Mentionsy

Polityka Insight Podcast
20.11.2025 14:07

Dwa oblicza Domańskiego | Wartość dodana

W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o Andrzeju Domańskim, który w polskim rządzie pełni funkcje ministra finansów i ministra rozwoju. Stoi on przed nie lada wyzwaniem, bo jako szef finansów musi ograniczać wydatki państwa, a jako minister odpowiedzialny za gospodarkę, powinien projektować mądre programy wsparcia dla firm. O sukcesach i porażkach podwójnego ministra dyskutują: Hanna Cichy, Karol Tokarczyk, Bartosz Krzemiński i Aleksander Kieroński. Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 63 wyników dla "Polski Fundusz Rozwoju"

Razem z naszymi gośćmi rozmawiamy o firmach, innowacjach i wyzwaniach dla polskiej i globalnej gospodarki.

14 listopada minister finansów i gospodarki Andrzej Domański wraz z prezesem Polskiego Funduszu Rozwoju, prezesem Banku Gospodarstwa Krajowego ogłosili start nowego programu Innovate Poland, który ma zwiększyć finansowanie innowacyjnych przedsięwzięć w Polsce oraz zmotywować do tego kapitał prywatny.

To realizacja zapowiedzi zwiększenia inwestycji w polskiej gospodarce, którą Domański jeszcze tylko jako minister finansów u boku premiera Tuska składał w lutym na giełdzie papierów wartościowych.

Dziś w składzie gospodarczo-finansowym Aleksander Kieroński, Bartosz Krzemiński i Karol Tokarczyk porozmawiamy o samym Innovate Poland, ale też szerzej o osobie ministra Domańskiego i tym jaki wyraz ma gospodarcza twarz polskiego rządu.

To jest taki fundusz funduszy, czyli miejsce, w którym będą gromadzone pieniądze, których celem potem będzie inwestycja w różne technologiczne spółki na różnym etapie rozwoju, ale raczej takim wcześniejszym.

I celem tego funduszu jest, gdybym miał to tak w jednym zdaniu określić, tak żeby nasi słuchacze mniej więcej wiedzieli o co chodzi, to wychowanie polskich jednorożców miało być mniej tajemnicze, a stało się bardziej, czyli firm technologicznych, które miałyby szansę na coś więcej niż krajowy sukces, żeby ten sukces był jakiś taki chociaż regionalny.

No bo to jest historia o tym, że różne firmy na różnym etapie rozwoju potrzebują różnych źródeł finansowania.

Ja powiedziałem, że to jest fundusz funduszy, czyli te pieniądze, które zostaną tam zgromadzone, będą rozdzielane na rzecz innych funduszy, które już mają doświadczenie w finansowaniu innowacji.

No i mamy już takich pierwszych zaangażowanych w ten duży fundusz.

Jeszcze zanim przejdziemy do jakby personeliów, to te 2,5 miliarda złotych to jest bardzo dużo, paradoksalnie, ponieważ z danych Polskiego Funduszu Rozwoju cały rynek venture capital w Polsce w 2024 roku był warty 2 miliardy, ale problemy są dwa, no bo problemem jednym jest to, że ten rynek jest mały, w sensie, że nie ma tam pieniędzy, ale drugi problem jest taki, że te wszystkie pieniądze, które są, są publiczne.

Tak, tutaj też warto dodać, że te fundusze, które będą pozyskiwały środki od funduszu, funduszy, będą podlegały pod system akredytacji.

Nie są jeszcze znane dokładne obwarowania, które fundusze będą mogły wykorzystać te środki, ale jako, że to jest system bazujący na

Więc możemy przypuszczać, że te fundusze będą musiały osiągać odpowiednie stopy zwrotu w ubiegłych latach, będą musiały mieć doświadczenie w finansowaniu właśnie startupów na przykład technologicznych albo zdanych konkretnych sektorów, które podejrzewam, że zostaną w jakiś sposób określone przez ministerstwo lub przez PFR.

No i w tym momencie państwo polskie w osobie na przykład takiego PFR-u sprawia, że jest troszeczkę mniej ryzyka.

To znaczy jeśli jestem sobie inwestorem prywatnym z kapitałem, który chce ulokować w jakieś agresywne, a potencjalnie też zyskowne aktywa i oglądam sobie takie różnego rodzaju prywatne fundusze,

No oni jakby nigdy też nie uciekali od wsparcia państwa w budowie potencjału polskiej gospodarki, więc wydaje mi się, że to można było jakoś osiągnąć.

No tak, ale ja się zastanawiam, kogo my tak naprawdę byśmy zaprosili do tego stołu, no bo jednak mówimy o 2,5 czy 4 miliardach złotych, więc skala polskich miliarderów jeszcze nie jest taka, żeby wyłożyć miliard czy 2 miliardy.

Nie mamy zbyt wielu polskich prywatnych banków, nie mamy funduszy ubezpieczeniowych.

