Mentionsy

Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
01.12.2025 16:00

Raport o książkach – Grażyna Plebanek „Pola”

„Polka. Słowo, w którym tkwi życie. Chwyciłam się go jak obietnicy” – pisze o swojej babce, Apolonii Machczyńskiej-Świątek, jej jedyna wnuczka, Grażyna Plebanek.


Apolonia Machczyńska-Świątek w czasie II wojny światowej ukrywała Żydów, którym udało się uciec przed likwidacją getta w Kocku. W styczniu 1943 roku została zastrzelona przez Niemców. Dzięki zeznaniom jednej z uratowanych Żydówek, Rywki Goldfinger, została uhonorowana tytułem Sprawiedliwej wśród Narodów Świata.


O Apolonii, przez najbliższych nazywanej Polą, napisano i powiedziano bardzo dużo. Zawsze w kontekście jej śmierci — śmierci męczeńskiej, pomnikowej. A Grażyna Plebanek napisała książkę o jej życiu. Choć, jak przyznaje, było to trudne: „Bo babka umierała wiele razy. W Annopolu, w miejscu jej egzekucji. W zeznaniach Niemca. W reportażach. Na scenie”.

Kluczem do napisania opowieści o babce w świetle jej życia, a nie w cieniu śmierci, było wyzwolenie jej historii z tragicznego mitu, w którym to nie ona decydowała o swoim losie, lecz została złożona w ofierze.


Grażyna Plebanek podążała tropem słów i zdań, w których był ruch i życie.


Dlatego o jej książce „Pola. Ukryte życie Apolonii Machczyńskiej-Świątek” najlepiej rozmawiać w ruchu. Tak właśnie zrobiłyśmy, umawiając się na spacer po Brukseli, mieście, w którym autorka mieszka od 20 lat.


Opowieść o Brukseli – mieście w ruchu, w ciągłej przebudowie, gwarnym, hałaśliwym i zachwycającym – przeplata się z opowieścią o życiu Apolonii, Poli, Polki.


Prowadzenie: Agata Kasprolewicz

Gość: Grażyna Plebanek


Książki:

„Pola. Ukryte życie Apolonii Machczyńskiej-Świątek” / Wydawnictwo Agora

„Bruksela. Zwierzęcość w mieście” / Wydawnictwo Wielka Litera


---------------------------------------------

Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠

Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠

Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 50 wyników dla "Leopolda II"

Piszę w książce o swojej babce, Apolonii Machczyńskiej Świątek, jej jedyna wnuczka, Grażyna Plebanek.

Apolonia Machczyńska Świątek w czasie II wojny światowej ukrywała Żydów, którym udało się uciec przed likwidacją getta w Kocku.

O Apolonii przez najbliższych nazywanej Polą napisano i powiedziano bardzo dużo, zawsze w kontekście jej śmierci, śmierci męczeńskiej, pomnikowej.

Kluczem do napisania opowieści o babce w świetle jej życia, a nie w cieniu śmierci, było wyzwolenie jej historii z tragicznego mitu, w którym to nie ona decydowała o swoim losie, lecz została złożona w ofierze.

Ukryte życie Apolonii Machczyńskiej Świątek.

Opowieść o Brukseli, mieście w ruchu, w ciągłej przebudowie, gwarnym, hałaśliwym i zachwycającym, przeplata się z opowieścią o życiu Apolonii, Poli.

która najczęściej opisywana jest takim jednym zdaniem, że to była Polka, która w czasie II wojny światowej ukrywała Żydów i została zastrzelona przez Niemców.

Przerwany, czyli tak jak mówiłaś, Pola ta inna, taka osobna, prawdopodobnie niezwykle wrażliwa, no bo to z empatii bierze się chęć pomocy innym, taka ostateczna chęć pomocy.

Takim buntem przeciwko zamrożeniu czyjejś historii w jakimś jednym kadrze.

Mi się wydaje, że ten sztafaż jest bardzo XIX-wieczny i oczywiście on miał jakby sens, kiedy się pojawił w XX wieku jeszcze, ale wydaje mi się, że teraz w wieku XXI, zwłaszcza kiedy pozycja kobiet się zmieniła, możemy wreszcie dokopywać się do historii naszych babek z całym bogactwem, czyli z całym bogactwem życia, codzienności, doceniania tej codzienności.

Nie pamiętam jak się nazywała, ale to było dla mnie też niezwykłe, że jesteśmy w stanie w tej chwili zobaczyć, że życie naszych babek zwłaszcza, czyli tych, które nie miały tych naklejek klasycznych typu inżynier, filozof, te dokonania takie, które w drabinie społecznej zawsze są zaznaczane i mogą później wejść do Wikipedii.

Ta rzeka brukselska Sen została przez Leopolda II zamurowana.

Czyli na przykład niedaleko stojący pomnik Leopolda II, który był, jak wiadomo, tym, który skolonizował krwawo Kongo, przez którego zginęły miliony ludzi.

Przewrotny, bo właśnie fani Leopolda do tej pory istnieją, twierdzą, że właśnie on dzięki tym pieniądzom, które przypłynęły spowodował, że stolica Europy jest tak piękna.

Natomiast rzeka, o której mówisz, La Seine, nieduża, pokrętna, która miała niezwykle wartki i piękny bieg podobno, bardzo ciekawy, bardzo kapryśny i niestety ona również przez ambicje Leopolda II została zduszona.

Bo ten sam twórca, który postawił to wielkie dzieło za nami, czyli Pałac Sprawiedliwości, czyli Pola, który był architektem, głównym architektem Leopolda II, on również stał za projektem wsadzenia Lassen pod ziemię.

