Mentionsy
#70 Jak skutecznie wzmacniać odporność?
Jak skutecznie wzmacniać odporność?
Czy odporność to coś, co uruchamiamy dopiero wtedy, gdy zaczyna się infekcja?
W tym odcinku Szarych Komórek rozmawiamy o odporności jako procesie długofalowym, zależnym od snu, stresu, stylu życia, diety i pracy jelit.
Poruszamy m.in. temat częstych infekcji, roli genetyki i mikrobioty jelitowej, diety przeciwzapalnej w praktyce, morsowania, sauny, ziół i suplementów oraz tego, jak nie popaść w zdrowotne skrajności.
To rozmowa o tym, co naprawdę wspiera odporność, a co tylko daje jej pozory.
Pozostańmy w kontakcie!
Moje sociale: KLIK
Goście:
dr Maja Czerwińska: KLIK
dr hab. Karolina Jakubczyk: KLIK
Ebook ekspertek*:
KLIK KLIK
* Kod zniżkowy na ebook: ZOSIA daje 20% zniżki
(ważny do 19.02.2016)
Partnerem odcinka jest marka Sanprobi.
Szukaj w treści odcinka
Myślimy, że odporność to jest tylko temat na jesień albo zimę i tak naprawdę dopiero wtedy zaczynamy gdzieś tam jakąś suplementację, zaczynamy dopiero walczyć jakby z tym wszystkim w chorobie, więc myślę, że to jest w ogóle pierwszy błąd.
Pani mówi, że owoce są zdrowe, a ja czytałem, że stłuszczają wątroby.
Ja nie znam rośliny, która jest w pełni bezpieczna, nie ma żadnych interakcji tak naprawdę.
Te komórki układu odpornościowego lepiej sobie radzą wtedy właśnie, kiedy mamy bardziej różnorodną mikrobiotę jelitową,
Cześć, z tej strony Zosia Wińczewska.
Witam się z Tobą w Szarych Komórkach, podcaście dedykowanym medycynie stylu życia w myśl zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć.
Mam nadzieję, że rozmowy z ekspertami wzbogacą Cię w wiedzę i rozruszają Twoje szare komórki.
Partnerem merytorycznym podcastu jest Sanprovi, lider celowanej probiotykoterapii i marka, która stoi za nauką i wspiera moje podcastowe rozważania.
Choć wielu z nas chciałoby znaleźć magiczną tabletkę na niechorowanie, to wciąż najbardziej skutecznym, choć mniej spektakularnym remedium w tej materii pozostaje... Tu stawiam znak zapytania, bo tutaj nuda, proszę Państwa, bo to już było i ciągle jest powtarzane, ale niezmiennie to właśnie codzienne wspieranie odporności przez zdrowe rutyny, czyli to jak śpimy, jak jemy...
czy się ruszamy, jak regulujemy stres, dzień po dniu staje się siłą napędową dla sprawnie funkcjonującego układu odpornościowego.
Ale poza tym fundamentalnym aspektem coraz więcej prac naukowych wskazuje na potencjał różnych bioaktywnych cząsteczek, które mogą wspierać nasze siły odpornościowe.
Tylko stawiamy tu pytanie bardzo często, jak mądrze poukładać te kwestie w gąszczu wielu sprzecznych porad i mitów wokół tematu suplementacji.
I dzisiaj odcinek właśnie o tym, jak wspierać odporność w oparciu o...
fakty naukowe, ale i praktyczne rozwiązania.
I tak sobie pomyślałam, że żeby dać Wam taką możliwie najbardziej skondensowaną, interdyscyplinarną wiedzę, to ja połączę swoje farmaceutyczne siły z ekspertkami od fitoterapii i dietetyki, tworząc taki nowy trochę format trzyosobowej załogi.
czego w szarych komórkach jeszcze nie było.
Także dzisiaj słuchajcie, próba generalna i już nie przedłużając, w dzisiejszym odcinku goszczę ponownie doktor habilitowaną Karolina Jakubczyk, profesor Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, naukowiec, dydaktyk i specjalistka fitoterapii, a także doktor Maja Czerwińska, dobrze Wam znana, już u mnie też w szarych komórkach gościła, dietetyk kliniczna, naukowiec, która zajmuje się na co dzień leczeniem żywieniowym w szpitalu.
