Mentionsy

Podcast Muzeum Historii Polski
02.07.2025 13:00

Jan Kazimierz Waza - francuska niewola, potop szwedzki i abdykacja

Wybierz swojego ulubionego władcę w Rankingu Królów Polski! Zagłosuj na stronie https://ranking.muzhp.pl/

Lata 1648-1668 to dwie dekady panowania ostatniego na polskim tronie władcy z dynastii Wazów - Jana Kazimierza. Lata dla Rzeczypospolitej tragiczne. Powstanie Chmielnickiego, potop szwedzki, wojna domowa, liberum veto i mało znana historia grożącego naszemu państwu rozbioru - to wszystko miało wówczas miejsce.

Skłócony z magnatami Jan Kazimierz nie zdołał – mimo talentów wojskowych – szybko stłumić powstania Chmielnickiego. Gdy do Polski wlał się szwedzki „potop”, władca uciekł za granicę i powrócił, gdy szala zwycięstwa zaczęła się przechylać na stronę lojalnych wobec niego wojsk. Mimo ogromnych zniszczeń, Rzeczpospolita wyszła z wojennych trudności obronną ręką.

Po dekadzie najazdów zewnętrznych, królewska para zaczęła forsować plany umocnienia władzy królewskiej. Doprowadziło to do buntu magnata Jerzego Lubomirskiego, który zakończył się krwawą wojną domową i upadkiem autorytetu władcy. Jan Kazimierz abdykował i pozostawił Rzeczpospolitą w głębokim kryzysie.

Czy władca ten był dla naszych dziejów nieszczęściem? Czy lepiej dla naszych dziejów byłoby, gdyby Jan Kazimierz pozostał w zakonie jezuitów? A może nie można obarczyć go odpowiedzialnością za nieszczęścia, które wówczas spadły na Rzeczpospolitą?

O tym wszystkim w Podcaście Muzeum Historii Polski z serii Inne historie Polski. Rozmawiają Cezary Korycki i jego gość, prof. Konrad Bobiatyński z Uniwersytetu Warszawskiego.

Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "Rzeczpospolita"

Polityka Jana Kazimierza, błędy w grze dyplomatycznej sprawiły, że w 1655 roku to właśnie Rzeczpospolita staje się obiektem ataku wojska rola X Gustawa i to doprowadziło już do...

Można powiedzieć, znowu używając kolokwialnego pojęcia, popularnego pojęcia, że to państwo, ta Rzeczpospolita to takie państwo z kartonu albo z dykty.

Nie mówiłem jeszcze o bardzo ważnych elementach ustrojowych, bo to nie było do końca tak, że Rzeczpospolita nie była w stanie się obronić przed przeciwnikiem ze strony, jeżeli bierzemy pod uwagę aspekty wojskowe, bo jednak wielokrotnie po tych największych klęskach udawało się odbudować siły zbrojne, chyba największą zasługą Władysława IV.

Przede wszystkim Rzeczpospolita przeszła tylko w niewielkim wymiarze coś takiego, co na zachodzie Europy nazywamy rewolucją militarną, czyli dostosowanie do nowych wymogów pola walki struktur fiskalno-ustrojowych.

W 1667 roku kończy się trzynastoletnia wojna z państwem moskiewskim, kończy się kolejną porażką, bo Rzeczpospolita traci Smoleńszczyznę, traci de facto Kijów, aczkolwiek jeszcze nie de jure.