Tak o polskim generalnie sektorze bankowym zwykło się mówić, że on jest po prostu niewielki na tle tego, co możemy obserwować w innych państwach Unii Europejskiej.

Jeszcze jak mówimy o tych inwestorach indywidualnych czy firmach przemysłowych, dajmy na to, które mogłyby włączyć się w finansowanie takiego funduszu, to ja myślę, że one dla rozwoju startupów już sporo robią i mają swoje, nie wiem czy startupownie, czy fundusze VC i ten program tak naprawdę wychodzi im naprzeciw i im pomaga, bo ja wielokrotnie słyszałem taką obserwację od zarządzających funduszami VC w Polsce,

że brakuje rynku wyjścia, czyli takiego exit market, gdzie w momencie kiedy mamy w portfelu kilka startupów i dwa z nich przestają nam pasować do wizji rozwoju portfela, do rozwoju przedsiębiorstwa, bo to jest trochę inna specjalizacja technologiczna, bo miał wymyślać powłoki lakiernicze, a wymyśla farby na przykład, albo druk 3D zaczyna wymyślać.

Powiem, że to jest atut, ale Ministerstwo Finansów trochę układa puzzle i w pewnym momencie chyba się zorientuje, że brakuje paru elementów, ponieważ to, że nie ma exit market, zgoda, tylko że to są problemy strukturalne polskiej giełdy, których nie naprawimy stworzeniem jakiegoś mechanizmu, który tak naprawdę dopala nam fundusze venture capital czy private equity.

Poland to jest też taki jeden z funduszy, który będzie działał w ramach tego programu.

Półtora miliarda złotych, z czego 500 milionów z Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego, czyli instytucji zarządzanej przez Europejski Bank Inwestycyjny.

I oni tam ogłaszali zaangażowanie w wysokości 25 milionów euro na rzecz rozwoju produktów firmy Synerise.

Oczywiście zaangażowanie dużego funduszu inwestycyjnego z zachodu wiąże się właściwie z radykalną zmianą prowadzenia biznesu.

Pozyskanie takiego finansowania, o jakim dzisiaj mówimy, daje trochę taki większy komfort i większy spokój w rozwoju biznesu, przynajmniej tak teoretycznie sobie to wyobrażam.

Tak, no bo mówimy na razie o tych pieniądzach, a pieniądze, tak jak w wielu innych obszarach problemowych, bez pieniędzy się nie rozwiąże problemu, ale też pieniądze nie wystarczają, bo to jest kwestia i środowiska prawnego, na co też zwracali uwagę uczestnicy debaty, która odbyła się zaraz po tej konferencji, a którzy mają takie doświadczenie z sukcesem startupowym, że to są bariery regulacyjne, że to jest niedostosowanie polskiego prawa spółek do specyfiki działalności startupowej.

W połowie roku ogłosiło wdrażanie w polskim systemie osobistych kont inwestycyjnych, które też mają mobilizować ten kapitał prywatny na polskim rynku.

Jest ministrem finansów i ministrem rozwoju i technologii.

Tak, a jako minister rozwoju i technologii dostał ocenę B-.

Ona w tym momencie stanęła na bardzo wczesnym etapie prac legislacyjnych i samo ministerstwo w tym roku skupiło się przede wszystkim na deregulacji, czyli na procesach, które są takie mile widziane dla przedsiębiorców przede wszystkim w polskiej gospodarce, ale ich jest...

My właśnie zbliżamy się do złamania także tych polskich reguł fiskalnych i przez to obniżają nam chociażby perspektywę naszego ratingu ze stabilnej do negatywnej.

To jest sytuacja bezprecedensowa w historii Polski.

I wtedy powstało też coś takiego jak fundusze pozabudżetowe.

Wtedy powstał Krajowy Fundusz Drogowy, mniej więcej w tym czasie, który po prostu pozwala nam na omijanie tych polskich reguł fiskalnych.

No i nasza ocena jego jako ministra gospodarki, jako ministra rozwoju jest gorsza, ale Bartek, ty chciałeś ocenić pana Domańskiego jeszcze gorzej.

Branża spożywcza mówi, że ona w ogóle chciałaby mieć jakiegoś swojego wiceministra, a jest zawsze tak w rozwoju im mówią, żeby szli do rolnictwa, w rolnictwie im mówią, żeby szli do rozwoju i oni tak się tułają bieda.

Świetny przykład właśnie na nieobecność tego ministerstwa, to znaczy jest wiele spraw, które co do zasady powinny należeć do Ministerstwa Rozwoju, jak nie wiem, polityka przemysłowo-horyzontalna, taka dotycząca wszystkich na przykład cen energii albo

Jest takie pole aktywności, gdzie resort rozwoju i technologii działa.

Porządkowanie polityki inwestycyjnej i eksportowej to jest jasny punkt na pewno na mapie resortu i to słyszymy i od inwestorów i z instytucji rozwoju czy z PAIH-u na przykład.