Dziewczyny też niedawno wydały swojego e-booka, jak wspierać odporność przez cały rok i to był trochę pretekst do takiego stworzenia właśnie odcinka w wersji trio.
No i właśnie ten e-book oddaje clue, jak tę odporność powinniśmy ją rozumieć, jak powinniśmy ją budować i jak do tego tematu podejść.
Dzień dobry dziewczyny.
Cześć Zosia, witamy wszystkich i bardzo dziękujemy Ci za zaproszenie.
Słuchajcie, dla mnie to jest ogromna radość, że my możemy we trzy się spotkać i pogadać przy mikrofonach tak na serio o tych tematach, o których często dyskutujemy, debatujemy gdzieś tam w kuluarach, na spotkaniach, przy kawie, przy herbacie, przy maczy.
Więc dzisiaj jest okazja ku temu, żeby te nasze...
tu otwieram cudzysłów rozkminy kuluarowe, przenieść trochę na tę sferę edukacyjną i trochę może zainspirować naszych słuchaczy odnośnie tego, co naprawdę się liczy, bo my dzisiaj już dużo wiemy, ta świadomość zdrowotna, no nadal mówi się, że jest niska, ale jest na tej rosnącej, mam takie wrażenie, nie wiem jak wy.
My wiemy jednocześnie, że budowanie odporności to jest proces długofalowy, a mimo wszystko często szukamy takiej drogi na skróty, żeby tę odporność wspierać w momencie,
Więc zapytam Was, łącząc tutaj to pytanie podrzędnie złożone, które czynniki stylu życia w tym naszym dzisiejszym świecie najbardziej przeszkadzają odporności w jej prawidłowym działaniu?
Wiesz co, ja myślę, że tych czynników jest sporo i tak jak ty powiedziałaś, my już radzimy sobie coraz lepiej, więc jest to takie zielone światełko w tunelu, które faktycznie jakby widzimy, obserwujemy to, że ta świadomość na temat zdrowia, te zdrowe nawyki faktycznie już towarzyszą nam coraz częściej, no ale faktycznie popełniamy cały czas gdzieś tam te same błędy i ja myślę, że pierwszym z nich to jest właśnie to, że...
reagujemy dopiero w momencie takiego sezonu infekcyjnego.
Czyli tak naprawdę nie przygotowujemy się do tego.
Myślimy, że odporność to jest tylko temat na jesień albo zimę i tak naprawdę dopiero wtedy zaczynamy gdzieś tam jakąś suplementację.
zaczynamy dopiero walczyć jakby z tym wszystkim w chorobie, więc myślę, że to jest w ogóle pierwszy błąd, że nie przygotowujemy naszego organizmu, bo pamiętajmy przecież, że nie chorujemy tylko w tym sezonie, chorujemy cały rok, więc jeżeli chcemy mieć więcej siły, albo w ogóle już nawet jak złapiemy to przeziębienie, to chcemy przejść je lepiej.
to tutaj powinniśmy dbać o to cały czas.
Ja myślę, że tutaj tych czynników to jest naprawdę mnóstwo, bo tutaj myślę, że kwestia diety, o której Maja pewnie zaraz powie, kwestia stresu i w ogóle tego, jeżeli on jest tutaj przewlekły, a niestety borykamy się z tym, myślę, że cały czas i coraz więcej osób narzeka na to, że jest w przewlekłym stresie, to w takim dłuższym aspekcie bardzo wpływa na naszą odporność i ją osłabia.
Myślę, że tutaj też kwestia regeneracji, też jakby tutaj tego bodźcowania naszego organizmu, bo już nie kładziemy się tak, że idziemy spokojnie spać z książką, chociaż myślę, że to już jest coraz częstsze, a cały czas scrollujemy te nasze media społecznościowe, oglądamy coś na telefonie i przez to ten nasz sen też nie jest taki efektywny, a to też w ogóle badania to pokazują, że właśnie jakościowy sen też wpływa na to, że ta nasza odporność jest lepsza.
