się przenieść chociaż na chwilę, by zza rogu kawiarenki Madame Charlotte obserwować jak Picasso wdaje się w dysputy z przyjaciółmi, Modigliani głosi boską komedię Dantego, a Van Gogh mknie po uliczkach Montmartre z bukietem słoneczników.

bo ja wcześniej go nie znałam i nie dość, że od kilku lat mieszka na Montmartre i eksploruje Paryż w dokładnie taki sposób, jaki uwielbiam, no to jeszcze wraz z przyjaciółmi wtedy, kiedy ja się o nim dowiedziałam, prowadzili podcast pod tytułem Paryż wino frytki.

My z Adasiem sobie pobiadoliliśmy o życiu, o sztuce, o Paryżu oczywiście i poszliśmy w końcu na spacer, kiedy troszkę odpoczyłam po tym łażeniu po Montmartre.

Adam też oprowadzając mnie pokazał mi niektóre miejsca, knajpki i w ogóle jest na przykład idziesz bardzo turystyczną uliczką i Adam mi pokazał, że trzeba wejść tu, gdzie nikt nie wchodzi, bo jest pusto i nagle jesteś na najstarszej uliczce na Montmartre.

Ja na ten dzień miałam jeszcze zaplanowane Muzeum Montmartre, to było najważniejsze dla mnie, więc jakby największą atrakcją chyba faktycznie stał się czas z Adamem.

ale że ja nie przyjechałam odpoczywać, no to już lekko zmęczona, była jakaś chyba szesnasta godzina, pożegnaliśmy się i potuptałam sobie do Muzeum Montmartre.

Oczywiście poza Adamem, ale teraz wchodzimy do Muzeum Montmartre.

Wiecie, właśnie tego wam nie powiedziałam tak dosadnie, ale wszędzie na Montmartre są schody.

Ale co do Renoir, bo tutaj będzie kolejna ciekawostka, te ogrody Renoir w Muzeum Montmartre wzięły nazwę właśnie stąd, że Renoir sobie tam również mieszkał i malował.

Całe muzeum znajduje się w posiadłości Doubel Air, czyli jedna z najstarszych tak naprawdę rezydencji na całym wzgórzu Montmartre.

Ale też chodzi o to, że Montmartre w tamtych czasach był miejscem, gdzie modelki i malarze rzadko tak naprawdę utrzymywali takie czysto profesjonalne relacje.

Ale też już z takich artystycznych rzeczy, bo to było bardzo nieartystyczne, Tulula Trek stworzył też ikoniczne plakaty do Moulin Rouge, które wydaje mi się, że wisiały w tym Muzeum Montmartre, ale w każdym razie on, wiecie, on łączył tam liternictwo, taką swoją typową barwną kreskę, no i wszystkie charakterystyczne postacie, które dziś są synonimem epoki, których już nie spotkamy na tej dzielnicy penisów.

Tyle, że oglądając tę wystawę ja po prostu lubię wiedzieć z kim ja mam do czynienia i okazało się, że Boudon namówił Claude'a Monet, kiedy ten jeszcze był nastolateczkiem, żeby stary, weź porzuć to rysowanie przaśnych karykatur, jak te, które widziałam na Montmartre i zacznij malować prawdziwe obrazy.

Moi drodzy, za to, że mnie wspieracie i dzisiaj dostaniecie taki smakowity art newsletter, że będziecie zachwyceni i będzie tam gotowy plan zwiedzania Montmartre i paryskich uciech, o których tutaj też nie mówiłam, scenami, adresami, innymi ciekawostkami, no dokładnie tak jakbyście mieli taką baby wersję, tak mi się wydaje, e-booka, że jak będziecie chcieli tą samą trasą sobie pójść co ja, no to nie będzie żadnego problemu.

I tak mocno skupiłam się na tym Montmartre, no bo mówiłam Wam, że ja tylko wybrałam wycinek Paryża, że totalnie zapomniałam, że faktycznie Jeff Kunz jest w Paryżu.

No dobra, ale jeszcze co do historii, bo to tutaj przysiadywali nie tylko malarze, ale też i poeci, modelki, cała generalnie bochemka, tylko już inna, bo Montparnasse a Montmartre to dwie różne dzielnice Paryża, więc też różne historie, mimo że się blendowały, jeżeli chodzi o niektórych artystów.

Ale pisarze i poeci, no to Apollinaire, chociaż on na Montmartre też często siedział, Jean Cocteau, Ernest Hemingway czy Scott Fitzgerald.

Kolejna taka społeczność jak na Montmartre.

Zrozumiałam też, dlaczego tak wiele osób kocha to miasto i wiem też, dlaczego ci wszyscy moi ulubieni artyści, malarze tak kochali Montmartre i ja wiem, że

0:00
0:00