Mentionsy

Raport międzynarodowy
16.10.2025 16:30

Zbigniew Parafianowicz ostro o premierze Izraela. "Netanjahu przechodzi do historii jako ludobójca" #OnetAudio

[AUTOPROMOCJA]
Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.

W najnowszym odcinku „Raportu Międzynarodowego" prowadzący omawiają kluczowe wydarzenia geopolityczne, kształtujące globalną scenę polityczną. W centrum uwagi znalazł się konflikt Izrael–Hamas, gdzie zawieszenie broni w Strefie Gazy budzi pytania o trwałość pokoju. Choć Izrael odniósł sukces militarny, jego wizerunek ucierpiał, a Hamas – mimo strat – przetrwał. 

Tymczasem Francja zmaga się z kryzysem politycznym – kolejne zmiany premiera i rosnące poparcie dla skrajnych ugrupowań wskazują na głębokie napięcia społeczne.    W kontekście bezpieczeństwa NATO, generał Ben Hodges wskazuje na słabość obwodu kaliningradzkiego, który w razie konfliktu mógłby zostać szybko zneutralizowany. Ukraina zacieśnia współpracę z USA – możliwe dostawy zaawansowanej broni i wsparcie wywiadowcze pokazują, że Waszyngton nie zamierza wycofywać się z regionu.    W Polsce narasta antyniemiecka retoryka, a kontrowersje wokół Instytutu Pileckiego i absurdalne narracje medialne budzą niepokój.    Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz komentują też kontrowersyjne wypowiedzi byłego doradcy Wołodymyra Zełenskiego o ustępstwach wobec Rosji, sprawę cofnięcia zaproszenia Jakuba Wiecha w USA  oraz powrót Jacka Bartosiaka do świata akademickiego.    Na koniec prowadzący odpowiadają na pytania widzów i słuchaczy podcastu. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 4 wyniki dla "Macron"

Prezydent Emmanuel Macron, proszę Państwa, mianował piątego, a biorąc pod uwagę, że jednego mianował dwa razy, to znaczy konkretnie pana premiera Sebastiana Le Corneau, moja żona powiedziała, że to też tak...

Jeden z byłych premierów Macrona wręcz zasugerował dymisję prezydenta Manuela Macrona.

Tak, i może dożyjemy momentu, w którym Macron będzie rządził dekretami, co w ogóle byłoby dość ciekawe z punktu widzenia zarzutów...

Czy gdyby Macron miał wizję, to czy nie powinien zaproponować zmiany systemu politycznego, który by w efekcie spowodował, że voila, proszę bardzo, niech sobie tam, nie wiem, Marine Le Pen, jeżeli by się mogła kandydować, zostanie tym prezydentem, bo to już nic nie będzie znaczyć?