Więc myślę, że takich czynników jest sporo, ale myślę, że tutaj też ta dieta ma kluczowe znaczenie i myślę, że Maja nam zaraz o tym powie.
To, co Karolina powiedziała jest bardzo istotne, ale też jeszcze chciałabym dodać, żebyśmy pamiętali, że w zasadzie...
My tą odporność kojarzymy zawsze z chorobą i tutaj chcemy najbardziej działać, żeby nigdy nie zachorować, co się tak naprawdę nie wydarzy, bo mamy duży kontakt z patogenami, więc to normalne, że czasami będziemy chorować.
Ale pamiętajmy też, że właśnie to dbanie o odporność to...
po pierwsze ma zmniejszyć ryzyko tej infekcji, bo badania nam pokazują, że jak się lepiej przygotujemy, to faktycznie mamy mniejszą szansę na zachorowanie, ale też żeby w ogóle dbać o ten układ odpornościowy, który przecież chroni nas przed chorobą nowotworową, przed chorobami z autoagresji, więc jakby on pełni bardzo dużo różnych funkcji, o których my zapominamy, a taka obrona przed alergiami na przykład, ona też po części jest niestety...
od nas niezależna, ale jednak dbanie o tą równowagę między na przykład limfocetami, a dbamy o nią poprzez nasz styl życia, też będzie w pewien sposób wpływała na przykład na to, jak my się czujemy mając chorobę Hashimoto, czyli taką chorobę autoimmunologiczną, ale zdecydowanie schodząc do tematu infekcji, bo to nas wszystkich zawsze najbardziej interesuje, to wiemy z bardzo wielu badań, że dieta ma znaczenie i my zawsze, za każdym razem, zresztą ostatnio też o tym rozmawiałyśmy w podcaście, że jak
chcemy porozmawiać o jakimś temacie albo interesujemy się tematem, to szukamy takiego jednego związku, takiego super warzywa, super, nie wiem, jakiegoś nasion, czyja, czy jakichś magicznych... Czegoś takiego spektakularnego, nieznanego, nowego.
Efekt nowości dziewczyny moim zdaniem tu bardzo dużą rolę odgrywa.
Tak, a jak my, wiesz, zaczniemy mówić znowu, ale musimy to powiedzieć, że to, co dba o naszą odporność, to jest to, co powiedziałaś na początku, czyli ta dieta, czy my będziemy szli w stronę diety ogółem przeciwzapalna, czyli czy my pójdziemy bardziej w śródziemnomorską, czy w dietę MIND, czy w dietę DASH, no to tak naprawdę wszystkie te diety są bardzo do siebie podobne, tam są pewne niuanse, ale generalnie chodzi o niską przetworzoną dietę, o dużą ilość warzyw, dużą ilość antyoksydantów.
sporo opowie, więc znowu pamiętajmy o tym, że my nie szukamy spektakularnych metod, bo te cegiełki my dokładnie znamy, tylko z jakiegoś powodu, no wiadomo, styl życia i taka codzienność robi to, że nie zawsze się stosujemy do wszystkiego.
Ale wiesz co, znaczy dziewczyny, mnie się też rysuje problem w ogóle utrwalania zdrowych nawyków żywieniowych w dzisiejszym świecie z powodu tego, że my rzeczywiście żyjemy w takim środowisku, otoczeniu obesitogennym.
Wiemy, co jest promowane w sklepach, na półkach, co stoi, co jest w promocji, no raczej nie warzywają owoce.
Więc wydaje mi się, że bardzo dużym wyzwaniem dzisiejszego w ogóle podejścia do profilaktyki, czy przez dietetyków, czy też przez farmaceutów,
bo myślę, że ta profilaktyka przy pierwszym stole, gdzie pacjenci właśnie infekcyjni przychodzą i proszą Pani Magister coś na odporność, to już tu powinna się zaczynać profilaktyka i właśnie mówienie o tym, o czym Ty Maja powiedziałaś i Ty Karolina, w kontekście takiego całościowego podejścia do tego, no bo
My dzisiaj naprawdę mamy problem z konstruowaniem prawidłowej diety, budowaniem prawidłowych nawyków żywieniowych.
