Mentionsy
Krzyżacy przejmują Gdańsk. Nowe rozdanie
Co wydarzyło się w Gdańsk w 1308 roku? Czy Krzyżacy dokonali rzezi ludności? Jak w ogóle do tego doszło?
Od skromnych początków w twierdzy Vogelsang do stworzenia jednego z najpotężniejszych państw średniowiecznej Europy - tak rosła potęga zakonu krzyżackiego. Sprowadzony do Polski przez Konrada Mazowieckiego, działał z niezwykłą skutecznością. Dokonali podboju pogańskich ziem Prusów, korzystając z sieci wsparcia w całej Europie – od Niemiec po północne Włochy.
Jak Krzyżacy budowali swoją międzynarodową pozycję? Dlaczego wspierał ich cesarz Fryderyk II? Kim był mistrz zakonu Herman von Salza? Czy dokonali pogromu Prusów? Czym było rewolucyjne prawo chełmińskie? Dlaczego jego sukces był możliwy właśnie w tej części Europy?
Niezwykle doniosłym momentem w dziejach średniowiecznej Polski było zajęcie przez Krzyżaków ujścia Wisły. To wydarzenie zmieniło bieg dziejów Rzeczpospolitej.
O tym wszystkim w Podcaście Muzeum Historii Polski z serii Inne historie Polski. Rozmawiają Cezary Korycki i jego gość, prof. Maciej Dorna z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Program zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Szukaj w treści odcinka
Niestety przez ponad półtora wieku został zagarnięty podstępem przez zakon krzyżacki.
Można powiedzieć, że zakon krzyżacki był niejako na szpicy tego całego, jakby to ująć, procesu dziejowego, który zakończył się podbojem i ujarzmieniem Prus i przekształceniem tej jednej z ostatnich enklaw pogaństwa w Europie, również w teren schrystianizowany.
Cieszył się poparciem zarówno cesarza Fryderyka II, tak jak powiedziałem już w poprzednim odcinku, wielkiego przyjaciela i protektora krzyżaków, którego życzliwość wobec zakonu wynikała przede wszystkim z jego bliskiej relacji z ówczesnym wielkim mistrzem zakonu krzyżackiego Hermanem von Salza, bo to zupełnie wyjątkowa postać.
Zakon krzyżacki cieszył się nieustannym poparciem papiestwa.
apeli do chrześcijańskiej ludności Europy o to, żeby wspierać ten zakon krzyżacki.
i które są takimi punktami rekrutacyjnymi i werbunkowymi i punktami pewnej propagandy na korzyść zakonu krzyżackiego.
Nie pozwalają, można powiedzieć, mieszkańcom tych terenów pozapruskich zapomnieć o tym, że istnieje taki zakon, jak zakon krzyżacki, że istnieje takie zbożne dzieło wyrywania ziem pruskich z rąk Pogan.
Jaka jest prawda o ekspansji zakonu krzyżackiego na ziemiach dzisiejszej Warmii i Mazur?
W każdym razie, tak, to jest bardzo dobre pytanie, bo jeśli wczytamy się w źródła krzyżackie, głównie w kronikę ziemi pruskiej Piotra Zduzburga...
ludności pruskiej w trakcie tego podboju krzyżackiego.
Bardzo wielu Prusów po prostu już po zakończeniu tego podboju pozostało przy życiu i miało się w tym państwie krzyżackim całkiem dobrze.
w porównaniu do wszystkich innych norm prawnych i to chyba to prawo chełmińskie zadecydowało o tym, jak duża była i to dzisiaj jest widoczna dysproporcja pomiędzy powiedzmy ziemiami północnego Mazowsza, a ziemiami państwa zakonu krzyżackiego.
Mianowicie nie możemy zapominać o tym, że istotną rolę w ujarzmieniu Prus pod przewodem zakonu krzyżackiego odegrali również sami Prusowie.
Otóż był to przywilej lokacyjny dwóch pierwszych miast w państwie zakonu krzyżackiego położonych w ziemię chełmińskiej, mianowicie Chełmna i Torunia.
Jest to dokument, w którym krzyżacy, ówczesny mistrz krajowy zakonu krzyżackiego w Prusach, Herman Balk i wielki mistrz Herman von Salza, do dzisiaj jest dyskusja, czy on tu rzeczywiście był na ziemiach polskich, czy tylko formalnie został.
W każdym razie ci dwaj dostojnicy krzyżacki, oni dokonali aktu lokacji, czyli założenia tych dwóch miast, Chełmna i Torunia.
No i szereg innych zapisów, które później w dziejach Prus i nawet już w dziejach tych postkrzyżackich Prus jeszcze miały swoje zastosowanie, bo to prawo chełmińskie funkcjonowało jeszcze dłużej, tworzono pewne kompilacje tego prawa, jakieś rewizje tego prawa itd., itd.
Nie tylko w samych Prusach, ale również na terenach sąsiadujących z państwem krzyżackim, również na północnych ziemiach polskich.
