Mentionsy

Raport międzynarodowy
16.10.2025 16:30

Zbigniew Parafianowicz ostro o premierze Izraela. "Netanjahu przechodzi do historii jako ludobójca" #OnetAudio

[AUTOPROMOCJA]
Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.

W najnowszym odcinku „Raportu Międzynarodowego" prowadzący omawiają kluczowe wydarzenia geopolityczne, kształtujące globalną scenę polityczną. W centrum uwagi znalazł się konflikt Izrael–Hamas, gdzie zawieszenie broni w Strefie Gazy budzi pytania o trwałość pokoju. Choć Izrael odniósł sukces militarny, jego wizerunek ucierpiał, a Hamas – mimo strat – przetrwał. 

Tymczasem Francja zmaga się z kryzysem politycznym – kolejne zmiany premiera i rosnące poparcie dla skrajnych ugrupowań wskazują na głębokie napięcia społeczne.    W kontekście bezpieczeństwa NATO, generał Ben Hodges wskazuje na słabość obwodu kaliningradzkiego, który w razie konfliktu mógłby zostać szybko zneutralizowany. Ukraina zacieśnia współpracę z USA – możliwe dostawy zaawansowanej broni i wsparcie wywiadowcze pokazują, że Waszyngton nie zamierza wycofywać się z regionu.    W Polsce narasta antyniemiecka retoryka, a kontrowersje wokół Instytutu Pileckiego i absurdalne narracje medialne budzą niepokój.    Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz komentują też kontrowersyjne wypowiedzi byłego doradcy Wołodymyra Zełenskiego o ustępstwach wobec Rosji, sprawę cofnięcia zaproszenia Jakuba Wiecha w USA  oraz powrót Jacka Bartosiaka do świata akademickiego.    Na koniec prowadzący odpowiadają na pytania widzów i słuchaczy podcastu. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 70 wyników dla "Marine Le Pen"

Okazało się, że Hamas dalej istnieje.

Izrael wygrał może tę wojnę w sensie militarnym, chociaż nie osiągnął celu takiego jak zniszczenie Hamasu, ale równocześnie coś bardzo ważnego przegrał.

Netanyahu przechodzi do historii jako ludobójca, ale równocześnie jako człowiek, który...

Witamy Państwa bardzo serdecznie w kolejnym odcinku podcastu Raport Międzynarodowy.

Dzisiaj proszę Państwa bardzo dużo spraw mamy do omówienia, a w drugiej części podcastu odniesiemy się też do pytań od Państwa, ale też będziemy czytać maile od Państwa, bo dostajemy dużo przeciekawych, nie tyle pytań, co komentarzy, które są zbyt dobre, żeby po prostu zbyt ciekawe

prorosyjskiego zwrotu w Ukrainie, czy jest możliwy w ogóle po tej wojnie.

To prawda, ale w zasadzie jeśli traktujesz wojnę pomiędzy Żydami a Palestyńczykami, czy też konflikt pomiędzy światem arabskim, czy też światem islamu, no bo nie mówimy tylko o sunnickim islamie, ale też szyickim, no to w zasadzie on trwa od powstania państwa Izrael i jest niekończącą się wojną, która jest zamrażana, odmrażana w podobnej logice trochę jak ukraińska.

Wiemy tylko z przecieków, że Rosjanie współpracują z Iranem nadal przy cywilnym programie atomowym, ale to czy...

w Iran tę ambicję porzucił i jak to wpłynie na architekturę bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie i relacje z Izraelem, to tego nie wiemy.

funkcjonariusz, być może nie tyle co oficer.

Oni złożyli się ukryć, także to jest kuriozalne na wielu poziomach, ale masz rację, Katar brał udział w tych rozmowach o rozejmie dla gazy, jest ważnym partnerem amerykańskim na Bliskim Wschodzie, jeśli nie najważniejszym tak naprawdę w całym regionie, także tak, no tutaj pełna zgoda.

