Mentionsy

Podkast psychologiczny
02.06.2025 05:02

Jak sprawdzić, czy mam ADHD? I jak je odróżnić od „zwykłego rozkojarzenia”

ADHD – temat, który w ostatnich latach zyskał ogromną popularność w debacie publicznej. Czy mówimy o nim za często? A może dopiero teraz zaczynamy naprawdę go rozumieć? W rozmowie z psychiatrą Konradem Jurczakowskim przyglądamy się, czym naprawdę jest zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi i dlaczego liczba diagnoz rośnie w tak szybkim tempie. Obalamy mity, porządkujemy fakty i zastanawiamy się, jak wygląda współczesne podejście do ADHD – nie tylko u dzieci, ale też u dorosłych. Według szacunków nawet milion dorosłych Polaków może żyć z tym zaburzeniem, często o tym nie wiedząc. Skąd ten wzrost diagnoz? Jakie są najczęstsze objawy i jak je odróżnić od „zwykłego rozkojarzenia”? Czy ADHD to modne wytłumaczenie problemów, czy realna trudność neurologiczna? Jak wygląda proces diagnozy i co można zrobić po jej uzyskaniu? Jeśli czujesz, że temat może dotyczyć Ciebie lub bliskiej osoby – ten odcinek jest dla Ciebie. Rzetelnie, spokojnie i bez sensacyjnych nagłówków.

(00:00) Fragmenty rozmowy
(01:13) Wstęp do rozmowy o ADHD
(02:50) Skąd masowe zainteresowanie tematem ADHD?
(08:03) Co może dawać diagnoza na temat ADHD?
(11:23) Jak wyglądają objawy ADHD?
(16:07) Czy bodźce i stres mogą uaktywniać ADHD?
(20:03) Depresja a ADHD
(23:11) Leczenie farmakologiczne ADHD
(25:13) Dlaczego kobiety nie są często diagnozowane?
(30:22) Podsumowanie.

Chcesz więcej sprawdzonych treści psychologicznych? Eksperckie rozmowy, analizy i porady – wszystko w jednym miejscu.
Skorzystaj z oferty specjalnej: 30% zniżki na roczną subskrypcję z kodem psychologiczny30 na stronie www.polityka.pl/kod/psychologiczny30.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 45 wyników dla "DHD"

Tylko jedna osoba na cztery za DHD nie ma żadnych innych współistniejących zaburzeń psychicznych.

Dziś bierzemy na tapet ADHD, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi.

O ADHD mówi się ostatnio bardzo dużo.

Dużo ludzi mówi o sobie, ja mam jakieś ADHD albo chyba ADHD, chociaż nie ma żadnej diagnozy, a z kolei gdyby chcieli ją zrobić, no to nie wiadomo nawet, gdzie się umawiać, żeby to była rzetelna i wiarygodna diagnoza, rzetelne i wiarygodne badanie.

To znaczy, jak to się stało, że akurat ADHD zaczęło budzić takie masowe zainteresowanie i emocje teraz?

Myślę, że bierze się to z tego, że od niedawna pozyskaliśmy większe doświadczenie, wiedzę na temat diagnozowania ADHD.

Wynika to dodatkowo, że bardzo dużo osób jest niezdiagnozowane, ponieważ w chwili obecnej w Polsce osób zdiagnozowanych z ADHD dorosłych jest około 100-120 tysięcy.

Mogą pierwszy raz zidentyfikować u siebie objawy ADHD nawet w wieku 40 lat.

A jak pan powiedział, że tych osób z ADHD teoretycznie w Polsce jest około miliona, to rozumiem, że to jest kwestia po prostu jakiejś takiej populacyjnej epidemiologii, jakiejś częstotliwości występowania tego zespołu.

Teraz tak naprawdę w dużej mierze mój grafik jest wypełniony właśnie osobami z ADHD.

W przypadkach ta diagnoza się potwierdza, bo rozumiem, tak to sobie wyobrażam, że przychodzą te osoby właśnie z takim przypuszczeniem, że właśnie to ADHD w ich przypadku może być rzeczywiście tą ich diagnozą.

