Mentionsy

Podcast Wojenne Historie
Podcast Wojenne Historie
22.12.2025 06:00

Zapomniana bitwa nad Narwią

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 

🔶PATRONITE.PL🔶

https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie

Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie

🔷BUYCOFFEE.TO🔷

https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Batow"

Wspomniany cytat to fragment książki W Marszu i w Boju, którą napisał generał Paweł Iwanowicz Batow, dowódca radzieckiej 65.

Książka można by powiedzieć beznadziejna, co stoi w sprzeczności z kunsztem wojennym i umiejętnościami oficerskimi generała Batowa, bo to był bardzo dobry i niezwykle doświadczony oficer.

I dla generała Batowa

Armii generała Batowa?

Generał Batow najpierw musiał we wrześniu 1944 roku przejść do natarcia, do pościgu i zdobyć przyczółek na Narwi,

Armia Generała Batowa.

Batow dysponował 18.

Pierwszym korpusem gwardii, tak zwanym korpusem dońskim i to właśnie jego dowódcą był generał Panow, którego Batow przytacza w swoich wspomnieniach.

Jak pisał Batow już po wojnie.

I dodaje Batow.

Z tego w gruncie rzeczy nieco prawdziwego, a nieco bałamutnego opisu generała Batowa.

Przystąpiono metodą radziecką do umacniania przyczółka, a jednocześnie, dokładnie tak jak pisze Batow, część dywizji została przesunięta ponownie na wschodni brzeg Narwi, stanowiąc odwód operacyjny dowódcy armii, podczas gdy część dywizji pozostawała na brzegu zachodnim.

A w jaki sposób Batow chciał bronić tego przyczółka?

Batow podzielił przyczółek na północną, centralną i południową część.

W pierwszej linii 3 Dywizja Strzelecka została częściowo cofnięta za rzekę, chociaż generał Batow w swoich wspomnieniach, a chodzi tu o 44 Dywizję Strzelców Gwardii, pisał, że pozostawi ją jednak na wszelki wypadek na zachodnim brzegu, czyli że nie wycofał jej z przyczółki.

Ale oczywiście dzisiaj nie musimy już polegać na wspomnieniach generała Batowa, które wyszły w języku polskim jeszcze w czasach Chruszczowa w 1963 roku i mają niezwykle niską wartość historyczną.

Pamiętajmy, że Batow osadził się między Pułtuskiem a Serockiem, zanim jeszcze inne armie Rokosowskiego zdobyły warszawską Pragę, czy wypchnęły Niemców z rejonu Nieporętu, czy Legionowa, na północ od Pragi, na południe od Serocka, czyli tam, gdzie Bóg wpada do Narwi i gdzie dzisiaj mamy Zalew Zegrzyński.

A więc Batow musiał jednocześnie myśleć o natarciu na północ tego sprzyczółka na Półtusk, żeby połączyć się z 48 Armią i jednocześnie myśleć o natarciu na Serock na południe.

I Rokosowski nie oszukał Batowa, kiedy mu powiedział, że trzymasz teraz w ręku jeden z pistoletów wymierzonych w serce, czy też w skroń Niemiec.

Natarcie na Pragę wspierał 8 Korpus Pancerny Gwardii, który to korpus później Rokosowski zamierzał przekazać Batowowi do działań na linii Narwi.

A więc Batow musiał poczekać i idealnie dla niego 9 września przyczółek okrzep, trzy korpusy strzeleckie osadziły na nim swoje dywizje, Batow miał nadal korpus pancerny do dyspozycji i czekał, jak sam zresztą potem napisał po wojnie, na wzmocnienie sił i dalsze rozszerzanie przyczółek.

Natarcie Rokosowskiego na warszawską Pragę opóźniło plan uderzenia na przyczółek radziecki Batowa pod Pułtuskiem.

Ale w tym samym czasie Batow zajechał czołgami Panowa pod Półtusk i sforsował między Półtuskiem i Serockiem na ref.

Ostatecznie 542 Dywizja, 252 Dywizja Piechoty, 35 Dywizja Piechoty zablokowały Batowa pod Pułtuskiem i Serockiem, ale nie miały siły na zgniecenie owego przyczółka.

Chodziło o to, że nie cały przyczółek w ramach jednej operacji, tylko po kawałku należało pobić Batowa.