Mentionsy

Jeszcze słowo
28.10.2025 21:42

Odcinek 131: Zabrakło wodzireja czyli o "Weselu" (z udziałem Alicji Ubranik-Kopeć)

Wasz ulubiony duet popkulturalno historyczny powraca. Tym razem bawimy się w wedding planerki i oceniamy co poszło nie tak w organizowaniu pewnego wesela 125 lar temu. Mówimy o mezaliansach, oglądamy film Wajdy i powtarzamy każdemu kto słucha, że Wyspiańskiego się na imprezy nie zaprasza.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 40 wyników dla "Wyspiański"

Jak możecie się domyślać, mówimy oczywiście o tym, że nie zaprasza się Wyspiańskiego na wesele.

Tak, bo tematem dzisiejszego odcinka jest wesele Wyspiańskiego i wesele Wajdy.

No właśnie, bo my myślimy o, oczywiście myślę, że większość z naszych słuchaczy i w ogóle chyba większość osób, która musiała zaliczyć, jak to się mówi, maturę z języka polskiego, mniej więcej wie, Wesele Wyspiańskiego, co tak powiedzmy pewna fikcja.

I nie zapłacili Wyspiańskiego w związku z tym, w związku z czym nikt o tym aż tak nie pamięta.

No bo słuchajcie, nie dość, że Wyspiański poszedł na tą imprezę i jak rozumiemy, bawił się albo bardzo dobrze, albo umiarkowanie dobrze, no to słuchajcie, fakt, że napisał dramat, no to to byłoby jeszcze do przyjęcia.

Ale to jeszcze nie wszystko, ponieważ okazuje się, i tu muszę powiedzieć, że psychika Stanisława Wyspiańskiego...

Co więcej, sam Wyspiański upiera się, żeby na...

Natomiast skandal mógł być jeszcze większy, łącznie z tym, że podejrzewam, że prawnicy mogliby się w to wszystko wmieszać, bo jednak mimo wszystko można byłoby Wyspiańskiemu wiele zarzucić.

Dodatkowo, kiedy wchodzimy w ten element bardziej metafizyczny, kiedy się zaczynają pojawiać duchy, kiedy zaczynają się rozmawiać właśnie o sprawie narodowej, no to tutaj też Wyspiański to osadzał bardzo mocno w symbolice, w takich kodach, hasłach, które wtedy też były bardzo oczywiste.

córką wiejskiego karczmarza, to znaczy nie była, miała być może jakieś egzaltacje i ambicje, ale absolutnie nie była kimś takim, kim była Rachela, kim stworzył ją Wyspiański, bo ona tutaj w tej opowieści staje się niemalże kołem zamachowym tej metafizycznej części akcji.

ciekawe, że właściwie ta dziewczyna absolutnie na marginesie była Wyspiańskiemu potrzebna.

Też w didaskaliach, które proponuje nam Wyspiański.

Co no pod względem formy, bo jakby też nie jest tak, żeby Wyspiański tutaj zaproponował nam też pod względem tego, jak ta sztuka jest napisana, jak oddaje chociażby kadencję tego, jak mówili bohaterowie.

Natomiast z weselem rzeczywiście mówimy, jakby wydaje mi się, że wiele osób jak mówi, gdyby Chopin żył, to by pił, nawet sobie nie zdaje sprawy, że jest to spod pióra wyspiańskiego.

To wtedy Hamleta pop-wyspiańskiego.

Bo mamy Weselę Wyspiańskiego, ale będziemy mieli potem bardzo wiele jego wystawień.

Więc wydaje mi się, że też Wyspiański tutaj uświadomił nam wszystkim, jak olbrzymi potencjał dramaturgiczny

Więc jesteście ciekawi, jak próbują przełożyć frazę Wyspiańskiego na angielski.

Słuchajcie, jeśli chodzi o historię Wyspiańskiego i Wajdy, to Wajda próbował wystawiać Wyspiańskiego na scenie, zresztą to zrobił i był z tego wystawienia średnio zadowolony.

