Mentionsy

Słuchanocki
Słuchanocki
29.04.2026 17:15

Belfegor z Drewnianej Górki. Cz. 5

I oto szykuje się wielka bitwa z niczego nie podejrzewającym smokiem Belfegorem.

"Potężna armia" Rudowąsa i Czarnowąsa zmierza do królewskiego lasu Bąbelka!

...Ale "zawadziła" o Drewnianą Górkę! 😎😁

Cóż się stanie z biednym smokiem?

I co na to wszystko smolarz Mioduszek?

O tym dowiecie się z piątej części "Belfegora z Drewnianej Górki"! Miłego słuchania! Bawcie się dobrze 😎😁

P..S. I zapraszam do subskrybowania kanału "Słuchanocki" - nie przegapicie wtedy żadnej bajki! 😎😁

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Kapral"

Nagle odezwał się dziadziuś Kowanda, który już od dłuższej chwili przyglądał się nasympionemu kapralowi.

Ej, kapralu!

Nie jesteś ty aby krewnym kaprala Alojzego Palucha?

Kapral poruszył wąsiskami i błysnął oczyma.

Kapral zastępił się i rozejrzał wokoło, żeby żołnierze nie słyszeli tego dziadkowego, grzesznego gadania.

Słuchaj no, kapralu, kusił go dziadek, chodźmy do mnie na stryszek i będziemy sobie opowiadać o tureckiej wojnie.

Z kaprala natomiast, którego tatuś ukradł szablę żołnierzowi Piechaczkowi, mógł być nie lada jaki słuchacz.

I mlasnął tak, że aż kapral się oblizał.

Dziadek z kapralem wzięli z kuchni talerz placków ziemniaczanych i wspięli się na stryszek.

Czy dziadek, czy też kapral Paluch?

Zniknęli generałowie, zniknął kapral.

Wiadomo, nic takiego by nie powiedział, gdyby w pobliżu kręcił się kapral Paluch czy nawet sami generałowie.

Ale generołowie chrapali w kozi obórce, a kapral zmożony dziadkowym trunkiem ze zmęczenia nie mógł się już nawet chępić.

Podniósł się drągal Pacyna, a Pacyna od dawna leżał kapralowi Poluchowi na wątrobie.

Żołnierz ten miał bowiem wąsiska jeszcze potężniejsze niż kapralskie wąsy.

Kapral we dni i w nocy zastanawiał się, co zrobić, aby Pacyna wąsy te utracił.

Ten niezwykły hałas obudził kaprala.

Rudowąs z Czarnowąsem naprzedzie, a za nimi kapral Paluch, dopóki Rudowąs nie zwalił się na ziemię.

– To ty, kapralu!

Kapral odetchnął i zasalutował.

– Żeś ty, kapralu, pozostał przy życiu?

kapral zastanawiał się pospiesznie.

Za przęgiem powoził kapral Paluch.