Mentionsy

Podcast Wojenne Historie
19.01.2026 06:00

2. Armia Wojska Polskiego. Między propagandą a rzeczywistością

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 

🔶PATRONITE.PL🔶

Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie

🔷BUYCOFFEE.TO🔷


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 102 wyników dla "Wojsko Polskie"

Ostatecznie niewiele z nich wyszło, a historia sformowania II Armii Wojska Polskiego na wschodzie jest niestety dowodem na to, że ta sprawczość była w polskich rękach niezwykle ograniczona.

wchodziła na terytoria, które uważano za polskie w rozumieniu terytoriów przyszłego państwa polskiego.

Paradoks polegał na tym, że wtedy, latem 1944 roku, Mikołajczyk miał kadry na armię, czy raczej Polskie Państwo Podziemne miało swoją podziemną armię, która miała licznych oficerów, także zawodowych.

Natomiast wkraczająca od wschodu nowa armia polska, tak zwane Ludowe Wojsko Polskie, ono miało problem z kadrami, a Leninowi przypisuje się w końcu słowa, że kadry decydują o wszystko.

Kierowano też wielu żołnierzy Armii Czerwonej do Wojska Polskiego.

Były polskie siły zbrojne na zachodzie, było polskie państwo podziemne, które miało własne struktury wojskowe, wreszcie była armia ze wschodu,

Komuniści chcieli swoją sprawczość pokazać przez potężne nowe Wojsko Polskie.

wkraczali na terytoria rdzennie polskie z dominującą rolą ludności polskiej i mogli w ten sposób oprzeć się o bazę rekrutacyjną.

Armia Czerwona zajmując Lubelszczyznę, Polesie, Podlasie, no zyskiwała bazę rekrutacyjną dla armii polskiej na wschodzie.

Powstał Niezależny Front Polski, najmniejszy front, jaki można było sobie wyobrazić z wojskowego punktu widzenia w tej strukturze, jaką miało Wojsko Polskie, to był front złożony z trzech armii.

Był zainteresowany, aby nadstawić ucha do pomysłów polskich komunistów, mimo że planiści Armii Czerwonej łapali się za głowy, mając świadomość jak gigantycznym wyzwaniem i problemem jest formowanie Armii Polskiej na wschodzie.

Pierwszej Armii Polskiej, później pierwszej Armii Wojska Polskiego.

A więc jedna Armia Polska, I Armia Wojska Polskiego, wówczas przemianowana na taką nazwę, była już w dostępności operacyjnej i...

Ostatecznie I Dywizja Piechoty brała udział razem z innymi oddziałami w szturmie Pragi we wrześniu 1944 roku, potem w ogóle I Armia Wojska Polskiego brała udział w nieudanych po raz drugi desantach przez Wisłę, no walczyła ta I Armia Wojska Polskiego w pasie I Frontu Białoruskiego, no i jak pokazywały radzieckie doświadczenia, miała ocenę zasadniczo negatywną.

Szeregowiec był polski, a kadra oficerska była mieszana, polsko-radziecka, wprawdzie w polskich mundurach, ale nie dogadywała się z szeregowymi jak należy, dlatego że Armia Czerwona, jak miała rozkaz zsyłać do Wojska Polskiego swoich oficerów polskiego pochodzenia, no to zsyłała tych, których nie chciała.

To znaczy Armia Czerwona pozbywała się najgorszych oficerów, ci lepsi wcale do Wojska Polskiego często puszczani nie byli.

Kiedy na Kremlu się zorientowano, że armia się broni przed polityczną decyzją, to Stalin zaczął na rozkaz czasem przekierowywać do Wojska Polskiego całe pododdziały i kierować co lepszych oficerów na siłę, a nie z chęci.

Dowództwo radzieckie było tego w pełni świadome i nie chciało powierzać szczególnie istotnych zadań operacyjno-wojskowych Armii Polskiej, aczkolwiek oczywiście w zakresie symbolicznym, wyzwalania Warszawy i tak dalej, utrzymanie frontu na Wiśle w rejonie stolicy, no to były rzeczy ważne.

latem Stalin zgodził się na stworzenie frontu polskiego złożonego z trzech armii, pierwszej, drugiej i trzeciej.

Stąd naczelny dowódca Wojska Polskiego, generał Michał Rola-Rzymierski miał zorganizować od polskiej strony przy pomocy radzieckich towarzyszy struktury organizacyjne trzech armii polskich.

Należało zreformować i wzmocnić pierwszą armię Wojska Polskiego, wystawić drugą armię Wojska Polskiego i trzecią armię Wojska Polskiego.

Tymczasem pierwsza armia Wojska Polskiego na tle normalnej radzieckiej armii ogólnowojskowej, Armii Czerwonej, była po prostu słaba.

