Mentionsy

Podcast Wojenne Historie
19.01.2026 06:00

2. Armia Wojska Polskiego. Między propagandą a rzeczywistością

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 

🔶PATRONITE.PL🔶

Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie

🔷BUYCOFFEE.TO🔷


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 89 wyników dla "Armii Czerwonej"

Ostatecznie niewiele z nich wyszło, a historia sformowania II Armii Wojska Polskiego na wschodzie jest niestety dowodem na to, że ta sprawczość była w polskich rękach niezwykle ograniczona.

A zatem Związek Radziecki miał swoją polską armię, tak zwaną pierwszą armię polską, która wkraczała na Lubelszczyznę, a którą dowodzili do szczebla batalionu włącznie, zasadniczo oficerowie Armii Czerwonej skierowani na rozkaz.

Kierowano też wielu żołnierzy Armii Czerwonej do Wojska Polskiego.

Powstanie warszawskie, toczone siłami Armii Krajowej, miało być dowodem sprawczości i siły w stolicy państwa.

Armia Czerwona zajmując Lubelszczyznę, Polesie, Podlasie, no zyskiwała bazę rekrutacyjną dla armii polskiej na wschodzie.

Że na bazie kadr Armii Ludowej, że na bazie dobrej współpracy PKWN-u z władzami radzieckimi, przy technicznej pomocy Związku Radzieckiego, da się siłami rządu lubelskiego wystawić tzw.

Front to w terminologii radzieckiej grupa armii.

Powstał Niezależny Front Polski, najmniejszy front, jaki można było sobie wyobrazić z wojskowego punktu widzenia w tej strukturze, jaką miało Wojsko Polskie, to był front złożony z trzech armii.

Był zainteresowany, aby nadstawić ucha do pomysłów polskich komunistów, mimo że planiści Armii Czerwonej łapali się za głowy, mając świadomość jak gigantycznym wyzwaniem i problemem jest formowanie Armii Polskiej na wschodzie.

Pierwszej Armii Polskiej, później pierwszej Armii Wojska Polskiego.

Armii, która zaczynała swój szlak bojowy pod Lenino, gdzie jak wiemy I Dywizja Piechoty im.

Stalin potrzebował tej armii do walk w rejonie Warszawy.

Ale z czego wynikała ta surowa ocena wartości tej armii?

Dowództwo radzieckie było tego w pełni świadome i nie chciało powierzać szczególnie istotnych zadań operacyjno-wojskowych Armii Polskiej, aczkolwiek oczywiście w zakresie symbolicznym, wyzwalania Warszawy i tak dalej, utrzymanie frontu na Wiśle w rejonie stolicy, no to były rzeczy ważne.

latem Stalin zgodził się na stworzenie frontu polskiego złożonego z trzech armii, pierwszej, drugiej i trzeciej.

Stąd naczelny dowódca Wojska Polskiego, generał Michał Rola-Rzymierski miał zorganizować od polskiej strony przy pomocy radzieckich towarzyszy struktury organizacyjne trzech armii polskich.

Podstawą strukturalną Armii Czerwonej, chociaż dywizje strzeleckie były niezwykle liczne, były jednak korpusy i armie o olbrzymim nasyceniu pododdziałami wyspecjalizowanymi.

Tymczasem pierwsza armia Wojska Polskiego na tle normalnej radzieckiej armii ogólnowojskowej, Armii Czerwonej, była po prostu słaba.

Nie było korpusów strzeleckich w I Armii Wojska Polskiego.

Dowódca frontu dysponował możliwością wsparcia poszczególnej armii, licznymi korpusami właśnie z odwodu frontu, dywizjami, brygadami, różnego rodzaju wojsk.

Należało na rzecz Wojska Polskiego i siłami oficerów Wojska Polskiego stworzyć dowództwo frontu, dodatkowe dwa polowe dowództwa armii, należało wystawić kilka kolejnych dywizji piechoty, ale sądzono, że nawet kilka korpusów pancernych, nawet do dziesięciu brygad różnego rodzaju typów artylerii, korpus lotniczy.

Trzy brygady saperów, dwie dywizje artylerii przeciwlotniczej, dla każdej armii pułk czołgów ciężkich, brygada moździerzy, brygada albo brygada przeciwpancerna, dodatkowe jednostki łączności, jednostki tyłowe, same tylko wojska frontowe musiałyby liczyć 100 albo 200 tysięcy dodatkowych żołnierzy.

