Mentionsy

po co to eko
15.12.2025 10:36

91. Czy szkoły przygotowują młodych do tego, jak zmienia się świat?

Z dr Małgorzatą Snarską-Nieznańską z Fundacji Code for Green rozmawiam o tym, czy szkoły uczą młodych ludzi świata, w którym (za chwilę) przyjdzie im żyć i pracować. Ten odcinek rozpoczyna serię 6. podkastów, które nagrywam w ramach projektu Akademia Edukacji Klimatyczno-Środowiskowej dla nauczycieli - zapraszam do wysłuchania całości!

Projekt Akademia Edukacji Klimatyczno-Środowiskowej dla nauczycieli (oraz ten podkast) jest finansowany przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Realizują go Uniwersytet Śląski w Katowicach, Interdyscyplinarne Centrum Badań nad Edukacją Humanistyczną, Kuratorium Oświaty w Katowicach oraz Europe Direct Śląskie. 

Więcej:
strona Code for Green https://www.cfg.edu.plstrona Po co to eko https://pocotoeko.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 108 wyników dla "Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach"

Czy polskie szkoły przygotowują młodych ludzi do świata, w którym przyjdzie im żyć?

Czy rozwijają kompetencje, których będziemy potrzebować na rynku pracy?

Tak, żeby poradzić sobie, udźwignąć wyzwanie, jakim jest społeczna i gospodarcza transformacja, którą już widać, a która tylko przybierze na sile i zwiększy swoje tempo.

Na te tematy porozmawiam z dzisiejszą gościnią, Małgorzatą Snarską-Niznańską, która jest założycielką i prezeską fundacji Code for Green.

I odpowiada za realizację kierunków strategicznych swojej organizacji.

Zajmuje się modelowaniem metod pracy w szkołach oraz działaniem na rzecz szerokiego porozumienia dotyczącego włączenia praktycznej edukacji o środowisku do szkolnego programu nauczania.

Ten odcinek będzie dotyczył edukacji, będzie dotyczył szkół i jest częścią większego projektu, częścią serii sześciu rozmów, które nagrywam w ramach projektu Akademii Edukacji Klimatyczno-Środowiskowej dla Nauczycieli.

To jest projekt finansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

a realizują go Uniwersytet Śląski w Katowicach, Interdyscyplinarne Centrum Badań nad Edukacją Humanistyczną, Kuratorium Oświaty w Katowicach oraz Europe Direct Śląskie.

Rozmowy w tej serii dedykowane są przede wszystkim nauczycielom, nauczycielkom, dyrektorom, dyrektorkom.

Ale myślę też, że tematy poruszane od dzisiaj do końca roku są na tyle uniwersalne, że osoby, które po prostu zajmują się działaniem na rzecz zwiększenia zaangażowania wokół kwestii klimatycznych i środowiskowych znajdą tutaj coś dla siebie.

Dzisiaj krótka rozmowa w planie w ciągu kilku dni kolejne.

Zostańcie z nami, słuchajcie ich wszystkich.

Mam nadzieję, że znajdziecie w tych rozmowach coś ciekawego dla siebie.

Tymczasem zostawiam Was już z Małgorzatą Snarską-Nieznańską.

Cześć, zapraszam Was na spontanicznie nagrywany 91. odcinek Po co to?

jako podcastu, w którym zastanawiamy się, co zrobić, żeby klimat stał się naszą wspólną sprawą.

Ja nazywam się Marta Zwolińska, a jest ze mną dzisiaj dr Małgorzata Snarska-Nieznańska, która prowadzi m.in.

z którą chciałabym porozmawiać o temacie, który przed chwilą poruszałyśmy we wspólnym panelu w trakcie konferencji, a właśnie, że się da, czyli kwestii luki kompetencyjnej i tego, jak potrzebujemy kształtować edukację klimatyczną, żeby być gotowi na...

po prostu gospodarcze i społeczne funkcjonowanie w przyszłości.

Czy możesz, Małgorzato, powiedzieć krótko o sobie, czym się zajmujesz, żeby też słuchacze mojego podcastu mogli lepiej Cię poznać?

Dzień dobry, dzień dobry Państwu.

No cóż, ja się zajmuję od ładnych paru lat, a właściwie już chyba od dziesięciu tematyką edukacji, która jest edukacją wspierającą zmianę, która jest edukacją wspierającą odporność i rezyliencję, nawet wtedy, kiedy jeszcze tak o tym nie mówiliśmy, sprawczość, praktykę.

