Mentionsy

Kryminatorium
19.05.2025 03:00

"Żywego mnie nie wezmą" Jednooki Marian Wyrembek | 371.

W pierwszych dniach 1935 roku, cały Poznań żył sprawą, zakrojonego na szeroką skalę, pościgu policji za niezwykle groźnym jednookim bandytą, który kilka dni wcześniej, podczas włamania, z zimną krwią zabił policjanta. Obławy i zasadzki okazywały się nieskuteczne, a spryt, wytrzymałość oraz szczęście uciekiniera wydawały się nie mieć końca. Bosy i w podartym ubraniu, zdesperowany zbrodniarz długo wymykał się z rąk sfrustrowanych funkcjonariuszy – postanawiając sobie, że żywcem go nie wezmą…

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Wyrębek"

Był to 24-letni Marian Wyrębek.

Bo Marian Wyrębek miał jedno oko sztuczne, a konkretnie szklane.

Niezależnie od osobistych powodów, Marian Wyrębek stał się wrogiem publicznym numer jeden i miał coraz mniej miejsc, w których mógł się ukryć.

Od tego czasu wyrębek mógł już liczyć wyłącznie na siebie.

Marian Wyrębek musiał umrzeć.

Osaczony w lasach borowieckich, wyrębek ominął zastawione na niego pułapki i przedostał się najpierw w okolice Celestynowa, a później Pieszchn.

Wyrębek miał coraz większe trudności z ucieczką po śniegu.

Nie wahając się ani chwili, wyrębek zatrzymał pojazd, a następnie wskoczył na kozioł.

Chwilę później Wyrębek pędził już w stronę Celestynowa.

Również i tego woźnicę Wyrębek sterroryzował, przejmując podwózkę.

Wyrębek porzucił więc wóz i dalej uciekał pieszo.

W tym czasie Wyrębek był już w drodze do Lubonia, mijając kolejno Kamionki, Daszewice i Czapury.

W późny niedzielny wieczór 6 stycznia wyrębek potwornie zmęczony dotarł do Lubonie.

Wyrębek, bojąc się wykrycia, wystawił ze stogu dłoń, w której trzymał pistolet.

Gdy zorientował się, że wszystkie drogi ucieczki ma odcięte, wyrębek postanowił, że żywcem go nie wezmą.

Na ich widok wyrębek zrezygnował z dalszej walki.

Ten niewielki ruch wystarczył, by poprzez zmianę kąta włożonej w usta lufy wystrzelona kula nie poleciała tam, gdzie chciał wyrębek.

Marian Wyrębek miał traumę spowodowaną wypadkiem podczas aresztowania, kiedy wskutek uderzenia kolbą karabinu stracił oko.

Choć Wyrębek twierdził, że w życiu spotkał go wyłącznie pech, 1 grudnia 1935 roku po raz kolejny uśmiechnęło się do niego szczęście.

Decyzją prezydenta RP Wyrębek miał tam spędzić resztę swojego życia.

W której grupie znajdował się Marian Wyrębek?