Mentionsy

Kryminatorium
19.05.2025 03:00

"Żywego mnie nie wezmą" Jednooki Marian Wyrembek | 371.

W pierwszych dniach 1935 roku, cały Poznań żył sprawą, zakrojonego na szeroką skalę, pościgu policji za niezwykle groźnym jednookim bandytą, który kilka dni wcześniej, podczas włamania, z zimną krwią zabił policjanta. Obławy i zasadzki okazywały się nieskuteczne, a spryt, wytrzymałość oraz szczęście uciekiniera wydawały się nie mieć końca. Bosy i w podartym ubraniu, zdesperowany zbrodniarz długo wymykał się z rąk sfrustrowanych funkcjonariuszy – postanawiając sobie, że żywcem go nie wezmą…

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 34 wyników dla "Marian Wyrębek"

Jednym z nich miało być 25-letni Marian Czerwiński, znany poznańskiej policji złodziej i włamywacz.

Marian Czerwiński, wzrost 175 centymetrów.

Otóż następnego ranka po zabójstwie Marian miał pojawić się w mieszkaniu po nocy spędzonej poza domem.

Był to 24-letni Marian Wyrębek.

Bo Marian Wyrębek miał jedno oko sztuczne, a konkretnie szklane.

W sierpniu 1930 roku 20-letni wówczas Marian, krótko po wyjściu z więzienia, został oskarżony o dokonanie kolejnej kradzieży.

Co ciekawe, gospodarz o nazwisku Król, który zawiadomił policję o tym, że pod jego strzechą ukrywa się groźny bandyta, okazał się być szwagrem Mariana Wyrębka.

Od tej chwili wszystkie wysiłki władz policyjnych skupiły się tylko i wyłącznie na wytropieniu i schwytaniu pozostającego na wolności Mariana Wyrębka.

Niezależnie od osobistych powodów, Marian Wyrębek stał się wrogiem publicznym numer jeden i miał coraz mniej miejsc, w których mógł się ukryć.

Od tego czasu wyrębek mógł już liczyć wyłącznie na siebie.

Głośna i szeroko opisowana na początku 1935 roku obława na Mariana Wyrębka stała się dla polskiej opinii publicznej sensacją tak wielką, że wystarczyła zaledwie niewielka wzmianka o nim w gazecie, by cały jej nakład był wyprzedany w mgnieniu oka.

Marian Wyrębek musiał umrzeć.

Osaczony w lasach borowieckich, wyrębek ominął zastawione na niego pułapki i przedostał się najpierw w okolice Celestynowa, a później Pieszchn.

Wyrębek miał coraz większe trudności z ucieczką po śniegu.

Nie wahając się ani chwili, wyrębek zatrzymał pojazd, a następnie wskoczył na kozioł.

Chwilę później Wyrębek pędził już w stronę Celestynowa.

Również i tego woźnicę Wyrębek sterroryzował, przejmując podwózkę.

Wyrębek porzucił więc wóz i dalej uciekał pieszo.

W tym czasie Wyrębek był już w drodze do Lubonia, mijając kolejno Kamionki, Daszewice i Czapury.

W późny niedzielny wieczór 6 stycznia wyrębek potwornie zmęczony dotarł do Lubonie.

Wyrębek, bojąc się wykrycia, wystawił ze stogu dłoń, w której trzymał pistolet.

Gdy zorientował się, że wszystkie drogi ucieczki ma odcięte, wyrębek postanowił, że żywcem go nie wezmą.

Na ich widok wyrębek zrezygnował z dalszej walki.

Ten niewielki ruch wystarczył, by poprzez zmianę kąta włożonej w usta lufy wystrzelona kula nie poleciała tam, gdzie chciał wyrębek.

Gdy policjanci do niego dopadli, Marian był ciężko ranny i nieprzytomny, ale wciąż żył.

Jednak gdy odwiedzili go funkcjonariusze ubrani po cywilnemu, Marian zachowywał się najzupełniej normalnie, a czasami nawet z nimi żartował.

Marian Wyrębek miał traumę spowodowaną wypadkiem podczas aresztowania, kiedy wskutek uderzenia kolbą karabinu stracił oko.

Mariana Wyrębka uznano winnym zabójstwa z premedytacją policjanta na służbie i skazano na karę śmierci przez powieszenie.

Mariana Czerwińskiego uniewinniono od zarzutu udziału we włamaniu do piekarni, ale w późniejszym procesie skazano go na rok więzienia za zupełnie inne włamanie.

30 października Sąd Najwyższy odrzucił skargę kasacyjną, zatwierdzając tym samym wyroki poprzednich instancji, na mocy których Marian Werembek miał zostać powieszony.

Choć Wyrębek twierdził, że w życiu spotkał go wyłącznie pech, 1 grudnia 1935 roku po raz kolejny uśmiechnęło się do niego szczęście.

Decyzją prezydenta RP Wyrębek miał tam spędzić resztę swojego życia.

Księdze Więźniów, czyli w powszechnym kieleckim archiwum państwowym zbiorze dokumentów więzienia ciężkiego na Świętym Krzyżu, zachowały się do dziś służbowe notatki o więźniu Marianie Wyrębku, sporządzone odręcznie przez więziennych strażników w latach 1935-1939.

W której grupie znajdował się Marian Wyrębek?