Mentionsy

Podcasterix
02.10.2025 03:00

#131 Czy podręczniki polsko-***** mają u nas szansę?

Jacek i Olek zastanawiają się w tym tygodniu, czy inicjatywy mające na celu tworzenie podręczników pisanych przez autorów z dwóch różnych państw — tak, by ukazywały wydarzenia z wielu perspektyw — mają realną szansę trafić na szkolne ławki. Czy więcej jest argumentów „za”, czy „przeciw”? I co decyduje o tym, czy taka współpraca staje się narzędziem pojednania, czy źródłem kontrowersji?


Podcast został nagrany przez Aleksandra Pawlickiego i Jacka Staniszewskiego 30 września 2025 roku. Głosu na przywitanie i pożegnanie użyczyła Adriana Bąkowska. Nasza inicjatywa jest wspierana przez Szkołę Edukacji Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Uniwersytetu Warszawskiego. Więcej informacji na stronie szkolaedukacji.pl. Jeśli jesteś zainteresowana/zainteresowany studiami z nami znajdziesz tam wszystkie potrzebne informacje. Masz pytania? Chcesz, byśmy zmierzyli się z pytaniem, które nie przyszło nam do głowy? Namawiamy do kontaktu z nami. Wypełnij https://forms.gle/bw4yqNicSmHUiDKz6

Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "PiS"

ale nie kusić się na napisania takiego metapodręcznika, który załatwi wszystkie problemy.

Tutaj nagle ktoś, czy to sam nauczyciel, czy nauczycielka musieli powiedzieć, no tu jest co prawda napisane, ale jednak.

Innymi słowy, że kiedy piszesz podręcznik międzynarodowy, to po prostu totalnie wzmacniasz przekonanie, że historia jest narodowa.

Bo przecież nawet sama kolonizacja na prawie niemieckim w XII-XIII wieku też może być, a jest opisywana inaczej tutaj i tutaj.

To oczywiście jest kuszące, ale jak powiedziałeś o tej polityce historycznej, to oczywiście jest tak, że skoro zaczęliśmy od tego, że PiS walczył z tym podręcznikiem polsko-niemieckim, to oczywiście, jak sądzę, poza rozmaitymi antyniemieckimi fobiami, które tam są obecne,

Pomijając ten problem diabolizacji, tam oczywiście pewnie by się pojawił taki rozsądniejszy nieco argument, a mianowicie, że my decydując się pisać takie podręczniki, trwonimy coś, co jest dla polityki historycznej, jak się wydaje, jedną z kluczowych stawek, a mianowicie, że trwonimy to, co Michał Łuczewski nazywa kapitałem moralnym.