Mentionsy
Bezkształtna Polska. Tworzenie granic po 1918 roku
W podcaście „1000 lat. Prześwietlenie” odtworzymy Polskę wyłaniającą się po 123-letniej niewoli. Wraz z Łukaszem Starowieyskim odbędziemy podróż palcem po mapie, sunąc po kolejnych odcinkach granic powstającego państwa. Bo choć pod koniec I wojny światowej było niemal pewne, że kraj się odrodzi, to nikt nie wiedział, jaki będzie jego ostateczny kształt. Poza Królestwem Polskim z Warszawą i częścią Małopolski z Krakowem wszystkie ziemie były sporne. O swoje granice Polska przez kolejnych pięć lat stoczy sześć wojen. Niemcy nazwali ją „państwem sezonowym”. Brzmiało to jak plan − którego omal nie urzeczywistnili bolszewicy. Podcastu Muzeum Historii Polski wysłuchasz na YouTube, Spotify, Google Podcasts, Audiotece, a także na innych platformach podcastowych. Zapraszamy do subskrypcji naszego kanału. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Szukaj w treści odcinka
Komisja uznała, że do Polski powinny należeć Wielkopolska, cały Górny Śląsk, szeroki korytarz do morza oraz część Warmii i Mazur.
Ostatecznie zdecydowano o tym, że na Górnym Śląsku, Warmii i Mazurach będą przeprowadzone plebiscyty.
Nawet jeśli Piłsudski wszystkich tych walk przewidzieć nie mógł, to i tak absolutnym priorytetem dla państwa musiało być stworzenie armii.
Dzięki temu też Wielkopolska mogła być miejscem tworzenia kolejnej armii posyłanej do boju na innych frontach.
polskiej armii aż pół miliona żołnierzy stanęło na froncie wschodnim.
Wojskowym było rozbicie dwóch armii sowieckich.
Nie osiągnięto żadnego z zakładanych celów, nie udało się zniszczyć armii przeciwnika, własna armia została nadmiernie rozproszona, a ustanowienie buforowego państwa ukraińskiego okazało się mrzonką.
Nie było masowego napływu Ukraińców do ukraińskiej armii, a Polacy byli po prostu kolejnymi okupantami.
Bolszewicka kontrofenyscywa okazała się dla obu armii krytyczna.
Pierwszy atak armii pod dowództwem młodego, zaledwie 27-letniego Michaiła Tuchaczewskiego udało się odeprzeć.
Konna armia Simiona Budionnego przerzucona z Kaukazu znalazła lukę w obronie i weszła na tyły polskiej armii.
Zagończycy Budionnego najwyraźniej nie słyszeli przemówienia Lenina, bo żołnierze Kon-Armii, jak ją nazywano, postępowali niezwykle brutalnie, wycinając pięć załogi zdobytych miast czy podpalając szpitale.
To był atak w odsłonięte podbrzusze Armii Czerwonej.
Dowodzonym osobiście przez Piłsudskiego oddziałom udało się wedrzeć na tyły Armii Bolszewickiej, zmuszając ją do szybkiego odwrotu.
Do porządku przywołali Francuzi, a bojowe nastroje ostudziła klęska Armii Czerwonej.
Ostatecznie musieli zarówno pogodzić się ze stratą Wielkopolski i korytarza do Bałtyku, jak i zaakceptować narzucone przez zwycięskich aliantów plebiscyty na Śląsku, Mazurach, Warmii i Powiślu.
Plebiscyt na Warmii i Mazurach odbył się w skrajnie niekorzystnym dla Polski terminie, 11 lipca 1920 roku, gdy Armia Czerwona zbliżała się do granicy Prus Wschodnich.
Na Mazurach za Niemcami opowiedziało się 98%, a na Warmii 92% mieszkańców.
Ostatnie odcinki
-
Czy bitwa pod Wiedniem była błędem? Jan III Sob...
29.01.2026 15:00
-
Niekorzystne sojusze i zdrada magnatów? Sobiesk...
22.01.2026 18:00
-
Pierwszy kryzys klimatyczny? Mała epoka lodowco...
15.01.2026 18:00
-
Czy Jan Sobieski był ratunkiem dla Rzeczpospoli...
08.01.2026 18:00
-
Jan Sobieski. Cienie młodości — ambicja i klęsk...
01.01.2026 18:00
-
Wojsko na ulicach. Polska 1981 między strachem ...
18.12.2025 18:00
-
Jak komunistyczna partia zniewoliła Polskę?
11.12.2025 18:00
-
Koniec węgla? Jego polska historia
04.12.2025 18:00
-
Rosyjski kolonializm, czyli podbój bez mapy?
27.11.2025 18:00
-
Krzyżacy przejmują Gdańsk. Nowe rozdanie
20.11.2025 18:00