Wydaje mi się, że zwłaszcza u osób młodych, które przecież nie do końca pamiętają, jak to było wcześniej, kiedy nie było jeszcze takiego boom na te wszystkie reklamy związane właśnie z przetworzonym, ultra przetworzonym jedzeniem, które de facto jest trochę taką już chorobą cywilizacyjną, podobnie jak brak ruchu jako taki problem społeczny.
To zdecydowanie, ale wiesz co, jeszcze jest myślę takim, może nie problemem, bo my próbujemy edukować w social mediach, ale też ta ilość informacji w social mediach, tak sprzecznych bardzo ze sobą i tak naprawdę ci pacjenci czasami piszą i mówią, no to ja już nie wiem, pani mówi, że kawa jest zdrowa, a ja przeczytałam przed chwilą, że to trucizna albo owoce, no to jest najlepszy case, owoce i frukuza.
Pani mówi, że owoce są zdrowe, a ja czytałem, że stłuszczają wątrobę i
I nie wiem, jak bardzo się gubimy, że końcowo lądujemy w McDonaldzie, chociaż wiemy, że to niezdrowe, ale mam wrażenie, że social media pomimo, że pomagają, to czasami też nam szkodzą, bo już nie wiemy, nie?
Ja to się określowanie zgodzę, bo słuchajcie, w ogóle ilość pytań, jeżeli chodzi o zioła nawet, o to, jak prawidłowo je stosować, to w ogóle my popełniamy takie błędy...
a bardzo często to, co też jest niebezpieczne, chcemy za bardzo i nagle w tym osłabieniu czy w chorobie zaczynamy po prostu pakować w siebie wszystko, wysokie dawki suplementów, superfucy i kondensujemy te działania, a one też mogą być niebezpieczne.
Więc zamiast to sobie rozłożyć na pewien okres czasu i na spokojnie po prostu małe nawyki wprowadzać w codzienność, to my się w tym wszystkim gubimy.
Jak już przychodzi ten taki sezon infekcyjny, to zobaczcie, że tych informacji naprawdę jest multum.
I teraz ludzie się gubią w tym, co mają wybrać, co stosować, zaczynają stosować wszystko naraz.
Często są to takie rzeczy, które wykluczają swoje działanie, więc mogą nam w ogóle też zaszkodzić, więc to też jest chyba ogromny problem i to o tym też powinniśmy mówić.
Ale to jeszcze sobie do tego przejdziemy, absolutnie, bo tutaj po to się dzisiaj spotykamy, żeby sobie uporządkować te kwestie suplementacyjne, fitoterapeutyczne, bo zioła to też jest bardzo ważny temat, choćby w kontekście interakcji.
Ale to Karolina zostawiamy sobie na za chwilę, to taki spoiler tylko dla naszych słuchaczy.
Ale ja jeszcze wrócę na chwilkę do tego kontekstu infekcyjnego.
Jest to takie błędne koło trochę nawracających infekcji.
Oczywiście my jako osoby dorosłe powinniśmy te 2-4 razy w roku łapać infekcje.
To się mieści w takim zakresie fizjologicznego chorowania.
Natomiast możemy spostrzec, że na przykład ja choruję rzadko i jestem przeziębiona raz w roku, ale moja koleżanka choruje przynajmniej raz w miesiącu.
Z czego to wynika i na ile jest to komponenta czy pokłosie komponenty genetycznej, a na ile jednak stylu życia.
Rozróżnijmy to, bo wydaje mi się, że niektórzy mylą obniżenie odporności z niedoborami odporności.
No właśnie, tak, bo to jest bardzo ważna rzecz, że my dzisiaj mówimy o takich potencjalnie zdrowych osobach, jak my tutaj siedzące i tym, że normalną sytuacją, to co powiedziałaś, jest to, że my chorujemy, to jest normalna reakcja naszego organizmu.
