Mentionsy

Podcast Wojenne Historie
26.11.2025 06:00

Bitwa o Rżew

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 

🔶PATRONITE.PL🔶

https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie

Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie

🔷BUYCOFFEE.TO🔷

https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Koniew"

Tak jak ludność Leningradu musiała wytrwać albo umrzeć, tak żołnierze Armii Czerwonej, zwłaszcza żołnierze Frontu Kalinińskiego, których pchał do natarcia generał Koniew i żołnierze Frontu Zachodniego generała Żukowa, ginęli dziesiątkami tysięcy, bo tak chciał Józef Stalin i była to konieczność związana z obroną Moskwy.

To są jednostki, to są związki taktyczne 9 Armii, które w 1942 roku brały na siebie podstawowy wysiłek walki z dwoma frontami przeciwnika, a zwłaszcza z armiami frontu kalinińskiego generała Koniewa.

Niech się generałowie Żukow i Koniew dobrze spiszą.

Uderzenie Koniewa bezpośrednio na Rżew przede wszystkim siłami 30.

Niemożność zdobycia Rzewa, chociaż atakował bezpośrednio Koniew, sprawiła, że Żukow stracił dowództwo Frontu Zachodniego i został zastąpiony przez Koniewa, ale oczywiście sam dostał kopa w górę.

A zatem Żukow i Koniew pchali swoich dowódców armii na rzeź.

Koniew armiami frontu kalinińskiego uderzył bezpośrednio z północy na południe, wprost na Rzew.

Ale w ogóle jak szło to uderzenie organizowane przez Żukowa i Koniewa?

Armia generała Leluszenki z frontu Koniewa wykonała klasyczne uderzenie z czasów I wojny światowej.

Koniew walił głową w mur, ograniczył częściowo niemiecki przyczółek na północ od Wołgi w rejonie samego Rzewa.

Natarcie wojsk Koniewa i Żukowa zakończyło się porażką.

Można powiedzieć, Koniew był takim samym rzeźnikiem jak Żukow, a w nagrodę za niezdobycie Rzewa został dowódcą Frontu Zachodniego.

Zastąpił go właśnie Koniew.

Koniew, który nie zdobył Rżewa, ale który stracił ponad 100 tysięcy żołnierzy na podejściach do miasta.

A więc pogląd, że Koniew i Żukow to rzeźnicy, umocnił się.

Żukow dowodził armiami generała Koniewa i generała Purkajewa.

Tak Żukow, jak i Koniew okazali się tymi symbolicznymi rzeźnikami, potem tymi frontami zresztą dowodzili już inni dowódcy.

Wielu dowódców, którzy tam walczyło, Leluszenko, Koniew, Żukow, stali się w końcu bohaterami Związku Radzieckiego, zwycięzcami, zdobywcami Niemiec, wojny.