Oczywiście dowództwo Armii Czerwonej od razu przystąpiło do sabotowania tego założenia i jeszcze w sierpniu 1944 roku, czyli bezpośrednio kiedy zapadła decyzja o tworzeniu frontu polskiego, w Armii Czerwonej nakazano ograniczyć strukturę wojsk frontowych.

Ale czy ci ludzie, którzy mieli być tymi żołnierzami nowej armii, to byli ochotnicy, czy rozpoczęto po prostu pobór do wojska, jak w każdej innej armii?

do I Armii Wojska Polskiego, ale w praktyce nie kierowano tych ludzi do I Armii Wojska Polskiego Berlinga, tylko właśnie kierowano ich już z myślą do nowo formowanych kolejnych dywizji Wojska Polskiego, V, VI, VII, VIII, IX, X i tak dalej.

Jesienią 1944 roku Stalin przekazał tą smutną wiadomość polskim komunistom, że proces formowania trzech armii jest za długi w czasie, natrafia na szereg obiektywnych problemów, brakuje kadr, brakuje zaplecza, żeby zrealizować go zgodnie z zamierzeniem.

Polscy komuniści zaakceptowali to ostatecznie w listopadzie 1944 roku, wtedy wyszły ostatnie rozkazy nakazujące zaniechania formowania Frontu Polskiego oraz III Armii Wojska Polskiego.

Czyli historia tego frontu była dosyć krótka, związana z polityką, ale efektem ubocznym było powstanie II Armii Wojska Polskiego.

Tą armię sformowano i historia tej armii doskonale pokazuje, przed jakimi trudnościami stanęły nowe władze, aby pokazać ową sprawczość.

Historia II Armii Wojska Polskiego dobrze ukazuje kruchą podstawę władzy PKWN-u, czy potem w 1945 roku rządu tymczasowego.

Wartość bojowa tej armii była niejednoznaczna i to wynikało poniekąd z tego, że Polacy okazywali różne postawy, mówiąc eufemistycznie, walcząc de facto w armii afiliowanej przy Armii Czerwonej i dowodzeni przez oficerów Armii Czerwonej w polskich mundurach.

I historia powstania II Armii Wojska Polskiego.

8 sierpnia 1944 roku wraz z wyznaczeniem generała Karola Świerczewskiego na dowódcę armii zaczęła się ta praktyczna historia II Armii Wojska Polskiego.

Zresztą Świerczewskiego przesunięto potem na stanowisko dowódcy III Armii we wrześniu, a wrócił na to stanowisko w II Armii w grudniu, kiedy stało się oczywiste, że III Armii nie będzie.

Stąd w praktyce formowaniem armii zajmował się generał Stanisław Popławski.

Między wrześniem a grudniem 1944 roku był dowódcą II Armii Wojska Polskiego.

Większość wyższych dowódców była tu skierowana oczywiście z Armii Czerwonej.

Sam Świerczewski był przecież tak naprawdę żołnierzem Armii Czerwonej.

Szef sztabu II Armii, pułkownik Daszkiewicz.

Czasem zdarzało się tak, że dowódcy liniowi określonych radzieckich jednostek, które znajdowały się w Polsce, walczyły w Polsce, nagle dowiadywali się, że mają ubierać polskie mundury i idą do sojuszniczej armii.

Wzorem I Armii Wojska Polskiego, której strukturę podstawowo ustanowiły cztery dywizje piechoty, dla II Armii przewidziano pierwotnie V, VI, VII i VIII Dywizje Piechoty.

Dla armii przewidziano dywizję artylerii przeciwlotniczą, brygadę saperów, jednostki wsparcia i zabezpieczenia, batalion pontonowo-mostowy, batalion obrony przeciwchemicznej, brygadę artylerii przeciwpancernej, pułk czołgów ciężkich, pułk łączności, samodzielny, armijny, różnego rodzaju jednostki tyłowe, jak batalion eksploatacji dróg,

Parę dni później de facto wydano rozkaz o formowaniu armii.

Wydano częściowo rezerwy I Armii Wojska Polskiego, ale chociażby w zakresie płaszczy, wyposażenia zimowego, ono przychodziło do nowo formowanych jednostek po czasie.