Natomiast musimy pamiętać, że jeżeli cokolwiek nas niepokoi, czyli na przykład zaczynamy mieć te infekcje częściej,
Często wymagają one antybiotyków, wydaje nam się, że to jest takie nienaturalne, bo nie mamy aż takiego kontaktu i wydaje nam się, że my chorujemy bardziej, albo też na przykład, to nie muszą być takie typowe przeziębienia, a nawet bardziej już mówimy o zapaleniach, typu zapalenia płuc.
ale też na przykład mamy często takie infekcje, jak jakieś kandydozy, które nie wiemy skąd się wzięły, bo na przykład my cukrzycy nie mamy, bo tam jest większe ryzyko i trudno jest to wytłumaczyć, to też pamiętajmy, że taką pierwszą osobą, z którą powinniśmy to mówić, zawsze będzie nasz lekarz rodzinny, ponieważ on oceni, nawet już w samej morfologii pewne rzeczy jest w stanie wyłapać, on oceni, czy to co my mówimy mieści się w granicach normy, bądź my mamy jakieś choroby, które wpływają na naszą odporność,
Czy być może właśnie my jesteśmy z takiej grupy osób, które mają tak zwane niedobory odporności?
I to jest coś, co wymaga zdecydowanie kontaktu z immunologiem i w pewnych sytuacjach nawet leczenia, ponieważ i tutaj nie załatwimy tego dietą, dieta, zresztą pacjenci, bo nawet widziałam ulotki ostatnio właśnie w oddziale immunologii, pacjenci dostają te ulotki, informacje o tym, że mają suplementować witaminę D na przykład, że mają dbać o siebie zdrowo, sypiać i tak dalej, więc jak najbardziej to jest dalej część, tylko że oni i tak są już z grupy ryzyka.
Natomiast też oczywiście wpływ mają te wszystkie czynniki, o których dzisiaj będziemy mówić, czyli nasz styl życia, bo to nam pokazują badania, to ma pewien wpływ na to, czy chorujemy, czy nie.
No i na pewno wpływ również mają nasze kontakty, to znaczy mam na myśli to, że jeżeli ktoś jest rodzicem dzieci, które non-stop coś przynoszą, albo ktoś pracuje w przedszkolu, to po prostu ma też większą ekspozycję.
I oczywiście, że to nie jest normalne, że on za każdym razem będzie chorował i za każdym razem to będzie ciężka choroba,
ale no zdecydowanie ta odporność jest mocno wystawiona na próbę wtedy.
Ale no dobra, no to już wiemy, ale ja jeszcze chciałabym zawrócić do, no bo tak mi się wiecie, układają te puzelki i wchodzą na właściwe miejsca powoli i zastanawiam się teraz nad kontekstem diety, wracając jeszcze do tematu żywienia, bo sobie nakreśliliśmy te kwestie takie obesitogenne, te kwestie złych nawyków żywieniowych, no ale właśnie pójdźmy w drugą stronę.
jak my możemy swoją codzienną dietę tak konkretnie wypunktować o takie produkty, to być może Karolina bardziej do Ciebie pytanie, żeby zwiększyć potencjał antyoksydacyjny diety.
No bo myśmy powiedziały o tym, że dieta przeciwzapalna, ja we wstępie tutaj zaczęłam o tym mówić, jest ważna, ale jakbyśmy mieli zestawić w punkty, co konkretnie zrobić, czy przygotować sobie macze, czy przygotować sobie coś innego, czy jakoś specjalnie komponować te posiłki, żeby rzeczywiście tak...
przemycić ten potencjał antyoksydacyjny i wzmocnić tę dietę na co dzień metodą małych kroków.
Wiesz co, powiedziałabym, że to jest jedna z prostszych rzeczy do zrobienia, tylko tak naprawdę musimy po prostu wiedzieć, co należy zrobić, bo wprowadzić naprawdę możemy mnóstwo rzeczy, bo jeżeli chodzi o antyoksydanty, to przede wszystkim będziemy ich szukać w warzywach, w owocach.
W ogóle świetnym źródłem antyoksydantów są też przyprawy, więc jeżeli stosujemy je też na co dzień i faktycznie one są z nami cały czas i jeżeli robimy sałatkę, robimy kanapki, to posypujemy jeszcze dodatkowo albo świeżymi ziołami, albo po prostu suszonymi, to już zwiększamy ten potencjał antyoksydacyjny.
Myślę, że to co jest podstawą, to do każdego posiłku niech tam będzie to warzywo.