Katar, który jest w ogóle całkowicie izolowany, a równocześnie Stany Zjednoczone są sojusznikiem i Arabii Saudyjskiej i Kataru.

pomocy humanitarnej w pełnym rozmiarze, co pokazuje, że ta propaganda izraelska, która mówiła, ależ przecież pomoc humanitarna trafia, jest nieprawdziwa, skoro elementem planu jest jej przywrócenie.

wskażą miejsca, gdzie są tunele.

A jeszcze potem dadzą koordynaty, gdzie mieszkają, żeby Izrael mógł ich, że tak powiem, przy kolejnej odsłonie zabić.

No tak, choć z drugiej strony też zaskakujące jest to, że nagle ci wszyscy Hamasowcy z bronią gdzieś spod ziemi wylegli i pojawiają się w tych punktach dystrybucji jedzenia, w tych takich miejscach, gdzie trzeba dbać o porządek, to jest... Okazało się, że Hamas dalej istnieje.

No właśnie i teraz pytanie, czy jeśli patrzysz na to z punktu widzenia humanitarnego, to nie wiem jak ty, ale moim zdaniem liczba osób, które zostały uratowane z kanałów, czy też z tych korytarzy hamasowskich jest niewielka.

Ale z drugiej strony, patrząc na to z punktu widzenia polityki bezpieczeństwa, czyli takiego trochę nieprecyzyjnego pojęcia, czyli poszerzenia strefy wpływów Izraela w gazie, zrównanie z ziemią terenu zurbanizowanego, w którym Hamas czuł się swobodnie.

Obserwowałem kilka dyskusji w ostatnim czasie na temat strefy gazy i są tacy publicyści, nieliczni, ale tacy skrajnie proizraelscy, którzy używali argumentu w stosunku do tych, którzy...

nie będąc zwolennikami Hamasu, uważali, że Izrael dopuścił się zbrodni wojennych, tak zresztą uważa, że były premier Izraela, przecież Hut Olbert, że są antysemitami.

to o ile nie chciałeś wylądować na skrajnej prawicy, to generalnie był to zarzut zabójczy.

Co zresztą, by the way, niestety ośmiela antysemitów, więc ja wcale nie uważam, że to jest dobrze, że tak się stało, chociaż też nie podobało mi się ta metoda, która była stosowana, że byłeś krytyczny wobec Izraela, a nie byłeś antysemitą, ale mówiono ci, że jesteś antysemitą.

Ale to mnie prowadzi jednak do jednego wniosku, że Izrael wygrał może tą wojnę w sensie militarnym, chociaż nie osiągnął celu takiego jak zniszczenie Hamasu, ale równocześnie coś bardzo ważnego przegrał.

Przywódcy Hamasu, jeszcze dwa pytania, czy przywódcy Hamasu atakując Izrael 7 października, po pierwsze zakładali, że odpowiedź będzie tak brutalna, no bo ona jest niezwykle brutalna, parędziesiąt tysięcy ofiar cywilnych.

Ale po drugie, czy możemy założyć, że oni założyli, że Izrael tak odpowie?

No dobrze, ale teraz wyobraź sobie, że myślisz o swoim własnym narodzie w perspektywie, nie wiem, 100 lat, 200 lat albo tego, żeby przetrwał.

Na zachodnim brzegu są osadnicy, którzy odbierają palestyńczykom ziemię, odcinają wodę i tak dalej, i tak dalej.

Palestyńczycy stają się takim po prostu, wiesz, takim narodem, który ma się po prostu pożegnać ze swoimi marzeniami o państwowości.

Palestyńskie flagi... Pamiętasz, jeszcze powiedzmy gdzieś koniec lat 80-tych, Yasser Arafat, który jest tym symbolem.

a potem następuje taki zjazd, jakby ta kwestia palestyńska, ona gdzieś tam jest, ale tak już wszyscy chcą, żeby ona po prostu, żeby o niej zapomnieć najchętniej, prawda?

Ale są też amoralni, dlatego że założyli, że Izrael będzie mordował palestyńczyków w taki sposób, że cywile będą ginąć.

Ale smutną konstatacją byłoby, gdybyśmy doszli do wniosku, że oni w pewnym sensie wygrali.