I ogólnie Wajda był do swojego podejścia do tekstu Wyspiańskiego dosyć krytyczny, przynajmniej na początku.

Straszy spadek po panu Wyspiańskim.

Oczywiście jest tutaj dużo tego, co Wajda lubi kładę do swoich filmów i zrobił to nieraz, czyli jeśli znacie malarstwo Wyspiańskiego, to co pewien czas te kadry są odwzorowaniem...

znanych obrazów wyspiańskiego.

Tak, jestem też pod wrażeniem tego, jak Wajdzie udało się obsadzić córki Tettmajerów tak, żeby wyglądały dokładnie tak jak obrazy wyspiańskiego.

To jest po prostu obraz wyspiańskiego, który...

Zresztą tutaj muszę wam powiedzieć, bo reprodukcje obrazów Wyspiańskiego z dziećmi były niesłychanie popularne w PRL-u i właściwie prawie w każdym domu.

To znaczy, że w latach 70-tych już te portreciki chodziły, w związku z tym nie trzeba było sobie też przypominać, o co chodzi, tylko ludzie mieli tego dziecięcego wyspiańskiego przynajmniej w domu.

I to jest też pomysł Wyspiańskiego.

większym lub mniejszym wysiłkiem jesteśmy sobie w stanie ukontekstowić wesele i tak jak już o tym rozmawiałyśmy, no zrozumiecie o co tam chodzi i co chce Wyspiański powiedzieć, a co nie, już niezależnie od tego, czy znamy te wszystkie społeczno-historyczne konteksty i plotki o weselu, tak?

Lucia Rydla w tych okularkach śmiesznych, w sposób, który naprawdę dobrze pokazuje jakby problem z tą postacią i ten taki problem społeczno-kulturowy, który Wyspiański bardzo punktował i wytykał Rydlowi, za co Rydler się śmiertelnie obraził.

I ja myślę, że Wyspiański miał z nim jakiś straszliwy konflikt, bo to w jaki sposób on jest tam pokazany, to jest po prostu najgorszy...

To jest też taki film, który bardzo, mimo że mówią frazą Wyspiańskiego, mimo że są nadal w tych rolach, które Wyspiański wyznaczył, to jest bardzo nieteatralny film.

Bożena Dykiel ma w tym filmie tak niesamowicie wygląd jak z Wyspiańskiego, że ona wygląda jakby ona zeszła z obrazu Wyspiańskiego, żeby się pojawić w tym filmie.

W ogóle trzeba powiedzieć, że ucho Wyspiańskiego tutaj jest wybitne.

I tu się podobno Wyspiański rąbnął.

Tam się podobno jednak rypnął Wyspiański, jeśli chodzi o sumy, że to powinny być większe pieniądze.

Tak, słuchajcie, tutaj ponownie, jak ja już na samym początku mówiłam, cały czas pewnym mocowaniem się z dramatem Wyspiańskiego, który do dzisiaj jest udziałem niemal wszystkich uczniów, było co zrobić z tym, żeby symbole, które były tak niesamowicie przezroczyste wtedy, kiedy pisał to Wyspiański, stały się w jakiś sposób możliwe do odczytania dla widza w latach 70., czyli 70 lat później, czy nawet dzisiaj, kiedy jesteśmy już 30 lat później.

Wiesz, mądry błazen, który jest smutny, ale... Oczywiście Wyspiański nawiązuje to do skromnictwa Stańczyków i do powiązania redaktora czasu...

A tymczasem mam takie poczucie, że film Wajdy udaje mu się złapać z innej strony to, co u Wyspiańskiego jest symboliczne, trudniejsze, być może nieoczywiste.

I zupełnie inaczej skończyć niż wesele Rydla i... Tak, natomiast pierwsza zasada, bardzo ważna, nie zapraszamy w Wyspiańskiej do nas.

0:00
0:00