Mentionsy
Bajki i baśnie polskie, "Bajki o czterech wiatrach - Fawoni"
Przywitaliśmy niedawno kalendarzową wiosnę, postanowiłam, że i bajka będzie nieco wiosenna.
Stąd też dzisiejsza bajeczka to będzie to opowieść z cyklu "Bajki i baśnie polskie", o wiosennym wietrze - Fawonim, a więc pochodząca z tomiku "Bajki o czterech wiatrach", Hanny Januszewskiej.
Zapraszam na kolejną wyprawę do krainy Słuchanocek.😊
I zachęcam do subskrybowania kanału (na YouTube też)😊
Bajek będzie tylko więcej!!!😎
P.S. Jakimś cudem - bajka nie poszła w niedzielę (dopiero dzisiaj zauważyłam) - więc już postaram się wszystko nadrobić
Szukaj w treści odcinka
Pankierz szedł powoli i rozglądał się po swoim ogrodzie, a obok, ocierając się o cholewy jego butów, stąpał stary wyżeł, Karwat, i spod obwiskłych powiek popatrywał na prawo i na lewo.
— przytaknął Karwat.
Kiwnął głową karwat i unosząc łapy, szedł przy pańskiej nodze ku wierzbie, ku oliwnikowi w głąb ogrodu.
Karwat wyciągnął się na ziemi, nos oparł na przednich łapach i wpatrywał się w to migotanie.
Warknął karwat i spojrzał w górę.
Karwat otrząsnął się ze wstrętem.
I karwat przysunął się bliżej do cholew pana kierza.
Odezwał się Karwat i nagle trzepnął uszami.
— Imość Łakotkowa śniadanie niesie, co Karwat?
Karwat szczeknął radośnie i skoczył ku zwisającym gałęziom.
– zapytał Karwat i wsparł się łapami o biały fartuch.
– zaśmiała się pani Łakotkowa, sięgnęła do kieszeni fartucha, wyciągnęła z niej obrośniętą mięsem kości i podała Karwatowi.
-"Ech", warknął Karwat, skrobiąc zębami po kości.
— No, to i my pójdziemy, Karwat — powiedział pankierz i wstał od stołu z kawałkiem placka w ręku.
Karwat podźwignął się na cztery łapy i, nie puszczając kości zębów, szedł za swoim panem krok w krok, aż do rabaty z barwinkami.
Liście błyszczały w świetle zachodu, a pan Kierz i Karwat rozsiedli się na ganku i patrzyli w zapadający zmrok.
— No i widzisz, Karwat?
— powiedział Karwat, podniósł nos, wciągnął powietrze, wpatrzył się w ogród i znieruchomiał.
Ale Karwat nie odpowiedział.
– Karwat, do nogi!
Karwat stał tu jak skamieniały, wpatrzony w oliwne drzewko.
Karwat przysunął się do pańskich nóg blisko.
Pora iść spać, powiedział Pankierz i obaj z karwatem ruszyli do sypialnianej izby.
Pan Kierz wyciągnął się na łóżku, karwat na starej żołnierskiej derce.
Karwat poruszył się na swojej derce, sapnął, przysiadł na zadku, poruszył głową i trzepnął uszami.
Ostatnie odcinki
-
Bajki i baśnie Świata. MAGICZNA BRZOSKWINIA - b...
21.06.2026 17:32
-
Bajki i baśnie polskie. O tym jak jeden utopiec...
14.06.2026 17:15
-
Bajki i baśnie Świata. DLACZEGO ŻYRAFA MA DŁUGĄ...
07.06.2026 17:15
-
Belfegor z Drewnianej Górki. Cz. 9. OSTATNIA
03.06.2026 17:09
-
Bajki i baśnie Świata. CAT-KIN I KRÓLOWA MATKA ...
31.05.2026 17:16
-
Belfegor z Drewnianej Górki. Cz. 8
27.05.2026 16:48
-
Bajki i baśnie polskie. PAPRZYCA
24.05.2026 17:20
-
Belfegor z Drewnianej Górki. Cz. 7
20.05.2026 17:15
-
Bajki i baśnie Świata. JAK CZARNA KOBRA ZNALAZŁ...
17.05.2026 16:47
-
Belfegor z Drewnianej Górki. Cz. 6
13.05.2026 17:15