Nie, no ja się z tobą nie zgadzam fundamentalnie, no bo jeżeli Gaza zostanie poddana zarządowi międzynarodowemu, czyli zacznie funkcjonować ta rada pokoju, o której mówi Trump... Z Tony Blair'em na czele.

Z Trumpem na czele, bo to formalnie on będzie kierował całą tą instytucją i Hamas znajdzie się... Ale z Tony Blair'em jako szefem takiej administracji.

I w tym samym Hamas rozwodni swoją kontrolę nad strefą gazy, czy też nad tą częścią strefy gazy, która jest w jego jakimś tam władaniu, jeśli można użyć tego określenia.

No i nie wiem, czy to jest tak naprawdę marzenie Hamasu o realizacji wizji państwowości palestyńskiej, zarząd międzynarodowy nad strefą gazy.

Druga sprawa, zobacz, że Żydzi przesunęli się też na wzgórzach Golan po upadku Asada w Syrii i prowadzą rozmowy za pośrednictwem Turcji, Turcji, która oficjalnie bardzo krytykuje Izrael, ale bierze...

I jeżeli spojrzysz na te elementy z takiej perspektywy, to moim zdaniem Netanyahu przechodzi do historii jako ludobójca, ale równocześnie jako człowiek, który

I summa summarum kwestia, ja wiem, że to brutalnie zabrzmi, ale kwestia śmierci kilkudziesięciu tysięcy osób ma znaczenie dla Netanyahu i Żydów drugorzędnych.

No właśnie, znaczy tego jestem akurat pewien, no bo wydaje mi się, że trzeba być kompletnym bezmózgiem, nie zakładając radykalnej odpowiedzi Izraela po tym, co się wydarzyło 7 października.

Czy chodziło im o władzę Hamasu, czy o to, żeby kwestia palestyńska znowu stała się jednak kwestią...

Pewnie tak było, ale wytłumaczenie, że on tą wojnę prowadził tylko dlatego, że chciał utrzymać władzę jest absurdalne.

Odpowiedź była nieproporcjonalnie duża i z elementami ludobójstwa.

Ja się z tobą zgadzam, że został poddany inflacji argument antysemityzmu, to wszystko prawda, tylko czy też Hamas dalej nienawidzi Izrael, ale czy można było jeszcze bardziej nienawidzić Izraela niż nienawidzono go tygodniu?

Niż 7 października, skoro mordowano... Tak naprawdę, a z drugiej strony wiesz, to czy w Hiszpanii lewica i lewactwo oburza się na Izrael, czy tam w Berlinie, czy muzułmanie z Europy nienawidzą jeszcze bardziej Izraela w Europie, jakie to ma znaczenie dla rządu w Jerozolimie w gruncie rzeczy?

W Stanach Zjednoczonych to poparcie też oczywiście spadło na uniwersytetach, ale w gruncie rzeczy AIPAC nadal jest instytucją, która zachowuje spójność z państwem w Izrael i tak jak mówił nam Leszek Miller, rządzi światem.

Okej, no, ale wiesz, no, wojny ocenia się po uzyskach terytorialnych, po zgonach przywódców i oficerów, którzy polegli w tej wojnie i wzmocnieniu lub osłabieniu bezpieczeństwa państwa, które w tę wojnę wchodziło.

To bezpieczeństwo państwa zawsze też zależało od opinii o tym państwie.

Ale dobrze, proszę Państwa, ten spór wielokrotnie toczyliśmy, postawmy więc kropkę i przejdźmy dalej.

Prezydent Emmanuel Macron, proszę Państwa, mianował piątego, a biorąc pod uwagę, że jednego mianował dwa razy, to znaczy konkretnie pana premiera Sebastiana Le Corneau, moja żona powiedziała, że to też tak...

Powiedzieć na końcu, ja nie mówię po francusku, ale tak to chyba brzmi.

Co się stanie dalej?