W ilu przypadkach się okazuje, że to jest nietrafne, że to jednak nie jest ADHD, może jakiś inny zespół, nie wiem.

Ale te osoby też potrzebują pomocy, więc niezależnie od stopnia nasilenia objawów, ważne, żeby ludzie się zgłaszali, bo mogą poznać przede wszystkim, co im dolega i nawet jeżeli okaże się, że formalnie to nie jest ADHD, to wciąż nad tym można pracować.

Dlatego, że to bywa też niekiedy w tych licznych dyskusjach, które jak mówiłam powszechnie się właściwie toczą, też jakoś niejednokrotnie deprecjonowane pod hasłem takiej mody na ADHD w cudzysłowie, czegoś takiego, jakiegoś rodzaju owczego pędu.

No w przypadku ADHD nie ma orzeczenia o niepełnosprawności, nie ma orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego, nie idą za tym w przypadku uczniów żadne dodatkowe pieniądze na kształcenie,

Że patrząc w psychiatrii na leki, to biorąc pod uwagę różne leki, neuroleptiki, leki przeciwdepresyjne, leki przeciwlękowe i leki na ADHD, to leki na ADHD są najskuteczniejszymi lekami w psychiatrii.

Dodatkowo były badania, które mówią, że średnio nieleczona ADHD może mieć wpływ

Więc nieleczona ADHD może naprawdę skracać życie, powodować bardzo dużo problemów w sferze edukacji, pracy, relacji rodzinnych, relacji społecznych, urazy, wypadki, uzależnienia.

Ponieważ ADHD jest dziedziczne, to te geny, które są odpowiedzialne za rozwój, odpowiadają często również za rozwój innych chorób.

Więc osoby z ADHD mają większą współchorobowość somatyczną, ale też psychiatryczną.

Ważne też, żeby pacjenci korzystali z psychoedukacji, żeby dowiadywali się jak najwięcej na temat ADHD, bo to też bardzo pomaga.

Pan wspomniał, że jedna z powodów, dla których teraz takie wzmożone zainteresowanie diagnozowaniem ADHD się pojawiło, to jest też kwestia tego, że spływają nowe informacje, zyskujemy nową wiedzę na temat tego, co to faktycznie jest za zespół i jak on może wyglądać.

Będą osoby tylko z zaburzeniami koncentracji uwagi, u których znacznie trudniej jest zdiagnozować ADHD i to często będzie towarzyszyć dziewczynkom, kobietom, dlatego one...

Troszkę później mają właśnie zdiagnozowane ADHD.

Są takie statystyki, że chłopcy mają cztery razy częściej diagnozowane ADHD.

W życiu dorosłym te statystyki się już wyrównują, więc widać, że nie tyle, że te dziewczynki nie miały tego ADHD, tylko były niezauważone.

I jeżeli chodzi o ten sposób takiego manifestowania się ADHD w przypadku kobiet, pan powiedział, że on się głównie manifestuje, czy częściej się manifestuje tymi zaburzeniami uwagi niż nadpobudliwością, tak?

Pytanie jest retoryczne, bo ja rozumiem, że nie można w wieku dorosłym na ADHD zachorować, że tak to ujmę.

Jeden może być taki, że to jest po prostu najzwyczajniej kwestia jakiegoś za dużego przeciążenia, tego, że każdy organizm, czy ma jakikolwiek zespół ADHD albo jakikolwiek inny, w którymś momencie ma po prostu swoje granice wydolności i przestaje sobie z tą wszechobecną i ciągłą stymulacją radzić.

No ale z drugiej strony być może to jest tak, że właśnie jest pewna grupa osób, to znaczy to pytanie moje do pana, czy tak może być, u której rzeczywiście pod wpływem takiej silnej stymulacji wielu bodźców, też pewnie jakichś stresów, napięć i tak dalej, te rysy ADHD się mogą uaktywniać.