Nie było korpusów strzeleckich w I Armii Wojska Polskiego.

Polskie dywizje były formalnie silniejsze niż typowa radziecka dywizja strzelców, która cierpiała na braki osobowe.

Tego wszystkiego w koncepcji polskiego frontu nie było.

Należało na rzecz Wojska Polskiego i siłami oficerów Wojska Polskiego stworzyć dowództwo frontu, dodatkowe dwa polowe dowództwa armii, należało wystawić kilka kolejnych dywizji piechoty, ale sądzono, że nawet kilka korpusów pancernych, nawet do dziesięciu brygad różnego rodzaju typów artylerii, korpus lotniczy.

Żeby znaleźć kadry, trzeba było sformować mnóstwo rodzajów szkół wojskowych.

Oczywiście dowództwo Armii Czerwonej od razu przystąpiło do sabotowania tego założenia i jeszcze w sierpniu 1944 roku, czyli bezpośrednio kiedy zapadła decyzja o tworzeniu frontu polskiego, w Armii Czerwonej nakazano ograniczyć strukturę wojsk frontowych.

Uznano to za niemożliwe w realizacji, że Wojsko Polskie nie stanie do walki trzema korpusami pancernymi bądź zmechanizowanymi, że starczy może sił na jeden, że nie powstanie tyle dywizji artylerii, że nie powstanie tak szybko w pełni wyspecjalizowana kadra szkoleniowa dla sił specjalistycznych, dla pancerniaków, dla łączności czy dla saperów.

W sierpniu 1944 roku zarządzono pobór do nowego Wojska Polskiego na wschodzie na terenach wyzwolonych.

do I Armii Wojska Polskiego, ale w praktyce nie kierowano tych ludzi do I Armii Wojska Polskiego Berlinga, tylko właśnie kierowano ich już z myślą do nowo formowanych kolejnych dywizji Wojska Polskiego, V, VI, VII, VIII, IX, X i tak dalej.

Że jeżeli polskie siły zbrojne na zachodzie, jeżeli polskie państwo podziemne, rząd londyński liczyły na swoich żołnierzy w Polsce, to teraz nowa władza siłą, zachętą, przekupstwem, szantażem zmuszała ich do służby w Wojsku Polskim, ale pod kierownictwem PKWN.

Mężczyźni urodzeni między 1921 a 1924 rokiem mieli być mobilizowani do Wojska Polskiego.

Ostatecznie z tej wizji Frontu Polskiego niewiele wyszło.

To znaczy, nikt już nie miał wątpliwości, że Polska będzie nowa ludowa i że wcale nie trzeba, wbrew oficerom stawki, tworzyć Frontu Polskiego.

Że zanim uda się zakończyć niechciany proces formowania frontu polskiego, wojna się skończy.

I że nie będzie Frontu Polskiego.

Polscy komuniści zaakceptowali to ostatecznie w listopadzie 1944 roku, wtedy wyszły ostatnie rozkazy nakazujące zaniechania formowania Frontu Polskiego oraz III Armii Wojska Polskiego.

Czyli historia tego frontu była dosyć krótka, związana z polityką, ale efektem ubocznym było powstanie II Armii Wojska Polskiego.

Historia II Armii Wojska Polskiego dobrze ukazuje kruchą podstawę władzy PKWN-u, czy potem w 1945 roku rządu tymczasowego.

Druga armia Wojska Polskiego obarczona była szeregiem słabości, tak jak słabe było nowe, powstające państwo polskie.

Bo z jednej strony Wojsko Polskie na wschodzie ostatecznie osiągnęło duże rozmiary.

Wystawiliśmy dwie armie ogólnowojskowe, które były użyte w bojach w ostatnich miesiącach II wojny światowej.

A z drugiej strony, zwłaszcza druga armia Wojska Polskiego w tej operacji berlińskiej, operacji drezdeńskiej, poniosła straszliwą klęskę w bitwie pod Budziszynem.

Te wojsko było w jakimś zakresie symbolem zderzenia oczekiwań.

Dzisiaj zresztą tacy wybitni badacze jak Kamil Anduła, jak Łukasz Nadolski, no oni szczegółowo badają Wojsko Polskie na Wschodzie.

I historia powstania II Armii Wojska Polskiego.

Jak gigantycznym to było problemem dla nowego powstającego państwa polskiego, które zaczynało się na Bugu i kończyło na Wiśle, które miało do dyspozycji Rzeszów, Zamość, Siedlce, Lublin, Białystok.

Mniej mieliśmy takich doświadczeń, bo nawet jeżeli ktoś służył w partyzance, albo ktoś był żołnierzem przedwrześniowym, nawet jeżeli był oficerem Wojska Polskiego czasów II Rzeczypospolitej i trafiał do nowego tak zwanego Ludowego Wojska Polskiego, to musiał się nauczyć, jak to wtedy mówiano, zupełnie nowych metod wojowania.

