Mentionsy
Dwa oblicza Domańskiego | Wartość dodana
W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o Andrzeju Domańskim, który w polskim rządzie pełni funkcje ministra finansów i ministra rozwoju. Stoi on przed nie lada wyzwaniem, bo jako szef finansów musi ograniczać wydatki państwa, a jako minister odpowiedzialny za gospodarkę, powinien projektować mądre programy wsparcia dla firm. O sukcesach i porażkach podwójnego ministra dyskutują: Hanna Cichy, Karol Tokarczyk, Bartosz Krzemiński i Aleksander Kieroński. Zapraszamy!
Szukaj w treści odcinka
To jest taki fundusz funduszy, czyli miejsce, w którym będą gromadzone pieniądze, których celem potem będzie inwestycja w różne technologiczne spółki na różnym etapie rozwoju, ale raczej takim wcześniejszym.
Ja powiedziałem, że to jest fundusz funduszy, czyli te pieniądze, które zostaną tam zgromadzone, będą rozdzielane na rzecz innych funduszy, które już mają doświadczenie w finansowaniu innowacji.
Tak, tutaj też warto dodać, że te fundusze, które będą pozyskiwały środki od funduszu, funduszy, będą podlegały pod system akredytacji.
Więc możemy przypuszczać, że te fundusze będą musiały osiągać odpowiednie stopy zwrotu w ubiegłych latach, będą musiały mieć doświadczenie w finansowaniu właśnie startupów na przykład technologicznych albo zdanych konkretnych sektorów, które podejrzewam, że zostaną w jakiś sposób określone przez ministerstwo lub przez PFR.
Nie mamy zbyt wielu polskich prywatnych banków, nie mamy funduszy ubezpieczeniowych.
Powiem, że to jest atut, ale Ministerstwo Finansów trochę układa puzzle i w pewnym momencie chyba się zorientuje, że brakuje paru elementów, ponieważ to, że nie ma exit market, zgoda, tylko że to są problemy strukturalne polskiej giełdy, których nie naprawimy stworzeniem jakiegoś mechanizmu, który tak naprawdę dopala nam fundusze venture capital czy private equity.
Poland to jest też taki jeden z funduszy, który będzie działał w ramach tego programu.
Jakkolwiek rzeczywiście trochę boli jakiś brak obwarowań, żeby te spółki mimo wszystko nie uciekały nam za granicę, tak rzeczywiście pewne kroki Ministerstwo Finansów w celu tej rewitalizacji rynku wykonuje, chociażby
Nosi tu ministra finansów i gospodarki, mimo iż nie istnieje coś takiego jak ministerstwo ani finansów i gospodarki, ani nawet ministerstwo gospodarki.
Przede wszystkim w mojej opinii to ministerstwo bardzo spowolniło względem poprzedniego roku.
Ona w tym momencie stanęła na bardzo wczesnym etapie prac legislacyjnych i samo ministerstwo w tym roku skupiło się przede wszystkim na deregulacji, czyli na procesach, które są takie mile widziane dla przedsiębiorców przede wszystkim w polskiej gospodarce, ale ich jest...
Więc ministerstwo zostało zalane tymi projektami deregulacyjnymi.
Po 100 latach strony społecznej inicjatywy sprawdzamy Rafała Brzoski i ministerstwo przyjęło w całości lub uwzględniło około 60% i pozostałe dalej są na etapie analiz, na etapie konsultacji, więc to wszystko zabiera czas, zabiera zasoby.
Ministerstwo twierdzi, że tutaj nie miało wyboru, bo tutaj minister Berek, bo premier kazał i tak dalej.
To wszystko działo się bardzo powoli, a w obecnej sytuacji budżetowej te projekty są bardzo potrzebne, ponieważ ziarnko do ziarnka i ministerstwo jakieś te dochody dodatkowe
Ministerstwo Finansów.
Tak, no tutaj moje zastrzeżenie do budżetu jest takie, że kiedyś Ministerstwo Finansów miało taką praktykę, że pisało te budżety bardzo, bardzo ostrożnie, zapisywało sobie w budżecie większy deficyt z dużym prawdopodobieństwem, że on będzie zrealizowany na mniejszym poziomie, bo przyjmowało ostrożne założenia makroekonomiczne, a teraz, ponieważ ten deficyt już jest tak bardzo, bardzo, bardzo duży, to wstyd się przyznać w żadnym momencie, że on może być jeszcze większy, w związku z czym planujemy wszystko
No i to nam zostawia bardzo mało marginesu bezpieczeństwa i w zeszłym roku takim wydarzeniem, które ten deficyt zwiększyło, była powódź i oczywiście oczekuję, że Ministerstwo Finansów na rok do przodu przewidzi, że będzie powódź w przyszłym roku, natomiast że
Ministerstwo Strategii Zarządzania Długiem rzeczywiście wpisało, że my nawet nie tyle co ocieramy się o progi, co my ten próg pierwszy ostrożnościowy na poziomie 55% PKB przekraczamy w 2028 roku.