Mówienie o milionowej armii polskiej to była mrzonka.

Te warunki bytowe, do których w jakimś zakresie przyzwyczajeni byli bojcy Armii Czerwonej, stanowiły jednak dla Polaków pewien szok.

No i do tego dochodziła polityka, więc lato i jesień 1944 roku w II Armii Wojska Polskiego m.in.

Z szeregów II Armii Wojska Polskiego uciekło około 3 tys.

To chwilowo zahamowało stany osobowe armii.

To jaki miał być stan docelowy armii?

Oficerowie i podoficerowie stanowili wąskie gardło w rozwoju armii, zresztą stanowią wąskie gardło w rozwoju każdej armii.

Oficerowie byli radzieccy z Armii Czerwonej, podoficerów należało jak najszybciej wyszkolić, częściowo rekrutując ich z szeregowych, ale przy braku odpowiedniej liczby szkół podoficerskich szkolono bezpośrednio w dywizjach i w pułkach.

Nie pomagała też decyzja o formowaniu III Armii Wojska Polskiego, bo II i III Armię Wojska Polskiego jesienią 1944 roku krótkotrwale, ale formowano równolegle, co powodowało przesunięcia kadrowe, a nawet rotację samych dywizji.

Formowano całą strukturę armii, oprócz dywizji, jak powiedziałem, jednostki artylerii przeciwpancernej, przeciwlotniczej, potężne, zgodnie ze standardami Armii Czerwonej, struktury artylerii polowej, jednostki pancerne, łączności, saperów i tak dalej.

A jak wyglądało szkolenie żołnierzy tej armii?

Szeregowy, który trafiał do takiej dywizji, brygady, pułku II Armii Wojska Polskiego, jeśli chodzi o szeregowego piechoty, no to on stawać się miał żołnierzem po półtora miesięcznym procesie szkolenia.

O ile w strukturze Armii Czerwonej system szkolenia był bardziej rozbudowany, tutaj całkowicie zielony człowiek po półtora miesiąca szkolenia podstawowego miał być już pełnoprawnym żołnierzem, umiejącym walczyć, słuchającym się komend, umiejącym walczyć w strukturze pułku, batalionu, kompanii.

Praktycznie ze wszystkich oddziałów armii na początku 1945 roku, kiedy ten proces szkoleniowy powinien zostać ukończony, meldowano, że wojska nie mają gotowości bojowej, że większość tych dywizji nie nadaje się do walki frontowej.

Dowództwo armii, naczelne dowództwo Wojska Polskiego starało się temu przeciwdziałać, tworząc oficerskie i podoficerskie szkoły, ale to był pewien proces rozciągnięty w czasie.

Dla II Armii Wojska Polskiego proces szkolenia podoficera został skrócony do dwóch, trzech miesięcy, ale uruchomiono kursy z myślą o nowych dywizjach i podoficerach dopiero jesienią 1944 roku.

Liczba podoficerów w szeregach II Armii Wojska Polskiego między wrześniem a listopadem 1944 roku w teorii, w praktyce, jeśli chodzi o stany żywieniowe, zwiększyła się dziesięciokrotnie.

Etat sztabu tej armii, dowództwa tej armii to było ponad pół tysiąca ludzi.

Czasem powodowało to, że całe pododdziały Armii Czerwonej były przekierowywane na rozkaz do Wojska Polskiego, bo zdawano sobie sprawę, że Polacy sami nie poradzą sobie z wystawieniem określonych jednostek.

W II Armii Wojska Polskiego nieobsadzonych było 40% etatów oficerskich i co trzeci podoficerski.

Rosjanie powoli przekazywali sprzęt adekwatnie do poziomu osiągania gotowości bojowej przez pododdziały, oddziały i związki taktyczne Nowej Armii.

upadła także nawet koncepcja tak naprawdę użycia dwóch armii polskich na froncie.

Stopniowo pojedyncze dywizje tej armii kierowano w ślad za wojskami radzieckich frontów na zachód i miały one teraz odegrać bardzo ważną rolę polityczną, zresztą tak samo jak odgrywały jesienią 1944 roku na wschodnim Mazowszu, na Lubelszczyźnie czy na Podlasiu.