Tam się po prostu zbijają różne rodzaje energii.

będących wynikiem bardzo, bardzo wnikliwej pracy historycznej, szukania w historii, odkłamania w historii.

Widzimy dokładnie i to, że jesteśmy tu w Brukseli, umówimy właśnie o tych sytuacjach, które stworzył Leopold II, to to jest szczyt patriarchatu.

Dlatego zresztą pisząc książkę o Brukseli napisałam przede wszystkim o kobietach, które otaczały Leopolda.

po II wojnie światowej.

No i zmieniono też nazwę tego tunelu brukselskiego, niegdyś Leopolda II, a teraz?

Beginki to były takie kobiety pomiędzy XII a XVII wiekiem, takie kobiety, które zgromadziły się po to, żeby żyć osobno i to nie były zakonnice,

Zakładam, że nie wszyscy Państwo czytali Polę, więc nie chciałabym odbierać przyjemności odkrywania tej historii samodzielnie, ale powiedzmy tyle.

ciężarze, które one nosiły na swoich ramionach, samodzielnie, bez żadnej pomocy, o takim cichym, samotnym też cierpieniu, takie przynajmniej odnoszę wrażenie, to jest książka bardzo w tym sensie kobieca, ale te kobiety są pokazane tak bardzo z bliska, bo Pola to nie jest tylko ta wielka historia twojej babci, tego wydarzenia opisywanego w podręcznikach do historii, to jest też ta historia

Bo to, co mnie zawsze w historii Poli zdumiewało, tej publicznej, to to, że ona nie ma swojego głosu, że jest go pozbawiona, jest potraktowana jako ofiara, bezwolna.

I zdaje się, że ta podróż w historii, której celem było odkrycie tych prawdziwych, biologicznych korzeni Poli, odkryła też jakieś nowe przestrzenie tej opowieści w ogóle, prawda?

Ryzykowne, no bo jeżeli pisze się o człowieku z imienia i nazwiska, że wydał swoją córkę na śmierć, a następnie pisze się, że ta córka w czasie II wojny światowej być może romansowała z Niemcem, to to są bardzo poważne oskarżenia.

Wręcz potem w przedstawieniu zostało to wpisane w jakiś mityczny porządek ifigenii, którą ojciec poświęca.

W ogóle branie rodzinnej historii i opakowywanie jej w mit, w opowieść mityczną, to jest niebezpieczne.

Jestem głęboko przekonana, że prawdziwe życiorysy trzeba brać na warsztat kierując się dużą delikatnością i właśnie wielką dozą empatii.

Oczywiście nie porównuję tutaj tych historii, natomiast dialog by się przydał.

Ta taka cienka granica pomiędzy tym takim wampiryzmem i jakby dotyczącym wciągania tych historii, potem przetwarzania ich i wyrzucania.

Czym jest w ogóle pisanie biografii?

A już w ogóle fabularyzowanych biografii.

Zwłaszcza, że popularność biografii jest w tej chwili ogromna w Polsce.

Trzecie pokolenie i to oni sięgają do tych historii, nie reportażyści, nie ktoś, kto jest obok tej historii, kto jest obcym człowiekiem.

Co więcej, wcześniej jeszcze pojawiła się książka o ciotce pewnej autorki, która była schizofreniczką z kolei i też pamięć rodzina ją wycięła, więc mnie się wydaje, że to jest taki zwrotku prawdomówności, ale przede wszystkim zwrotku nie zawłaszczaniu historii, czyli wnuki, wnuczki, trzecie, czwarte pokolenie pisze o swoich przodkach i to jest okej moim zdaniem.

Zawłaszczanie historii, znów to słowo, tak

Trochę tak jak ta rzeka, którą Leopold II postanowił zabetonować, zamurować.

Zawłaszczanie historii może się odbywać na tym wysokim politycznym szczeblu.

Jak długo zajęła Ci ta podróż z Brukseli, z tego miejsca, w którym teraz jesteś, ze swoim życiem, do tej przeszłości, do swojej babci, do Poli, Polki, Apolonii?

Ile trwała ta podróż odkrywania tej historii i pisania tej książki tak naprawdę?

Bo u mnie jest w rodzinie cisza, tutaj w Belgii też jest cisza wokół relacji belgijsko-kongijskich i ja się zorientowałam, jak wielkie szkody cisza ma.

Miałam mnóstwo znajomych Kongijczyków, którzy musieli niestety przejść przez cały system szkolny bez ani jednej wzmianki o historii ich kraju, ani wzmianki o tym, co Belgowie zrobili Kongu i Kongijczykom.

Ja wtedy tej historii nie napisałam, tej powieści, bo moja ówczesna wydawczyni się nie zgodziła, nie była tym zainteresowana, a ponieważ miałam podpisany taki cyrograf niezwykły, który się wtedy jeszcze jako młoda autorka wpakowałam się w to, był to

Tym bardziej mnie jakby fascynuje to, że cisza zapadła wokół kwestii pisania o prawdziwych osobach.

No tak, ty dorastałaś też trochę z tą książką, z tą historią twojej babci, twojej babki, Poli, Polki, Apolonii, bo tak, ty byłaś kilkuletnią dziewczynką, kiedy dowiedziałaś się w ogóle o jej istnieniu, ona była w...

Wynajem pomp dla projektów z branży inżynierii środowiska i sektora budowlanego.

Wydawca książek serii W poszukiwaniu idei XXI wieku.

0:00
0:00