To jest taki departament, który odpowiada za to, żeby przyciągać do Polski inwestorów z bardziej zaawansowanych technologii.

Expo w Osace to jest zasługa akurat PAIH-u, ale PAIH blisko współpracuje z Ministerstwem Rozwoju i Technologii.

Ale z drugiej strony to właśnie Ministerstwo Rozwoju i Technologii odpowiada za tę stronę regulacyjną w postaci na przykład nowelizacji prawa zamówień publicznych, czy certyfikacji wykonawców tych zamówień publicznych, co też jest bardzo ważnym tematem na przykład właśnie dla sektora budownictwa.

No i z Ministerstwa Rozwoju dostaliśmy odpowiedź, że ich największym sukcesem w tym roku było wprowadzenie wakacji składkowych, które po pierwsze weszły w życie, znaczy zostały przygotowane w poprzednim roku, więc no w tym to już po prostu działa i to jest tylko odcinanie kuponów, a po drugie

I to się trochę dzieje pewnie nie tak bardzo, jakby chcieli tego interesariusze, właśnie poprzez zmianę przepisów dotyczących czy certyfikacji, czy właśnie zamówień publicznych, które wspierają podmioty w uproszczeniu europejskie, niekoniecznie polskie.

Na razie widzimy prymat tej osobowości ministra finansów nad osobowością ministra rozwoju i też to jest to, co słyszymy.

Domański skupił w swoim ręku teraz bardzo dużo kompetencji związanych z instytucjami rozwoju.

Polski Fundusz Rozwoju ma w swoich statutach, w ustawie o polskich instytucjach rozwojowych, zapisany pewien podział odpowiedzialności w kształtowaniu jego strategii, programu, finansowania pomiędzy ministrem finansów a ministrem gospodarki.

I myślę, że ten taki kombajn rozwojowy, w którym nagle Polski Fundusz Rozwoju, Bank Gospodarstwa Krajowego i Polska Agencja Inwestycji i Handlu są w jednych rękach, daje potężne narzędzie Domańskiemu do realizacji własnego programu politycznego.

On będąc ministrem finansów może przyciąć budżet komukolwiek chce, jednocześnie może wydelegować pewne zadania rządowe, bo to też ustawa przewiduje, do Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju, realizować je prawdopodobnie szybciej niż poprzez rząd, no i zbierać polityczne profity.

Przy czym do tego są potrzebne jednak te fundusze, których my nie mamy.

Tymczasem wciąż żyjemy w świecie, w którym udziały lub jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych nie będących funduszami rynku pieniężnego w Polsce to jest 5,5%, podczas gdy średnia unijna jest trzy razy wyższa.

Mamy ponad 40 miliardów aktywów w pracowniczych planach kapitałowych, około 250 miliardów aktywów w otwartych funduszach emerytalnych i te pieniądze mogłyby pracować dla pobudzenia innowacyjnej gospodarki.

O właśnie i tego dotyczy druga moja część, bo ja się nie upieram, czy powinniśmy mieć w Polsce podatek katastralny, czy jakiś inny sposób sprawiania tego, że i tutaj też pewnie przydałyby się badania, sprawiania tego, żeby polski biznesmen nie zadowalał się tym, że stać go na SUVa w leasingu, wyjazd co kwartał do ciepłych krajów i kupno kawalerki w Łodzi.

Natomiast PFR w sensie funduszu, no to jest te centralne ogniwo grupy, które właśnie stworzyło program Innovate Poland razem z BGK.

Oraz trzecie no to jest Ministerstwo Funduszy razem z Ministerstwem Klimatu wydaje mi się, bo Ministerstwo Funduszy dlatego, że dysponuje funduszami europejskimi i strategią rozwoju kraju, sekretarzyna Pełczyńska nawet przygotowała.

Znaczy nie ma partii, która jakoś tam może go wspierać, tak jak Ministerka i Ministra Funduszy i Klimatu.

A teraz ma kasę, której nie zawaha się wydać i zdolności wydawania funduszu PFR, więc pewnie pójdzie szukać własnego elektoratu.

A gdybyśmy po jednym zdaniu, gdy Domański będzie kończył swoje urzędowanie w Ministerstwie Finansów, być może też w Ministerstwie Rozwoju, co musiałoby się stać, żebyś powiedział, że to był dobry czas?

Chciałbym nie zobaczyć obniżki ratingu kredytowego Polski w perspektywie do 2027 roku.

Gdyby to się zmieniło chociaż o 5 punktów w ciągu dwóch lat na korzyść akcji czy jednostek funduszy, to będzie moim zdaniem jego sukces.

Ja bym chciał zobaczyć Ministerstwo Rozwoju pracujące ze skutecznością i efektywnością Polskiego Funduszu Rozwoju.

0:00
0:00