Także w jakimś zakresie mniej ufano drugiej armii Wojska Polskiego, bo jej szeregowcy to często byli byliakowcy, to byli partyzanci, polscy partyzanci, to była ludność z poboru między Wisłą a Bugiem.

przeszła znacznie mniejszą indoktrynację polityczną niż czołowe dywizje i brygady I Armii Wojska Polskiego.

Stopniowo jednak na obszar środkowej Polski przesuwano dywizję Nowej Armii, tworząc garnizony w Warszawie, w Łodzi, na terenach wyzwolonych.

Planowano także użycie pododdziałów armii na kierunku pomorskim, na kierunku północno-zachodnim.

Ponieważ zrezygnowano z III Armii Wojska Polskiego, z odwodu naczelnego dowództwa Wojska Polskiego przekierowywano także do II Armii, wzmacniano ją oddziałami, które w międzyczasie także zakończyły wstępny proces szkolenia.

To przekierowywanie do środkowej Polski, te długie marsze, tygodniowe postoje jako jednostki garnizonowe w wybranych miastach Wielkopolski czy Mazowsza, one miały pomóc we zgraniu oddziałów, w dokończeniu ich szkolenia do armii dołączały jednostki takie jak np. 16.

Wydarzenia frontowe wyprzedzały działanie armii.

To sprawiło, że z nastaniem wiosny zapadła decyzja o przekierowaniu II Armii Wojska Polskiego w pas I Frontu Ukraińskiego na Dolny Śląsk.

Wtedy też armii przydzielono I Korpus Pancerny.

No i podsumowując tą organizację II Armii Wojska Polskiego wiosną 1945 roku mamy sztab, mamy dowództwo armii, nie mamy szczebla pośredniego w postaci dowództw korpusów, czyli mamy w ramach armii od razu związki taktyczne, szczebla dywizji, szczebla brygady i samodzielne oddziały i pododdziały wsparcia i zabezpieczenia.

I podstawą tej armii ostatecznie...

Samodzielny Pułk Artylerii Pancernej, ale przede wszystkim na rzecz armii działa formalnie samodzielny 1.

No i oczywiście, jak w każdej armii, ogon logistyczny, jednostki transportowe, drogowe, ochronne, składy armijne, magazynowe, jednostki przetwórcze, czyli np.

ale jest w jakimś zakresie niespójnym związkiem operacyjnym wewnętrznie, dominującą rolę odgrywają w tej armii Polacy, ale w zakresie korpusu oficerskiego, np.

w wojskach specjalistycznych ponad połowa oficerów to są oficerowie Armii Czerwonej.

że na lewym skrzydle, a właściwie w centrum ugrupowania frontu, ale na lewym skrzydle operacji zaczepnej wymierzonej w Berlin i Drezno, obok kilku radzieckich korpusów i armii, stanie do walki do ostatniej ofensywy także II Armia Wojska Polskiego generała Świerczewskiego.

I niestety II Armii Wojska Polskiego w swojej pierwszej operacji przyszło wziąć udział w bitwie, którą znamy dzisiaj jako Bitwę pod Budziszynem.

Zarówno Armia, jak i Korpus Pancerny, armii przydzielony poniosły w tej bitwie dotkliwe straty.

Potem po wojnie temu procesowi formowania II Armii Wojska Polskiego próbowano przypisać różne mity, a to, że te wszystkie mordercze marsze przez całą Polskę, bo niektóre jednostki, jakby tak policzyć, to przemaszerowały Polskę praktycznie w poprzek i wzdłuż, niektóre jednostki z Białegostoku do Zgorzelca, a wcześniej z północy na południe, z Podlasia, Mazowsza na Lubelszczyznę albo odwrotnie.

Ale to wojsko na tle polskich sił zbrojnych na zachodzie, na tle naszych przeciwników takich jak Wehrmacht i naszych ówczesnych na wschodzie sojuszników jak Armii Czerwona, mówię o sojusznikach...

Słowem, historia II Armii Wojska Polskiego.

przygotować drugiej armii Wojska Polskiego do walki w sposób wystarczający i niestety rację mieli dowódcy stawki, dowódcy Armii Czerwonej w Moskwie, że oni frontu polskiego nie chcieli i że sformowanie frontu polskiego w warunkach lat 44-45 przewyższało jeszcze w sposób wyrazisty możliwości Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, a następnie rządu tymczasowego.

0:00
0:00