Mentionsy

Polityka Insight Podcast
05.11.2025 17:02

Ziobro i kara | Nasłuch

W dzisiejszym odcinku Maciej Czapluk i Wojciech Szacki opowiadają, jak może potoczyć się sprawa Zbigniewa Ziobry, gdzie i kiedy wybuchną awantury i zastanawiają się, czy były minister sprawiedliwości będzie szukał azylu na Węgrzech. Rozmowę prowadzi Andrzej Bobiński. Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Funduszu Sprawiedliwości"

Tam chodzi z grubsza, można powiedzieć, o nieprawidłowości przy wydawaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości.

Czy wyobrażacie sobie, żeby ktoś z Prawa i Sprawiedliwości na przykład się wyłamał z dyscypliny głosowań?

W Prawie i Sprawiedliwości jest podobne jakieś takie przypuszczenie co do posłów Polski 2050, bo zdaje się, że Przemysław Czarnek też właśnie do nich apelował o zastanowienie się nad tymi głosowaniami i czy aby na pewno jakby oni chcą poprzeć każdy z tych zarzutów.

On jest największą karą też zagrożony i też pokazuje Zbigniewa Ziobrę jako tego faktycznie takiego sprawcę wszystkich tych nieprawidłowości, które w związku z Funduszem Sprawiedliwości miały miejsce.

Jak pokazała tutaj przytaczana przez Ciebie praktyka, której bohaterem był inny poseł właśnie Prawa i Sprawiedliwości Marcin Romanowski zresztą w tej samej sprawie ukrywający się przed polskim wymiarem sprawiedliwości, no to ten europejski nakaz aresztowania, no niekoniecznie w przypadku Węgier akurat, musi odnieść taki skutek, tak?

I że trochę to, kto wygra tę bitwę ustawi nam myślenie i patrzenie na to, jak będziemy patrzeć w przyszłości na kolejne tego typu sprawy, bo zakładam, że tego typu spraw będzie więcej, to znaczy to nie jest ostatni poseł Prawa i Sprawiedliwości, któremu będzie odbierany immunitet.

Otóż ja jestem prawnikiem z wykształcenia, więc pozwala mi to powiedzieć, że nie umiem ocenić na ile ten akt oskarżenia może się ostać w sądzie, bo chodzi o to, że sam mechanizm, który powstał w ramach Funduszu Sprawiedliwości i na który w jakimś sensie pozwalała znowelizowana zarządów PiS ustawa, był wielokrotnie opisywany i mówię tutaj w trybie publicystycznym jak marszałek Hołownia o zamachu stanu, a nie w prawnym, ten przeklęt był oczywisty.

Tam powstał mechanizm, za pomocą którego posłowie Solidarnej, Suwerennej i później Polski korzystali politycznie na Funduszu Sprawiedliwości.

I jak się pogorszyły na chwilę relacje między PiS-em a Solidarną Polską w 2019 roku, to Jarosław Kaczyński pogroził Solidarnej Polsce odpowiedzialnością polityczną i nie tylko polityczną za wykorzystywanie Funduszu Sprawiedliwości do doraźnych celów

Zresztą sprawa tego listu to jest też jeden z zarzutów stawianych teraz Zbigniewowi Ziobrze, że on mu nie nadał tak naprawdę biegu w ogóle, że nic z tym nie zrobił i dalej jakby umożliwiał to działanie swoim posłom i korzystanie z tego funduszu.

Tak, mieliśmy też wypowiedzi publiczne, między innymi Ryszarda Treleckiego, który bardzo ostro krytykował to, że posłowie Solidarnej Polski rozdają jakieś patelnie w kołach gospodyń wiejskich, co było jedną z form działalności tego funduszu zarządów Ziobry.

które upublicznił mały świadek koronny, były dyrektor w tym funduszu, Tomasz Mraz.

To teraz prokuratura musi dowieść, że o wszystkim wiedział Zbigniew Ziobro, że wszystko toczyło się pod jego nadzorem i że cały ten przestępczy mechanizm, który tam zaistniał, był w istocie dziełem samego ministra sprawiedliwości.

No więc chyba to jest tak, że koniec końców jednak mimo wszystko bardziej się opłaca Prawu i Sprawiedliwości, żeby ten Zbigniew Ziobro wyjechał do tego Budapesztu i nie wracał, żeby trochę zatrzymać tą sprawę, ponieść straty wizerunkowe wynikające z tego, że osoba oskarżona ucieka, próbować przekierować całą opowieść na to, że on jest bardzo, bardzo chory, a że to jest cela śmierci, jak powiedział Jarosław Kaczyński.

Wiemy jakie będą argumenty PiSu, to znaczy po pierwsze ściga się chorego człowieka, po drugie wymiar sprawiedliwości jest upolityczniony, sędzia będzie przydzielony po uważaniu, a nie wylosowany.

I czy to nie jest tak naprawdę najbardziej korzystny scenariusz dla Zbigniewa Ziobry i Prawa i Sprawiedliwości?

Tak sobie wyobrażam, że to byłby chyba jedyny możliwie korzystny scenariusz dla opozycji, dla Prawa i Sprawiedliwości, czyli wejście na tą drogę sądową, ale bez tymczasowego zaaresztowania.

0:00
0:00