No i właśnie Ministerstwo Finansów i minister Domański tej przestrzeni bardzo bronią, bo tutaj o ile tą działalność taką merytoryczną ministerstwa oceniliśmy w okolicach B, to pozycję polityczną oceniamy wyżej, na A-, właśnie dlatego, że minister Domański ma tą siłę powiedzenia innym ministrom nie, nie.
Ministerstwo, chyba ministerstwo, tak.
No bo to jest ministerstwo, które właściwie jest z punktu widzenia biznesu, a rozmawiamy z biznesem sporo, no właściwie bezobjawowe.
To mówi branża motoryzacyjna, branża w OZE, branża chemiczna, o spożywczej może mniej, bo to pewnie jest ministerstwo rolnictwa bardziej.
No i to ministerstwo jest nieobecne w tych wszystkich dyskusjach.
Ale z drugiej strony to właśnie Ministerstwo Rozwoju i Technologii odpowiada za tę stronę regulacyjną w postaci na przykład nowelizacji prawa zamówień publicznych, czy certyfikacji wykonawców tych zamówień publicznych, co też jest bardzo ważnym tematem na przykład właśnie dla sektora budownictwa.
Tak, cyfryzacja i deregulacja to są rzeczy, które się tam faktycznie dzieją i dzieją się dobrze, natomiast jak na Główne Ministerstwo od Gospodarki to jest trochę mało.
Więc jest sporo ważnych procesów, które tam się dzieje, ale może to jest też problem tego, że to ministerstwo nie jest w stanie samo siebie opowiedzieć.
Tak, znaczy właśnie chciałabym, żebyśmy przeszli do połączenia tych wszystkich elementów, o których rozmawialiśmy, czyli tego, jaką rolę Domański jako król tych dwóch królew pełni, a jaką pełnić bym mógł, bo z jednej strony on dostał to drugie ministerstwo zamiast stanowiska wicepremiera, o czym się sporo spekulowało przed rekonstrukcją rządu i jest to, tak jak już powiedział Karol, bardzo trudne, bo jest obarczone takimi naturalnymi, wewnętrznymi, nieusuwalnymi sprzecznościami, a z drugiej strony to jest
Ale to tak nie działa, bo musiałby jeszcze wchłonąć ministerstwo rodziny, pracy i polityki społecznej.
Drugi no to jest Ministerstwo Aktywów Państwowych, Wojciech Balczun i te 20 największych firm i rady nadzorcze i local content, o którego definicji też decyduje.
Oraz trzecie no to jest Ministerstwo Funduszy razem z Ministerstwem Klimatu wydaje mi się, bo Ministerstwo Funduszy dlatego, że dysponuje funduszami europejskimi i strategią rozwoju kraju, sekretarzyna Pełczyńska nawet przygotowała.
Znaczy nie ma partii, która jakoś tam może go wspierać, tak jak Ministerka i Ministra Funduszy i Klimatu.
Gdyby to się zmieniło chociaż o 5 punktów w ciągu dwóch lat na korzyść akcji czy jednostek funduszy, to będzie moim zdaniem jego sukces.
Ja bym chciał zobaczyć Ministerstwo Rozwoju pracujące ze skutecznością i efektywnością Polskiego Funduszu Rozwoju.
Ostatnie odcinki
-
Katowice pracują nad strefą | Miasta bez smogu
03.02.2026 14:25
-
W połowie drogi | Impuls
02.02.2026 13:25
-
NATO na zakręcie | Z dystansu
30.01.2026 16:41
-
Kopernikański przewrót w kosmosie | Wartość dodana
29.01.2026 14:09
-
PiS szuka premiera, kto tworzy front Brauna | N...
28.01.2026 15:17
-
Jak silna jest Hennig-Kloska? | Energia do zmiany
27.01.2026 13:34
-
Czy Europa uwierzyła w siebie? | Z dystansu
23.01.2026 14:46
-
Davos, gospodarka i przyszłość technologii | Wa...
22.01.2026 14:06
-
Aaaa krzesło oddam | Nasłuch
21.01.2026 14:48
-
Roszady w PGE | Energia do zmiany
20.01.2026 13:03