Dopóki nie odstawi, ciężko będzie powiedzieć, czy to jest ADHD, czy to jest uzależnienie, ale powinniśmy w pierwszej kwestii takiej osobie zalecić odstawienie i później ocenić ponownie, bo być może te objawy nie będą już tak nasilone na wizycie kontrolnej.

Jeżeli łączymy, że jest to jednak na tle neurorozwojowym, czyli właśnie były pewne objawy wcześniej, teraz oczywiście te objawy się inaczej manifestują, to wtedy nam jest łatwiej połączyć, czy to jest ADHD, a może to jest ADHD i coś więcej, bo tu trzeba pamiętać, że tylko jedna osoba na cztery z ADHD nie ma żadnych innych współistniejących zaburzeń psychicznych.

I typowo w gabinecie ta osoba może nawet nie powiedzieć tych przewlekłych trudności z ADHD.

Dlatego dla wielu osób życie z ADHD stało się codziennością, czymś dla nich normalnym, więc nawet nie wymieniają tego.

Natomiast ważna jest taka czujność, bo jeżeli ta osoba powiedzmy wyjdzie z tej depresji, a nie będzie miała zdiagnozowanego ADHD i będzie źle funkcjonować przez to ADHD, to również później jest duże ryzyko, że takie sytuacje mogą się powtórzyć.

Ja się też spotkałam, już niestety, bardzo przepraszam, ale nie pamiętam źródła czy autora tego porównania, ale ono mi się wydało jakieś takie bardzo obrazowe, że to jest tak, że będąc w ADHD przez cały czas się czuję tak jakby z tyłu głowy, nam się przewijał pasek z informacjami.

Nie wolno do końca oceniać, czy ktoś ma ADHD, czy nie ma, na podstawie samego efektu farmakoterapii, bo to może być mylące.

jeżeli na nich tak dobrze nie działa, czy w ogóle nie czują różnicy, to mogą pomyśleć, no może ja nie mam tego ADHD, po co wydawać pieniądze na leki i iść do lekarza.

Osoby, które może właśnie nie doświadczyły tak dobrej reakcji na pierwsze leki, gdzieś się podały, że to nie oznacza, że nie mają ADHD.

i rozpoznanie tego ADHD, czyli to nie jest czarno-białe, zero-jedynkowe, to jest pewne kontinuum i czasami bardzo trudne jest postawić tą granicę.

Tu w ADHD zalecana jest głównie albo przede wszystkim terapia poznawczo-behawioralna, więc też takie osoby mogą w tym kierunku pójść.

No ale proszę powiedzieć, bo tak sobie właśnie myślę, że jak pana słucham, to tym bardziej to do mnie dociera, że to jest gigantyczne wyzwanie tak naprawdę odpowiednio taką osobę z tym podejrzeniem ADHD zdiagnozować.

osób, które nawet nie wiem, jak je nazwać, bo to nie zawsze są nawet psychologowie, już nie mówię o tym, że psychiatrzy, tylko osoby z jakichś takich pokrewnych, powiedzmy, zawodów typu logopeda czy pedagog, którzy sobie uzupełniają w ramach dokształcania zawodowego, które samo w sobie jest bardzo pozytywnym procesem, ale uzupełniają sobie na przykład testy, znaczy kursy z wykonywania testów pod kątem ADHD na przykład i oferują to w ramach swoich usług.

innych leków, chorób somatycznych czy neurologicznych, które mogą właśnie lepiej tłumaczyć aktualne objawy i wtedy nie można właśnie zdiagnozować ADHD albo przynajmniej nie od razu.

na zakres przygotowania, no to faktycznie usługi innych specjalistów z innych zawodów, nawet jeżeli to są rzetelni, wnikliwi i empatyczni ludzie, no po prostu zwyczajnie nie są dopasowane do sprawdzania tego typu zagadnień, jak to, czy ktoś ma ADHD, czy jakiś rodzaj dolegliwości z pogranicza i zwłaszcza co z tym dalej robić.