Mentionsy
Dwa oblicza Domańskiego | Wartość dodana
W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o Andrzeju Domańskim, który w polskim rządzie pełni funkcje ministra finansów i ministra rozwoju. Stoi on przed nie lada wyzwaniem, bo jako szef finansów musi ograniczać wydatki państwa, a jako minister odpowiedzialny za gospodarkę, powinien projektować mądre programy wsparcia dla firm. O sukcesach i porażkach podwójnego ministra dyskutują: Hanna Cichy, Karol Tokarczyk, Bartosz Krzemiński i Aleksander Kieroński. Zapraszamy!
Szukaj w treści odcinka
14 listopada minister finansów i gospodarki Andrzej Domański wraz z prezesem Polskiego Funduszu Rozwoju, prezesem Banku Gospodarstwa Krajowego ogłosili start nowego programu Innovate Poland, który ma zwiększyć finansowanie innowacyjnych przedsięwzięć w Polsce oraz zmotywować do tego kapitał prywatny.
To realizacja zapowiedzi zwiększenia inwestycji w polskiej gospodarce, którą Domański jeszcze tylko jako minister finansów u boku premiera Tuska składał w lutym na giełdzie papierów wartościowych.
Więc możemy przypuszczać, że te fundusze będą musiały osiągać odpowiednie stopy zwrotu w ubiegłych latach, będą musiały mieć doświadczenie w finansowaniu właśnie startupów na przykład technologicznych albo zdanych konkretnych sektorów, które podejrzewam, że zostaną w jakiś sposób określone przez ministerstwo lub przez PFR.
Powiem, że to jest atut, ale Ministerstwo Finansów trochę układa puzzle i w pewnym momencie chyba się zorientuje, że brakuje paru elementów, ponieważ to, że nie ma exit market, zgoda, tylko że to są problemy strukturalne polskiej giełdy, których nie naprawimy stworzeniem jakiegoś mechanizmu, który tak naprawdę dopala nam fundusze venture capital czy private equity.
Jakkolwiek rzeczywiście trochę boli jakiś brak obwarowań, żeby te spółki mimo wszystko nie uciekały nam za granicę, tak rzeczywiście pewne kroki Ministerstwo Finansów w celu tej rewitalizacji rynku wykonuje, chociażby
Nosi tu ministra finansów i gospodarki, mimo iż nie istnieje coś takiego jak ministerstwo ani finansów i gospodarki, ani nawet ministerstwo gospodarki.
Jest ministrem finansów i ministrem rozwoju i technologii.
Osobno ministra Domańskiego jako ministra finansów.
Zacznijmy może właśnie od tego Ministerstwa Finansów, bo mamy wrażenie, że to jest jednak dalej jego taka główna identyfikacja personalna.
Przede wszystkim w mojej opinii to ministerstwo bardzo spowolniło względem poprzedniego roku.
Zostało zrobione naprawdę bardzo dużo rzeczy, chociażby został opracowany pierwszy plan budżetowo-strukturalny, który pokazywał całkiem sensowną ścieżkę konsolidacji finansów publicznych.
Ona w tym momencie stanęła na bardzo wczesnym etapie prac legislacyjnych i samo ministerstwo w tym roku skupiło się przede wszystkim na deregulacji, czyli na procesach, które są takie mile widziane dla przedsiębiorców przede wszystkim w polskiej gospodarce, ale ich jest...
Więc ministerstwo zostało zalane tymi projektami deregulacyjnymi.
Po 100 latach strony społecznej inicjatywy sprawdzamy Rafała Brzoski i ministerstwo przyjęło w całości lub uwzględniło około 60% i pozostałe dalej są na etapie analiz, na etapie konsultacji, więc to wszystko zabiera czas, zabiera zasoby.
Ministerstwo twierdzi, że tutaj nie miało wyboru, bo tutaj minister Berek, bo premier kazał i tak dalej.
To wszystko działo się bardzo powoli, a w obecnej sytuacji budżetowej te projekty są bardzo potrzebne, ponieważ ziarnko do ziarnka i ministerstwo jakieś te dochody dodatkowe
Musiał balansować między tymi oczekiwaniami, a między oczekiwaniami Komisji Europejskiej co do konsolidacji naszych finansów publicznych, co do ograniczania wydatków.
Ministerstwo Finansów.
Tak, no tutaj moje zastrzeżenie do budżetu jest takie, że kiedyś Ministerstwo Finansów miało taką praktykę, że pisało te budżety bardzo, bardzo ostrożnie, zapisywało sobie w budżecie większy deficyt z dużym prawdopodobieństwem, że on będzie zrealizowany na mniejszym poziomie, bo przyjmowało ostrożne założenia makroekonomiczne, a teraz, ponieważ ten deficyt już jest tak bardzo, bardzo, bardzo duży, to wstyd się przyznać w żadnym momencie, że on może być jeszcze większy, w związku z czym planujemy wszystko
No i to nam zostawia bardzo mało marginesu bezpieczeństwa i w zeszłym roku takim wydarzeniem, które ten deficyt zwiększyło, była powódź i oczywiście oczekuję, że Ministerstwo Finansów na rok do przodu przewidzi, że będzie powódź w przyszłym roku, natomiast że
Ministerstwo Strategii Zarządzania Długiem rzeczywiście wpisało, że my nawet nie tyle co ocieramy się o progi, co my ten próg pierwszy ostrożnościowy na poziomie 55% PKB przekraczamy w 2028 roku.
