Mentionsy
Odcinek 12: Wyobrażone podróże do Palestyny.
Pełen opis, tego jak Teodor Herzl wyobrażał sobie powstanie utopijnego państwa Żydów, znajdujemy nie w jego najgłośniejszym dziele Der Judenstaat (wyd.1896r.), a w powieści Altneuland wydanej w 1902 roku.
O tym, czy fikcja literacka przetworzyła się w polityczną rzeczywistość, w najnowszym odcinku opowiada Konstanty Gebert.
Szukaj w treści odcinka
Przecież pełny opis tego, jak sobie Theodor Herzl ten Izrael wyobrażał, znajdujemy nie w jego broszurce Der Judenstaat, której tytuł z reguł tłumaczy się jako państwo żydowskie, a to jest błąd.
Herzl mówił o państwie Żydów, nie o państwie żydowskim, co rzecz jasna jest fundamentalną różnicą polityczną.
I Herzl, pochodzący z asymilowanej rodziny, bezwyznaniowiec, nie znający hebrajskiego i niezmiernie mało wiedzący o historii i tradycji żydowskiej,
Bo w tym Altneuland i mężczyźni, i kobiety cieszą się pełnią praw politycznych, w tym czynnym i biernym prawem wyborczym, co w momencie, kiedy Herzl pisał swoją powieść w 1902 roku, na świecie zrealizowane było wyłącznie w Nowej Zelandii.
Ale zarazem Herzl w swojej powieści, podobnie jak kilkanaście lat później Lord Balfour w swojej deklaracji, nie przyznaje owym zadowolonym z życia Arabom żadnych zbiorowych praw politycznych, ani nawet zbiorowej tożsamości.
Ta wizja Herzla się w sposób gigantyczny nie spełniła.
Otóż Herzl pisze, że w Jerozolimie wznosi się trzecia świątynia.
Dla Herzla takie rzeczy to były detale, przesądy światłoćmiące, więc nie jest jasne, gdzie stoją te bliskie sobie domy modlitwy, choć wizja modlitw, które się unoszą ze świątyń różnych wyznań i się splatają razem, nim znajdą się u Bożego Tronu, mnie osobiście jest bardzo bliska.
Innymi słowy, jak zauważa Herzl, ludziom się płaci za to, że czytają gazety.
I jest on wyrazicielem owego postępowo-socjalistyczno-tolerancyjnego etosu, który Herzl w swojej powieści opisał.
W sumie jednak jest czymś zdumiewającym, jak wiele rzeczy Herzl przewidział.
Odpowiedź na to pytanie mogłaby być tematem specjalnej, obszernej rozprawy, a taka konfrontacja rzeczywistości palestyńskiej z ową kopalnią możliwości, jaką znajdujemy w utopii Herzla, byłaby rzeczą nader wdzięczną i ciekawą.
Wybitny krakowski działacz sjonistyczny dr rabin Ozja Szton pisał w broszurce poświęconej osobie Herzla kilka lat po jego śmierci, co następuje.
Herzl o owej jaźni żydowskiej biedny nic nie wiedział.
Herzl budował swoją utopię jako wcielenie oświeceniowego ideału, który w Europie zawiódł, mało tego, który pozwalał dyskryminować, bić i mordować Żydów, a Herzl, rzecz jasna, nie wiedział jeszcze, jak to wszystko się w Europie skończy.
ale owo napięcie między tym, co ogólnoludzkie i które my, Żydzi, przyjmujemy, bo jest najlepsze, a tym, co żydowskie, czego my, Żydzi, chronimy, żeby Żydami pozostać, jest wyraźne poprzez nieobecność tej jaźni żydowskiej w książce Herzla i przez...
Kiedy sjonizm nadal był utopią, no trudno jednak nie podziwiać Herzla, który miał takie zaufanie do swojej wizji, że gotów był całą powieść napisać o tym, jak będzie wyglądała jej realizacja.
Ale Herzl wcale nie był pierwszy.
I opisuje Eres Israel pod pewnymi względami bardzo podobną, a pod innymi względami bardzo różną od tej, którą opisuje Herzl.
Podczas kiedy u Herzla
Wychodzi tam prasa hebrajska, zresztą lewiński, który chyba był niespełnionym dziennikarzem, tak jak Herzl był dziennikarzem spełnionym, bo strasznie dużo uwagi tej prasie poświęca i cytuje nawet ogłoszenia drobne.
I wszystko to jednak, i tutaj znowu mamy zbieżność z Herzlem, zostało uzyskane nie drogą podboju, pisze autor, i nie drogą dyplomatycznych negocjacji, ale po prostu wykupione przez Żydów kawałek po kawałku.
Te powieści Lewińskiego, Herzla rozpoczęły cały gatunek literacki.
Jest to głównie narzędzie, poprzez które Herzl opisywał swoje utopijne pomysły społeczne, zwłaszcza ów ustrój mutualistyczny.
Godną dziennikarstwa najlepszej próby, Herzl zauważył, co będzie fundamentalnym problemem zrealizowanej utopii.
No ta herzlowska wizja państwa, w którym nawet nie wiadomo, czy świątynia...
Ortodoksi mieli Herzlowi za złe, że chce budować Eretz Israel ludzkimi rękami, nie czekając przyjścia Mesjasza, a wszak tradycja uczy, że państwo zostanie odbudowane, gdy przyjdzie Mesjasz.
A już zupełnie nie do przyjęcia jest ten słynny cytat z Herzla, że w Eretz Israel będziemy trzymali rabinów w synagogach, tak jak wojsko w koszarach.
No na Herzla wyszło, ale żeby na Herzla wyszło...
Ostatnie odcinki
-
Odcinek 20: Zielona Linia
26.01.2026 04:00
-
Odcinek 19: Prawo do powrotu
12.01.2026 04:00
-
Podsumowanie roku 2025
29.12.2025 04:00
-
Archiwum ZZO: S1O23: Kuchnia żydowska i izraels...
22.12.2025 08:56
-
Odcinek 18: Rezolucja nr 3379 ONZ i jej wpływ n...
08.12.2025 04:00
-
Co to był za miesiąc! Listopad 2025
01.12.2025 04:00
-
Odcinek 17: Trzydziesta rocznica zamachu na Yit...
24.11.2025 04:00
-
Archiwum ZZO: Za kulisami Mosadu, historia Malk...
17.11.2025 04:00
-
Odcinek 16: Antysemityzm
10.11.2025 04:00
-
Odcinek 15: Gwiazda Dawida
03.11.2025 04:00