W działaniu też i to nie tylko młodzieży, nie tylko uczniów, uczennic, ale też przede wszystkim nauczycieli i dyrektorów szkół.

My pracujemy z osobami dorosłymi po to, żeby w polskiej szkole realizować podstawę programową.

aby ona przygotowywała młodych ludzi do zmian, których doświadczają teraz.

I są to zmiany przede wszystkim związane z klimatem, z wyzwaniami w obszarze bioróżnorodności czy zasobów wodnych.

Czy dzisiaj szkoła, to jest bardzo ogólne i pewnie odpowiedź będzie brzmiała, o to zależy, ale czy dzisiaj szkoła przygotowuje młodych ludzi do takiego świata, w którym przyjdzie im żyć?

Boję się powiedzieć, że nawet nie to zależy, tylko niestety nie przygotowuje.

Nie można powiedzieć, że przygotowuje, bo to by oznaczało, że jest statystycznie grupa uczniów, uczennik skończąca szkoły, które mogą czuć się przygotowanymi na zmiany, rozumieć przede wszystkim te zmiany, a co więcej chciw jakiś sposób je zaadresować, przyczynić się do tego, żeby one nie postępowały na przykład tak szybko, jeżeliwimy o kryzysie klimatycznym.

żeby podejmowały świadome wybory, odpowiedzialne.

To nie jest tak.

Ten świat w tej chwili też, umówmy się, nie jest światem, w którym to szkoła edukuje tylko i wyłącznie, ale i technologie, i dostęp do nowych technologii, nowe media, opinie,

No najgorzej, kiedy są to media społecznościowe.

W takim wydaniu, jakim mamy w Polsce, warto pamiętać o tym, że aż 56% dorosłych osób swoje informacje zdobywa w mediach społecznościowych na temat świata i na temat tego, co się w świecie dzieje, w związku z czym to zagrożenie manipulacją i dezinformacją jest bardzo duże.

Więc musimy popatrzeć na szkołę zupełnie w inny sposób, jako taki ekosystem współpracy, w którym to nie tylko szkoła, nauczyciel, dyrekcja odpowiada za tą edukację, ale my wszyscy bierzemy też w niej udzii to jest bardzo istotne.

Czyli szkoła już musi być otwarta.

Szkoła musi współpracować z lokalną społecznością i szkoła powinna prezentować problemy te duże, o których mówimy.

Problemy, które nam się wydają dalekie, na przykład jak konsekwencje zmiany klimatu w sposób lokalny, czyli przybliżać je uczniowi, żeby widać było, że one dotyczą nas wszystkich tu i teraz, a nie są gdzieś daleko, nie dotyczą Afryki, nie dotyczą jakichś innych obszarów.

Jaka jest taka właśnie najważniejsza rzecz, którą chciałabyś i o którą walczysz w swojej codziennej pracy, działaniach fundacji i swoich projektach, która powinna dotrzeć do, nie wiem, chyba dyrektorów, dyrektorek, tak mi się wydaje, że jakby osoby, które prowadzą szkołę mają pewnie największy wpływ na nią, albo oczywiście decydenci, którzy ustalają zasady gry w systemie edukacji.

Co powinno do takich osób dotrzeć, żeby otworzyli się na trochę inne prowadzenie swoich placówek i inną pracę, właśnie już nie tylko z uczniami, uczennicami, jak powiedziałaś, ale z całymi społecznościami.

No to jest bardzo trudne pytanie, bo myślę, że w związku z tym, że szkoła to ludzie, to w dużej mierze to zależy od tego, kto w tej szkole jest, uczy iwniw jaki sposób funkcjonuje.

Dlatego z mojej perspektywy bardzo ważne jest stworzenie też systemowego wsparcia.

Żeby każda szkoła nie musiała wymyślać koła na nowo.

Tak, żeby każda szkoła nie musiała zupełnie wymyślać koła na nowo, ale musi być z kolei pozostawiona też dobrowolność.

Ja bym bardzo chciała, żeby każda szkoła mogła mieć taką możliwość, żeby wypracować swój własny plan edukacyjny na to, w jaki sposób działać w swojej właśnie tej lokalności.

I jak wprowadzać nową podstawę programową, gdzie moduł edukacji klimatycznej ma się znaleźć.

Miejmy nadzieję, że tak się to skończy.