Pamiętajmy o tych owocach, ale są też takie rzeczy, właśnie jak powiedziała, z gałęzi tych superfoodsów tak naprawdę, które są trochę bardziej skondensowane.
Więc szczególnie w takim sezonie właśnie jesienno-zimowym możemy na przykład sięgać po różnego rodzaju soki, tylko te soki takiej dobrej jakości, na przykład z różnego rodzaju jakichś takich jagodowych owoców.
Możemy wprowadzić na przykład sok z dzikiej róży, czy właśnie z rokitnika.
Więc jeżeli mamy dostęp do świeżych, to w ogóle też jest rewelacja.
Więc tak naprawdę możemy wprowadzić sobie tą maczę.
Więc macza to w ogóle jest dla mnie królowa antyoksydantów.
Więc jak ktoś nas jeszcze nie słuchał w poprzednich odcinkach, to pamiętamy.
ale tutaj faktycznie ta jedna macza dziennie to jest potężna dawka antyoksydantów, bo ja zawsze to porównuję, bo tak też mi wyszło w badaniach, że jedna macza, taka jedna czarka, fliżanka to jest 10 fliżanych zielonej herbaty, więc faktycznie tych antyoksydantów jest dużo, ale wiecie co, taka prosta rzecz, o której myślę, że my zapominamy, to są napary owocowe, więc zamiast zrobić sobie czarną herbatę, to ja uwielbiam zrobić sobie, ale wiecie, takie naprawdę mocne, porządne po prostu, nie wiem, jeżeli ktoś stosuje torebki, to z dwóch torebek herbatę owocową,
albo możemy zastosować hibiskus, który ma też potężny potencjał antyoksytacyjny, czy właśnie jakieś nasze polskie owoce jagodowe, które będą suszone i wtedy je przykrywamy właśnie, jak już sobie zaparzamy, to jeszcze przykrywamy, zostawiamy na 10-15 minut, żeby ten napar faktycznie był taki mocny, więc to są bardzo proste rzeczy do zrobienia, no bo kto z nas nie pije napojów, herbaty, możemy też przecież to zrobić sobie na zimno, jeżeli ktoś nie lubi ciepłych tutaj napojów.
ale też takim fajnym w ogóle napojem na przykład jest kakao, więc jest to też ogromne źródło antyoksydantów, a ja też zachęcam do tego, żeby na przykład to kakao wzbogacić jeszcze w przyprawy, więc właśnie dodać sobie cynamon, możemy dodać goździki i tak naprawdę może być tam jakiś kardamon jeszcze, więc tak naprawdę to, gdzie się nie rozejrzymy, to te antyoksydanty są.
tylko po prostu faktycznie trzeba mieć tą świadomość, żeby po prostu je do tej diety sobie tam dokładać, bo te soki też są proste, no bo tak naprawdę możemy kupić taki sok dobrej jakości, który nie ma cukru, bo to jest też istotne i właśnie będzie na przykład z jakiejś jagody kamczackiej, czy właśnie z tego rokitnika i codziennie wypijamy sobie taki kieliszeczek po prostu na zdrowie.
Więc myślę, że tutaj w ogóle bez problemu możemy sobie poradzić, a właśnie to, co jest istotne, to polifenole naprawdę bardzo fajnie działają tutaj w tym temacie odporności i właśnie wspierają tutaj ten nasz organizm na co dzień.
Też ostatnio wyszła bardzo fajna metaanaliza, która pokazuje,
właśnie, które rzeczy działają na zakażenia górnych dróg oddechowych.
I tam właśnie były katechiny, czyli właśnie te główne substancje, które znajdują się w maczy.
I okazało się, że one mają z też tak naprawdę probiotykami, witaminą D, najsilniejsze działanie.
I ja też, słuchajcie, znalazłam taki artykuł, w którym było pokazane, że w ogóle płukanki z zielonej herbaty na gardło też są świetne.