Norbert, ale kiedy w ogóle powołano tą drugą armię Wojska Polskiego?

8 sierpnia 1944 roku wraz z wyznaczeniem generała Karola Świerczewskiego na dowódcę armii zaczęła się ta praktyczna historia II Armii Wojska Polskiego.

Między wrześniem a grudniem 1944 roku był dowódcą II Armii Wojska Polskiego.

Czasem zdarzało się tak, że dowódcy liniowi określonych radzieckich jednostek, które znajdowały się w Polsce, walczyły w Polsce, nagle dowiadywali się, że mają ubierać polskie mundury i idą do sojuszniczej armii.

Wzorem I Armii Wojska Polskiego, której strukturę podstawowo ustanowiły cztery dywizje piechoty, dla II Armii przewidziano pierwotnie V, VI, VII i VIII Dywizje Piechoty.

Umundurowanie Wojska Polskiego, odmienne od radzieckiego.

Wydano częściowo rezerwy I Armii Wojska Polskiego, ale chociażby w zakresie płaszczy, wyposażenia zimowego, ono przychodziło do nowo formowanych jednostek po czasie.

Mówienie o milionowej armii polskiej to była mrzonka.

No i do tego dochodziła polityka, więc lato i jesień 1944 roku w II Armii Wojska Polskiego m.in.

Z szeregów II Armii Wojska Polskiego uciekło około 3 tys.

Nie pomagała też decyzja o formowaniu III Armii Wojska Polskiego, bo II i III Armię Wojska Polskiego jesienią 1944 roku krótkotrwale, ale formowano równolegle, co powodowało przesunięcia kadrowe, a nawet rotację samych dywizji.

Zasadniczo można powiedzieć, że II Armia Wojska Polskiego formowała się na Lubelszczyźnie, na Zamońszczyźnie, chociaż garnizony rozciągnięte były na obszarze de facto całej Polski lubelskiej.

I Armia Wojska Polskiego zajmowała pozycję na froncie, na linii Wisły, w rejonie Warszawy.

II Armia Wojska Polskiego w procesie formowania miała być dostępna jakby w drugim rzucie I Frontu Białoruskiego.

Szeregowy, który trafiał do takiej dywizji, brygady, pułku II Armii Wojska Polskiego, jeśli chodzi o szeregowego piechoty, no to on stawać się miał żołnierzem po półtora miesięcznym procesie szkolenia.

przedmioty ogólnowojskowe, a nawet 24 godziny złącznie z 500 godzin szkoleniowych na zajęcia polityczno-wychowawcze.

Stąd kiedy my czasami patrzymy na tą niesamowitą rotację, ciągłe przemieszczanie tych pododdziałów, to miało swoje czysto wojskowe uzasadnienie, a z drugiej strony oczywiście było związane z bolączkami braku zaplecza logistycznego między Wisłą a Bugiem.

Dowództwo armii, naczelne dowództwo Wojska Polskiego starało się temu przeciwdziałać, tworząc oficerskie i podoficerskie szkoły, ale to był pewien proces rozciągnięty w czasie.

Dla II Armii Wojska Polskiego proces szkolenia podoficera został skrócony do dwóch, trzech miesięcy, ale uruchomiono kursy z myślą o nowych dywizjach i podoficerach dopiero jesienią 1944 roku.

Liczba podoficerów w szeregach II Armii Wojska Polskiego między wrześniem a listopadem 1944 roku w teorii, w praktyce, jeśli chodzi o stany żywieniowe, zwiększyła się dziesięciokrotnie.

Czasem powodowało to, że całe pododdziały Armii Czerwonej były przekierowywane na rozkaz do Wojska Polskiego, bo zdawano sobie sprawę, że Polacy sami nie poradzą sobie z wystawieniem określonych jednostek.

W II Armii Wojska Polskiego nieobsadzonych było 40% etatów oficerskich i co trzeci podoficerski.

To tylko pierwsza armia Wojska Polskiego w szeregach pierwszego frontu białoruskiego.

Druga armia Wojska Polskiego jako armia, jako związek operacyjny nie została użyta.

Upadła koncepcja frontu polskiego, ale

Te ciągłe przemieszczenia, zmiany garnizonów miały pokazać, że oto instaluje się nowe Wojsko Polskie i winstalują się nowe władze PKWN-u, a następnie rządu tymczasowego.

Teraz idące na zachód w ślad za nacierającą Armią Czerwoną nowe Wojsko Polskie miało swoimi manifestacjami, defiladami, przemarszami przez wszystkie ważne miasta zachodniej i środkowej Polski pokazywać sprawczość nowej władzy.