I żeby ten moduł edukacji klimatycznej był dostosowywany do tego, co ta szkoła może, co potrafi, jak chce się rozwijać, żeby mogła wypracować swoją taką, powiedzmy, czy strategię.

czy taką mapę drogową, dojścia do tego, aby edukacja klimatyczna była częścią stałą i nauczania, ale także rozwoju samej placówki.

Czyli też my mówimy bardzo mocno, że szkoła to nie jest tylko edukacja, ale to jest też na przykład infrastruktura i rozwiązania, które są wprowadzone w szkole, które powodują, że edukacja jest wiarygodna dla młodego człowieka.

Ty mówiłaś nawet dzisiaj o spójności, też mi się to słowo podoba, bo musi być spójność, bo w momencie, kiedy tej spójności nie ma i szkoła z jakichś powodówwi jedno, robi drugie, dokładnie, to ten efekt będzie zupełnie inny, bo

Tak naprawdę młodzi dzieci uczą się przez wzorce, przez modelowanie i to jest bardzo ważne.

No a drugi obszar to jest oczywiście kwestia systemowego wsparcia w kontekście tego, co robią nasi liderzy i decydenci.

Czyli moim zadaniem, które sobie postawiłam jest to, żeby pokazywać spektrum z takiego metapoziomu również tego, czym edukacja klimatyczna powinna być i jakie problemy

systemowe rozwiązuje.

Ja dzisiaj mówiłam między innymi o luce kompetencyjnej, mówiłam dzisiaj o innowacyjności i tego, że my nie jesteśmy krajem rozwijającym innowacje.

Cały czas jesteśmy na poziomie, ja mówię na to wynalazczość, bo mamy wielu mądrych ludzi, którzy

Tworzą świetne wynalazki, ale to nie są jeszcze innowacje.

Robią rewelacyjne projekty, ale nadal to nie są jeszcze innowacje.

No i ta funkcja odporności, ona ma teraz jeszcze większe znaczenie, bo zaczęła się też wiązać z obronnością.

I wiele tych funkcji, które są związane na przykład z kryzysem klimatycznym, a dokładnie jego następstwami, może też rozwiązywwyzwania związane na przykład z obronnością, tak?

Nawet to, że szkoła może być miejscem zbornym, takim punktem, gdzie ludzie, którzy doświadczają na przykład powodzi, czy wichury, czy jakichś innych konsekwencji zmiany klimatu mogą się schować, ale również te osoby, które w jakiś sposób mogą czuć się zagrożone na przykład w kontekście tego zagrożenia wojennego, które jest gdzieś tam i ono wisi.

W ogóle podejście takie kompleksowe, łączenie funkcji szkoły, tej multifunkcyjności, też z takiego właśnie systemowego poziomu, no jest bardzo ważne.

No i oczywiście dostrzeżenie tego, że edukacja klimatyczna to jest naprawdę zdrowie i jakość życia.

To znaczy my, jak my nie będziemy mieć zdrowego społeczeństwa, które potrafi robić różne rzeczy, także w praktyce i w terenie, no to po prostu nie możemy mówić o odporności i rezyliencji.

Tu jest dużo wątków, ale pomyślałam, że jeszcze zahaczę o plany adaptacji, o których też wspominałaś na tym naszym panelu.

Czy ty znasz przykłady właśnie takich samorządów, które wpisują jakoś fajnie, ciekawie, inspirująco właśnie rolę infrastrukturalną i taką społeczną swoich szkół właśnie w te plany adaptacji?

Czy to się już dzieje?

Ostatnio dawałam przykład Wrocławia, jeżeli chodzi o ich zapisy planów adaptacyjnych, bo one teraz będą podlegały kolejnej weryfikacji.

I moja rekomendacja jest taka, znaczy tak inaczej, Wrocław jest miejscem, w którym edukacja dobrze jest dosyć realizowana i ona jest wpisana, edukacja klimatyczna w plany adaptacyjne.

I rola szkoły w tym zakresie.

Tylko, że cały czas ta rola i edukacja jest postrzegana dosyć miękko.

Miękko, czyli w taki sposób bliski takiej typowej edukacji ekologicznej.

rozwijania wiedzy, świadomości, odpowiedzialności.

Ale to nie jest jeszcze edukacja nastawiona właśnie na budowanie odporności i rezyliencji, czyli tych funkcji adaptacyjnych, które de facto mają być konsekwencją planów adaptacyjnych.

Według mnie musi nastąpić taka zmiana i przekierowanie z typowych elementów edukacyjnych na właśnie poszerzenie o odporność, o rezyliencję i o tą multifunkcyjność szkoły w tym zakresie połączoną z edukacją.

