Mentionsy
Zabójstwo Katarzyny Wieczorek
Katarzyna W. w wieku 20 lat wyszła za mąż za Marka w 1994 roku . W ciągu kilku lat dorobili się dwójki dzieci – Katarzyna zajmowała się wychowaniem córek i prowadzeniem domu, pomagając też wrodzinnym sklepie, podczas gdy Marek wspierał ojca w zarządzaniu masarnią . Finansowo niczego im nie brakowało – należeli do lokalnej klasy średniej z perspektywą dostatniego życia . W małym Kolnieuchodzili początkowo za udane małżeństwo. Niewielu jednak wiedziało, że za zamkniętymi drzwiami ich domu narastał poważny konflikt.
Szukaj w treści odcinka
Z biegiem lat w małżeństwie Katarzyny i Marka zaczęło się psuć.
Około godziny 6 rano, w sobotę 10 czerwca, Marek wykonał telefon do rodziców Katarzyny z niepokojącą wiadomością.
Matka Katarzyny wspominała potem, że telefon od Zięcia zabrzmiał złowieszczo.
Grażyna Siwik niezwłocznie przyjechała do domu córki, by pomóc w szukaniu Katarzyny lub śladów jej obecności.
Już od pierwszych godzin po zaginięciu bliscy Katarzyny mieli złe przeczucia.
Czy była to krew Katarzyny?
Ta linia obrony, wersja o ucieczce Katarzyny, miała mu towarzyszyć przez kolejne lata, mimo że od początku wydawała się mało wiarygodna.
Siedmioletnia córeczka Katarzyny i Marka, która tej nocy spała w domu, powiedziała policjantom coś, co mocno podważyło słowa ojca.
Decyzja ta zbulwersowała bliskich Katarzyny.
Dla rodziny Katarzyny był to sygnał alarmowy.
Sprawą zaginięcia zajmowała się początkowo prokuratura rejonowa w Kolnie, ta sama, którą od domu Katarzyny dzieliło tylko kilka kroków.
Dom Katarzyny nie został niezwłocznie zabezpieczony ani dokładnie przeszukany pod kątem śladów kryminalistycznych.
Kluczowy dowód znaleziony przez matkę Katarzyny, jak zakrwawione dżinsowe szorty należące do Marka, został przez lokalną prokuraturę praktycznie zbagatelizowany.
Dopiero po przejęciu sprawy przez wyższą instancję wykonano testy, które potwierdziły, że była to krew Katarzyny.
Jak wspomniano, wątek zeznań 7-letniej córki Katarzyny, która mogła rzucić światło na noc zaginięcia, został ucięty przez prokuratora.
Dopiero po roku od zaginięcia śledczy zlecili przeszukiwanie okolicznych lasów i łąk w poszukiwaniu ciała Katarzyny.
Użyto psów tropiących, przeczesywano teren, ale kluczowych miejsc jak sam dom Katarzyny nadal nie sprawdzono.
Rodzina Katarzyny z rozpaczona jej zniknięciem musiała niejako przejąć inicjatywę.
Trudno się dziwić frustracji rodziców Katarzyny.
Bliscy Katarzyny zaczęli nabierać przekonania, że w tle tej sprawy mogły zachodzić nieformalne powiązania, które hamowały śledztwo.
Prokurator Dariusz Dziemianko, ten sam, który przerwał przesłuchanie córki Katarzyny, przyznał Mieliśmy informację, że policja może być powiązana z rodziną Marka, przez co utrudnia nam działania.
Dla rodziny Katarzyny było jednak oczywiste, że sprawiedliwości na miejscu w Kolnie raczej nie znajdą.
Brzmiały, jakby mąż pogodził się ze zniknięciem Katarzyny albo już dawno postawił krzyżyk na jej losie.
Zanim sprawa Katarzyny utknęła na dobre, nastąpił jeszcze jeden ważny epizod.
Dorosłej kobiety i dwunastoletniej dziewczynki, które w feralnej nocy z 9 na 10 czerwca 2000 roku znajdowały się w pobliżu domu Katarzyny.
Wiadomo jednak, że portfel był jedyną rzeczą Katarzyny, która zniknęła razem z nią.
Niestety, mimo odkrycia tak obciążających relacji świadków i dowodów, jak krew Katarzyny na szortach męża została ostatecznie potwierdzona dopiero po dwóch latach od zdarzenia, wiele śladów było już zimnych.
Ciała Katarzyny.
Rzeczpospolita opublikowała artykuł porównujący zaginięcie Katarzyny do sprawy Olewnika, gdzie też doszło do poważnych błędów policji.
W 2009 roku sprawą Katarzyny zajęła się Prokuratura Okręgowa w Elblągu.