Waka z Prusami była oczywiście celem zakonu krzyżackiego, natomiast kiedy nastąpi pierwszy sygnał, że z krzyżakami nie będzie żartów, także w kontekście relacji z księstwem mazowieckim.
Jak spoglądam na historię tych relacji polsko-krzyżackich w późniejszych dziesięcioleciach, no to właściwie tam jakichś wielkich problemów, wielkich zatargów, konfliktów nie widać.
Świętopełk zbudował gród nad Wisłą o nazwie Sartowice czy Sartawice i tam zaczął pobierać cło od tego handlu wiślanego, co uderzało bezpośrednio w interesy krzyżackie, w interesy tych dwóch miast, które krzyżacy niedługo wcześniej założyli, Torunia i Chełmna, które przecież właśnie tą drogą wiślaną tamten swój handel prowadziły.
Świętopełk w sposób naturalny dostrzegł swoich sprzymierzeńców w Prusach, w tych plemionach pruskich, które wówczas też były przecież obiektem tego podboju krzyżackiego.
Tak, bardzo ciekawa historia i rzeczywiście fakt o ogromnej doniosłości dziejowej, zarówno z punktu widzenia losów samego państwa zakonu krzyżackiego, które w wyniku tej aneksji Pomorza bardzo się terytorialnie rozrosło.
jak i oczywiście przede wszystkim tych relacji polsko-krzyżackich.
No i wtedy pojawia się ten pomysł poproszenia o pomoc krzyżaków, sprowadzenia na odsiecz wojsk krzyżackich.
No i tutaj zeznania świadków na tych procesach polsko-krzyżackich, czy to z 1320 roku, czy z 1339 roku, one rzucają nam przede wszystkim światło na przebieg tych wydarzeń i tego, jak to się wszystko w szczegółach rozegrało.
I tam zgodnie ze zdaniami świadków, które były na tych procesach późniejszych polsko-krzyżackich,
rzezią gdańską, bo w międzyczasie, czy po jakimś czasie od przybycia tej pierwszej grupy krzyżackiej przybywa ten właściwy, ten główny kontyngent krzyżacki, na czele którego stoi ówczesny mistrz krajowy Prus, bo właśnie ci urzędnicy krzyżacki, którzy rządzili Prusami, to byli do momentu sprowadzenia wielkich mistrzów, czy przeprowadzenia się wielkich mistrzów do Prus, to byli mistrzowie krajowi.
Takie działania krzyżackie, które zaowocowały śmiercią, rzeczywiście gwałtowną śmiercią w krótkim czasie wielu osób znajdujących się w Gdańsku w tej nocy z 12 na 13 listopada 1908 roku, niewątpliwie miały znamiona takiego masowego mordu.
I tutaj zeznania świadków na tych procesach polsko-krzyżackich pozwalają stwierdzić, że była pewna kategoria ofiar, które zostały wybrane jednak z pewnym rozmysłem.
Myślę, że już w tych głowach krzyżackich istniał i myślę, że o to chodziło, żeby wyeliminować tych, którzy mogli stanowić dla niego przeszkody.
Tutaj o wiele bardziej miarodajne są informacje, które na procesach właśnie polsko-krzyżackich, w zeznaniach różnych świadków się pojawiają i tam padają różne liczby.
Więc do tej liczby trzeba doliczyć te żony i dzieci, ale również w tych zeznaniach konsekwentnie przewija się taka informacja, że również wiele innego ludu padło ofiarą tego krzyżackiego miecza.
Z dużą dozą pewności możemy przyjąć, że co najmniej kilkaset osób wtedy w wyniku tych działań krzyżackich padło.
Mianowicie wspominałem tutaj już wielokrotnie o tych procesach polsko-krzyżackich.
Panie profesorze, bardzo dziękuję za tę niezwykle ciekawą opowieść na temat dziejów Zakonu Krzyżackiego w Polsce.
Ostatnie odcinki
-
Czy bitwa pod Wiedniem była błędem? Jan III Sob...
29.01.2026 15:00
-
Niekorzystne sojusze i zdrada magnatów? Sobiesk...
22.01.2026 18:00
-
Pierwszy kryzys klimatyczny? Mała epoka lodowco...
15.01.2026 18:00
-
Czy Jan Sobieski był ratunkiem dla Rzeczpospoli...
08.01.2026 18:00
-
Jan Sobieski. Cienie młodości — ambicja i klęsk...
01.01.2026 18:00
-
Wojsko na ulicach. Polska 1981 między strachem ...
18.12.2025 18:00
-
Jak komunistyczna partia zniewoliła Polskę?
11.12.2025 18:00
-
Koniec węgla? Jego polska historia
04.12.2025 18:00
-
Rosyjski kolonializm, czyli podbój bez mapy?
27.11.2025 18:00
-
Krzyżacy przejmują Gdańsk. Nowe rozdanie
20.11.2025 18:00