W jakimś zakresie niektórzy mówili, że pierwsza armia Wojska Polskiego jest od walki, a druga armia Wojska Polskiego jest od defilad.

Także w jakimś zakresie mniej ufano drugiej armii Wojska Polskiego, bo jej szeregowcy to często byli byliakowcy, to byli partyzanci, polscy partyzanci, to była ludność z poboru między Wisłą a Bugiem.

przeszła znacznie mniejszą indoktrynację polityczną niż czołowe dywizje i brygady I Armii Wojska Polskiego.

Druga Armia Wojska Polskiego była mniej pewna politycznie, nie gotowa do walki, gorzej wyszkolona i nie zgrana jako związek operacyjny.

Ponieważ zrezygnowano z III Armii Wojska Polskiego, z odwodu naczelnego dowództwa Wojska Polskiego przekierowywano także do II Armii, wzmacniano ją oddziałami, które w międzyczasie także zakończyły wstępny proces szkolenia.

Nie dało się po prostu jeszcze kolejnej brygady pancernej dorzucić do Wojska Polskiego.

Proces formowania I Korpusu Pancernego był tak wyczerpujący, że pod koniec wojny do Wojska Polskiego trafiały właśnie takie jednostki jak XVI Brygada Pancerna, która była po prostu brygadą de facto radziecką.

Ale II Armia Wojska Polskiego rosła w siłę.

To sprawiło, że z nastaniem wiosny zapadła decyzja o przekierowaniu II Armii Wojska Polskiego w pas I Frontu Ukraińskiego na Dolny Śląsk.

No i podsumowując tą organizację II Armii Wojska Polskiego wiosną 1945 roku mamy sztab, mamy dowództwo armii, nie mamy szczebla pośredniego w postaci dowództw korpusów, czyli mamy w ramach armii od razu związki taktyczne, szczebla dywizji, szczebla brygady i samodzielne oddziały i pododdziały wsparcia i zabezpieczenia.

W zakresie organizacji II Armia Wojska Polskiego jest de facto największym i najsilniejszym związkiem operacyjnym Wojska Polskiego, jaki w ogóle istnieje wiosną 1945 roku.

Na początku kwietnia zapadła decyzja, że nie będziemy oblegać Wrocławia, że druga armia Wojska Polskiego zostanie użyta przez marszałka Koniewa w operacji berlińskiej, w operacji drezdeńskiej.

że na lewym skrzydle, a właściwie w centrum ugrupowania frontu, ale na lewym skrzydle operacji zaczepnej wymierzonej w Berlin i Drezno, obok kilku radzieckich korpusów i armii, stanie do walki do ostatniej ofensywy także II Armia Wojska Polskiego generała Świerczewskiego.

Ostatecznie, kiedy 16 kwietnia 1945 roku zaczęła się operacja berlińska, wzięły w niej udział dwie armie Wojska Polskiego.

I niestety II Armii Wojska Polskiego w swojej pierwszej operacji przyszło wziąć udział w bitwie, którą znamy dzisiaj jako Bitwę pod Budziszynem.

Była to de facto dla nas bitwa przegrana i była to jedna z największych klęsk Wojska Polskiego po wrześniu 1939 roku.

Potem po wojnie temu procesowi formowania II Armii Wojska Polskiego próbowano przypisać różne mity, a to, że te wszystkie mordercze marsze przez całą Polskę, bo niektóre jednostki, jakby tak policzyć, to przemaszerowały Polskę praktycznie w poprzek i wzdłuż, niektóre jednostki z Białegostoku do Zgorzelca, a wcześniej z północy na południe, z Podlasia, Mazowsza na Lubelszczyznę albo odwrotnie.

Mówiono, że te mordercze marsze to miały wykończyć wojsko.

Te mordercze marsze miały to wojsko zgrać.

Wojsko Polskie na wschodzie miało często wątpliwe morale.

Że polskie ambicje zbudowania czegoś z niczego przekraczały możliwości polskich komunistów.

Historia Ludowego Wojska Polskiego to był jeden z mitów założycielskich PRL-u.

Ale to wojsko na tle polskich sił zbrojnych na zachodzie, na tle naszych przeciwników takich jak Wehrmacht i naszych ówczesnych na wschodzie sojuszników jak Armii Czerwona, mówię o sojusznikach...

Ludowego Wojska Polskiego, prezentowało się przeciętnie.

Słowem, historia II Armii Wojska Polskiego.

przygotować drugiej armii Wojska Polskiego do walki w sposób wystarczający i niestety rację mieli dowódcy stawki, dowódcy Armii Czerwonej w Moskwie, że oni frontu polskiego nie chcieli i że sformowanie frontu polskiego w warunkach lat 44-45 przewyższało jeszcze w sposób wyrazisty możliwości Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, a następnie rządu tymczasowego.

0:00
0:00