Nie wchodząc już może w te reguły, nawet jeżeli my wiemy, że nie wszystko tutaj jest odpowiedzialnością ministra i ministerstwa, bo są uwarunkowania zewnętrzne i polityczne i oczekiwania premiera i różne wydatki sztywne, które w bardzo dużej części determinują poziom wydatków budżetowych, to minister finansów bierze odpowiedzialność polityczną za ten deficyt i to wpływa też na tę ocenę, którą mu wystawiliśmy.
No i właśnie Ministerstwo Finansów i minister Domański tej przestrzeni bardzo bronią, bo tutaj o ile tą działalność taką merytoryczną ministerstwa oceniliśmy w okolicach B, to pozycję polityczną oceniamy wyżej, na A-, właśnie dlatego, że minister Domański ma tą siłę powiedzenia innym ministrom nie, nie.
I summa summarum mamy mniejsze wydatki w przyszłym budżecie o 2,7 miliarda złotych, co nie jest jakąś zawrotną konsolidacją finansów.
Ministerstwo, chyba ministerstwo, tak.
No bo to jest ministerstwo, które właściwie jest z punktu widzenia biznesu, a rozmawiamy z biznesem sporo, no właściwie bezobjawowe.
To mówi branża motoryzacyjna, branża w OZE, branża chemiczna, o spożywczej może mniej, bo to pewnie jest ministerstwo rolnictwa bardziej.
No i to ministerstwo jest nieobecne w tych wszystkich dyskusjach.
To znaczy interesem Ministerstwa Finansów jest to, żeby, o czym mówił Alek, upraszczam, nie wydawać za dużo.
Ale z drugiej strony to właśnie Ministerstwo Rozwoju i Technologii odpowiada za tę stronę regulacyjną w postaci na przykład nowelizacji prawa zamówień publicznych, czy certyfikacji wykonawców tych zamówień publicznych, co też jest bardzo ważnym tematem na przykład właśnie dla sektora budownictwa.
Tak, cyfryzacja i deregulacja to są rzeczy, które się tam faktycznie dzieją i dzieją się dobrze, natomiast jak na Główne Ministerstwo od Gospodarki to jest trochę mało.
Więc jest sporo ważnych procesów, które tam się dzieje, ale może to jest też problem tego, że to ministerstwo nie jest w stanie samo siebie opowiedzieć.
Tak, znaczy właśnie chciałabym, żebyśmy przeszli do połączenia tych wszystkich elementów, o których rozmawialiśmy, czyli tego, jaką rolę Domański jako król tych dwóch królew pełni, a jaką pełnić bym mógł, bo z jednej strony on dostał to drugie ministerstwo zamiast stanowiska wicepremiera, o czym się sporo spekulowało przed rekonstrukcją rządu i jest to, tak jak już powiedział Karol, bardzo trudne, bo jest obarczone takimi naturalnymi, wewnętrznymi, nieusuwalnymi sprzecznościami, a z drugiej strony to jest
Na razie widzimy prymat tej osobowości ministra finansów nad osobowością ministra rozwoju i też to jest to, co słyszymy.
Polski Fundusz Rozwoju ma w swoich statutach, w ustawie o polskich instytucjach rozwojowych, zapisany pewien podział odpowiedzialności w kształtowaniu jego strategii, programu, finansowania pomiędzy ministrem finansów a ministrem gospodarki.
On będąc ministrem finansów może przyciąć budżet komukolwiek chce, jednocześnie może wydelegować pewne zadania rządowe, bo to też ustawa przewiduje, do Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju, realizować je prawdopodobnie szybciej niż poprzez rząd, no i zbierać polityczne profity.
Ale to tak nie działa, bo musiałby jeszcze wchłonąć ministerstwo rodziny, pracy i polityki społecznej.
Z kolei ja zwracam uwagę na to, że gdy Andrzej Domański zostawał ministrem finansów, to oczekiwania dotyczące tego, o czym mówiliśmy na początku, tzn.
Drugi no to jest Ministerstwo Aktywów Państwowych, Wojciech Balczun i te 20 największych firm i rady nadzorcze i local content, o którego definicji też decyduje.
Oraz trzecie no to jest Ministerstwo Funduszy razem z Ministerstwem Klimatu wydaje mi się, bo Ministerstwo Funduszy dlatego, że dysponuje funduszami europejskimi i strategią rozwoju kraju, sekretarzyna Pełczyńska nawet przygotowała.
A gdybyśmy po jednym zdaniu, gdy Domański będzie kończył swoje urzędowanie w Ministerstwie Finansów, być może też w Ministerstwie Rozwoju, co musiałoby się stać, żebyś powiedział, że to był dobry czas?
Ja bym chciał zobaczyć Ministerstwo Rozwoju pracujące ze skutecznością i efektywnością Polskiego Funduszu Rozwoju.
Ostatnie odcinki
-
Katowice pracują nad strefą | Miasta bez smogu
03.02.2026 14:25
-
W połowie drogi | Impuls
02.02.2026 13:25
-
NATO na zakręcie | Z dystansu
30.01.2026 16:41
-
Kopernikański przewrót w kosmosie | Wartość dodana
29.01.2026 14:09
-
PiS szuka premiera, kto tworzy front Brauna | N...
28.01.2026 15:17
-
Jak silna jest Hennig-Kloska? | Energia do zmiany
27.01.2026 13:34
-
Czy Europa uwierzyła w siebie? | Z dystansu
23.01.2026 14:46
-
Davos, gospodarka i przyszłość technologii | Wa...
22.01.2026 14:06
-
Aaaa krzesło oddam | Nasłuch
21.01.2026 14:48
-
Roszady w PGE | Energia do zmiany
20.01.2026 13:03