Wspomniałaś też właśnie o luce kompetencyjnej.

To jest coś, o czym chyba bardzo mało osób mówi.

Mamy w Polsce już teraz zauważalny kryzys demograficzny.

Przed chwilą tutaj byłyśmy właśnie w panelu, w którym też pojawił się problem tego, jak organizować szkoły, bo po prostu te roczniki są coraz mniej liczniejsze.

I wpływa to na pewno instytucjonalnie na działanie różnego rodzaju organizacji szkół i społecznych i prywatnych i państwowych i tak dalej.

Jakie są dane na temat luki kompetencyjnej?

Luka kompetencyjna w takim moim podejściu, ona się łączy między innymi z tym, że my cały czas jesteśmy w systemie takiej edukacji przekazującej wiedzę, a nie umiejętności i kompetencje.

Przekazanie umiejętności i kompetencji powoduje, że uczeń, który kończy szkołę średnią już jest bardziej przygotowany do tego, żeby wejść na rynek pracy,

niż student, czyli on też nie musi zdobywać tych podstawowych kompetencji i umiejętności będąc już na rynku pracy.

Czyli znacznie wcześniej może ten rynek pracy wypełnić, a my mamy kłopot z tym, żeby też dobić do odpowiednich liczb, które mamy.

Nam z rynku pracy zejdzie do 2,5 miliona prawdopodobnie osób w 2030 z tej generacji najstarszej.

Generacja Z będzie wypełniała tą lukę, ale jest tych osób za mało, no bo mamy kryzys demograficzny

Więc im większy kryzys demograficzny, tym większa musi być otwartość na to, żeby się na przykład przekwalifikować.

Umiejętność przekwalifikowania się, uczenia się przez całe życie, ale też umiejętności, które są nabywane znacznie wcześniej niż do tej pory.

A w takich statystykach na przykład nam bliskich, no do 2030 roku my...

My będziemy otwierać kolejne miejsca pracy, wozy i potrzebujemy około 200 tysięcy specjalistów, których po prostu nie ma, więc musimy ich wykształcić, a z kolei system przede wszystkim edukacji zawodowej nad tym nadąża, bo największą bolączką teraz według mnie to jest jednak też edukacja zawodowa i na poziomie zwłaszcza też...

technicznym, branżówek drugiego stopnia, techniw, gdzie niekoniecznie ten system też i certyfikacji i właśnie edukacji zawodowej nadąża nad za rynkiem.

To też jest związane z tym, że my nie mamy nadal wypracowanego, dobrego systemu współpracy z przedsiębiorcami i z biznesem.

Tak jak od lat mają to Niemcy, ten system jest bardzo ukształtowany, wieloletni i oni mają taki system dualny jednak, gdzie liczą się obie strony w systemie edukacji.

U nas to się skupia mocno na praktykach i na pewno takie rozwiązania jak ustawa Kamilkowa też nie.

nie pomogły tej współpracy, bo wielu przedsiębiorców po prostu nie chce przyjmować na praktyki uczniów poniżej 18 roku życia.

Chciałam Ci jeszcze zadać na koniec takie jedno właśnie ogólne pytanie, czyli to takie motto przewodnie podcastu, w którym będzie opublikowana nasza rozmowa, czyli co jest jedną taką, jedną czy dwoma może najważniejszymi rzeczami, co możemy zrobić, żeby klimat i środowisko stały się naszą wspólną sprawą, żebyśmy wzięli jakieś takie społeczne...

społeczną, wspólną odpowiedzialność.

Ja wiem, że to jest bardzo duże pytanie i jest na pewno wiele równoległych rzeczy, które się powinno wydarzyć, ale jak sobie myślisz o tym to, co przychodzi ci do głowy?

No to ja myślę sobie o takim jednym małym, a dużym kroku, czyli przede wszystkim zmiana podstawy programowej w tej chwili.

To jest to, co się musi teraz wydarzyć.

Została wykonana ogromna praca, żeby ta podstawa programowa została przygotowana i uwzględniła edukację klimatyczną.

Jest moduł edukacji klimatycznej, teraz w zespole pracujemy nad podręcznikiem metodycznym do tejże edukacji klimatycznej.

I to jest ten mały, wielki krok do tego, żebyśmy zaczęli w ten sposób myśleć bardziej systemowo i na tym naszym polskim podwórku, powiedziałabym globalnie.

Bardzo dziękuję.

Dzięki.