W grudniu 2009 roku elbląscy prokuratorzy uznali, że zagadkę zaginięcia Katarzyny Wieczorek można rozwiązać.
któremu zarzucono utrudnianie śledztwa, zacieranie śladów i pomoc w ukryciu zwłok Katarzyny.
Po niemal dekadzie od zaginięcia Katarzyny sprawa miała wreszcie trafić na salę sądową.
Ku zaskoczeniu wielu, Marek miał planować kolejną zbrodnię, tym razem na swoich teściach, Grażynie i Janie Siwikach, czyli rodzicach zaginionej Katarzyny.
Według śledczych w 2008 roku, a więc gdy sprawa zaginięcia Katarzyny znów nabierała rozgłosu, Marek próbował nakłonić kogoś do zabicia Grażyny i Jana.
Nie wiemy komu Marek rzekomo zlecał tę zbrodnię, ani czy miało to bezpośredni związek ze sprawą Katarzyny.
Rodzina Katarzyny odebrała te doniesienia jednoznacznie.
W momencie, gdy zaczynał się proces o zabójstwo Katarzyny, Marek siedział już w areszcie, a później w więzieniu z powodu zarzutów narkotykowych i tych dotyczących podżegania.
Przede wszystkim nie odnaleziono ciała Katarzyny.
Rodzina Katarzyny codziennie stawiała się w sądzie.
Na sali pojawiła się też młodsza siostra Katarzyny, Anna, wspierając rodziców.
Uznano więc, że doszło nie do morderstwa z premedytacją, ale do nieumyślnego spowodowania śmierci Katarzyny.
Sąd stwierdził wręcz, że nie ma wątpliwości, iż oskarżony brał udział w zdarzeniach, które doprowadziły do zniknięcia Katarzyny.
Po ogłoszeniu wyroku matka Katarzyny zwróciła się bezpośrednio do Marka, który stał na ławie oskarżonych.
Przed rodziną Katarzyny otwierała się kolejna niepewna batalia sądowa.
Wyrok stał się tym samym prawomocny, kończący możliwość dalszego ścigania męża Katarzyny.
Był to koniec długiej sądowej sagi, niestety nie przynoszącej odpowiedzi na pytanie, co naprawdę stało się z Katarzyną Wieczorek.
Plama krwina w spodenkach oskarżonego, krew Katarzyny znaleziona na ubraniu Marka świadczy o kontakcie z krwawiącą ofiarą.
Według sądu w ślite zgromadzonej wiedzy Katarzyna Wieczorek niemal na pewno zginęła w feralnej nocy.
Po 2012 roku, gdy sąd wydał prawomocny wyrok uniewinniający w sprawie Katarzyny Wieczorek, zapadła cisza.
Rodzina Katarzyny musiała pogodzić się z gorzką rzeczywistością.
Żyją teraz już tylko dla wnuczek, dwóch córek Katarzyny, które dorastały bez matki.
Co pewien czas echa sprawy Katarzyny powracały w mediach, zwłaszcza lokalnych.
Natychmiast pojawiły się spekulacje, że to mogą być doczesne szczątki zaginionej 16 lat wcześniej Katarzyny.
Prawdopodobnie były to stare szczątki być może jeszcze sprzed kilkudziesięciu lat i nie miały związku ze sprawą Katarzyny.
Katarzyna Wieczorek wciąż figuruje w rejestrach osób zaginionych.
Oczywiście fotografia Katarzyny jest nieaktualna.
Rodzice Katarzyny nigdy nie urządzili jej pogrzebu.
Zaginięcie Katarzyny Wieczorek pozostaje jedną z najbardziej dramatycznych i tajemniczych historii kryminalnych Podlasia.
Choć minęły dwie dekady, bliscy Katarzyny wciąż czekają na dzień, w którym dowiedzą się, co tak naprawdę stało się tamtej czerwcowej nocy.
Ostatnie odcinki
-
Matka Madzi – historia, której Polska nie chce ...
01.02.2026 20:08
-
KWIDZYN: Pracownica weszła do przedszkola z noż...
30.01.2026 13:29
-
Tragedia w Ustce! Ojciec odebrał życie 4-latce!
27.01.2026 19:00
-
Co się stało z Iwoną Wieczorek? Przełom w sprawie?
22.01.2026 09:00
-
TRZY STYCZNIOWE TRAGEDIE. Maja z Bielan, Emilia...
16.01.2026 14:26
-
TRAGEDIA POD WŁODAWĄ ❄️ −15°C. Co naprawdę stał...
13.01.2026 08:59
-
Zbrodnia Połaniecka: Prawda, która jest straszn...
05.01.2026 17:33
-
Karolina Wróbel: Rok Temu Zniknęła bez Śladu
03.01.2026 21:42
-
Tragedia Małgorzaty Śnieguły | Podcast Kryminalny
01.12.2025 11:34
-
Tragedia Pauliny Arbaczewskiej – Co naprawdę si...
08.11.2025 17:59