Do tego lewica, ale lewica, w której pierwsze skrzypce odgrywa Jean-Luc Mélenchon, czyli taki skrajny lewak.

przeciwnik NATO i postać z punktu widzenia Polski, to chyba prawdę powiedziawszy w tej chwili Zjednoczenie Narodowe jest lepszą opcją niż Melenchą i skrajna lewica.

On się skupia na tych sprawach międzynarodowych po to, żeby pokazać, że ma moc, że jest sprawczy, że jest w stanie coś robić, ale w sprawach krajowych to jest absolutna porażka.

Te wymiany premierów, one z punktu widzenia wewnętrznej polityki, no ci premierzy mają jak rozumiem pełnić rolę zderzaków, ale finalnie to jest ustrój z dominującą rolą prezydenta i to on bierze na klatę wszystkie porażki państwa, niewydolnego państwa francuskiego.

Marcin Giełza, który się specjalizuje w tematyce francuskiej, kiedyś powiedział, że to jest elekcyjna monarchia.

Tak, i może w ogóle nawet dożyjemy czasu... I nawet innego wrażenia, ale że w każdym razie, że prezydent jest jak monarcha, tak naprawdę może wszystko.

Tak, i może dożyjemy momentu, w którym Macron będzie rządził dekretami, co w ogóle byłoby dość ciekawe z punktu widzenia zarzutów...

Był przeciwny likwidacji URM-u, argumentując, że to taka fajna instytucja, bo daje tyle władzy.

I może lepiej im oddać mniej władzy, a nie więcej władzy.

I ten argument pokazywał w mojej opinii, zresztą w ogóle to była taka bardzo ta ekipa SL-dowska, ta z lat 90-tych, to jednak byli wyjątkowo inteligentni faceci.

Czy gdyby Macron miał wizję, to czy nie powinien zaproponować zmiany systemu politycznego, który by w efekcie spowodował, że voila, proszę bardzo, niech sobie tam, nie wiem, Marine Le Pen, jeżeli by się mogła kandydować, zostanie tym prezydentem, bo to już nic nie będzie znaczyć?

Za chwilę przyjdzie ktoś z frontu i zostanie prezydentem, zacznie skuteczniej walczyć z nielegalną migracją, skuteczniej prowadzić politykę, twardą politykę wobec migrantów.

Będziemy świadkami ciekawych wydarzeń wokół tego i wtedy może się okazać, że wizyty takie jak profesora Nowaka w Berlinie na spotkaniu z AFD, czy wcześniej spotkania Morawieckiego z przedstawicielami ugrupowania rodziny Le Pen mają jak najbardziej sens, żeby budować relacje z tymi, którzy idą po władzę w dwóch ważnych państwach europejskich.

To tutaj od razu zaznaczę, że ja mam takie mieszane uczucia, wiesz, bo z jednej strony tam są bardzo nieciekawe elementy.

Z drugiej strony, jeżeli mielibyśmy znaleźć się w sytuacji, w której nie mamy żadnych relacji z ugrupowaniami, które dochodzą do władzy, no to rozsądne by to, mówiąc krótko, nie było.

powiedziałbym takie łatwe potępianie co czyni ją liberałowie w stosunku do prawicy tych wszystkich kontaktów z partiami takimi jak Zjednoczenie Narodowe czy AFD wydaje mi się przesadne chociaż z drugiej strony jak pamiętam jak fetowano Marine Le Pen to to uważam z kolei za przesadę tak pamiętasz końcówkę rządu PiSu jest taki moment kiedy ona jest przyjęta w Polsce no

wiesz, i dostaje samochód, obstawę policyjną i to wszystko jest, to jest za dużo, tak, szczególnie, że to, końcówkę to przesadziłem, to jest jeszcze czas, kiedy Morawiecki udaje się do, Mateusz Morawiecki udaje się do Paryża, jest taka próba jakby otwarcia na Francję, a równocześnie fetowana jest Marine Le Pen, tak,

Może należało zrobić to troszeczkę dyskretniej, bo to, wiesz, to cała dyplomacja polega na tym, że czasami trzeba tak, wiesz, ostrożnie jakby wyważać, prawda?