Jeżeli to gardło nas boli, to oczywiście możemy płukać, możemy też po prostu jakby pić tą herbatę i mieć ją na co dzień.
no ale jeżeli mamy w szczególności jakieś takie rzeczy, które nam się będą odrywać, to ta płukanka jest świetnym rozwiązaniem, to jest coś, co każdy ma w domu, więc faktycznie tak możemy złagodzić tą infekcję, więc myślę, że tylko warto się po prostu rozejrzeć, co mamy w lodówce, co mamy w szafkach i po prostu z tego korzystać, nie chować gdzieś tam z tyłu, tylko postawić sobie z przodu, tak żeby to było na widoku i po prostu wprowadzać powoli do swojej diety.
Ale to zainteresowałaś mnie tą zieloną herbatą i płukankami, czyli co, ja jako fanka w ogóle, ogromna entuzjastka zielonej herbaty, podpytam, czyli co, zaparzamy bardzo mocny napar z zielonej herbaty i na zimno płuczemy sobie gardło w ten sposób?
Tak, tak, dokładnie tak, tak zwany gul gul.
po prostu, żeby po prostu przepłukać sobie i wypluwamy, nie?
Więc tutaj faktycznie to tak też działają na przykład napary z szałwii, tylko szałwię już nie polecam pić, bo ona faktycznie zawiera tujon, więc w dużych ilościach on będzie dla nas szkodliwy, ale do płukanek też jest świetny.
Możemy sobie nawet połączyć i zrobić zieloną herbatę właśnie z szałwią na przykład.
Więc to są takie naprawdę proste rzeczy, właśnie tylko pamiętamy, żeby to się nam osudziło do tej temperatury pokojowej.
I taki napar możemy sobie zrobić i na przykład w ciągu dnia kilka razy sobie płukać, tak żeby po prostu cały czas do niego wracać, więc spokojnie jak on ten dzień nam postoi, to tutaj te swoje właściwości, jeżeli chodzi o to gardło, spokojnie zachowa.
Ale Wy też w e-booku piszecie o takich fajnych, praktycznych case'ach, bo tutaj Ty już podpowiedziałaś nam dużo takich praktycznych...
porad, które pozwolą nam właśnie podbić potencjał antyoksydacyjny diety, ale właśnie znajdziecie też, jeżeli ja podlinkuję Wam słuchacze drodzy e-book Mai i Karoliny, bo tam na przykład jest ten oksymel, tam jest dużo tak fantastycznych przepisów, że ja się od tego oderwać nie mogłam, bo już...
po prostu przejechałam przez cały e-book kilkukrotnie i naprawdę są tam konkretne informacje, więc tutaj też zostawię Wam koniecznie opis do e-booka, żeby ten, kto chciałby poszerzyć swoją wiedzę tak bardzo, bardzo i złapać inspiracje na fajne przepisy i bardzo zdrowe, i bardzo smaczne, to na pewno znajdziecie w opisie odcinka też link do tego e-booka.
Ale jeszcze wracając do tematu diety, bo o maczy rozmawiałyśmy chwilkę, zresztą też odsyłam Was od razu do naszego odcinka z Karoliną, który jest poświęcony stricte maczy i kombuczy na tym kanale.
To było już, myślę, kilkanaście, dziesiąt odcinków temu, ale znajdziecie odcinek z Karoliną pełny.
Natomiast mówiąc o diecie, nie możemy zapomnieć o kontekście jelit.
Wiemy, że jelita bardzo mocno sterują odpornością, ale co tutaj warto jest powiedzieć, żeby taki oddać skrót telegraficzny kontekstu, co jelita mają do odporności.
No właśnie, bo czasami się zastanawiamy, gdzie jelita, a gdzie odporność.
Ale to zacznę w ogóle od tego, że właśnie, zdradzę, że te probiotyki, Karolina już powiedziała, więc mogę powtórzyć, że w tych metaanalizach probiotyki powtarzają się bardzo często.
I no właśnie, my się zastanawiamy, w jaki sposób to może działać, ale myślę, że takim najbardziej obrazowym to jest to, że ponad 70% komórek naszej odporności, one wcale nie są we krwi.
Te limfocyty są w takich grudkach chłonnych, które są w jelicie.
Nasze jelita są naprawdę tak grubo upakowane.
tymi komórkami, ale w zasadzie to nie ma się co dziwić, bo przecież jelita to jest takie drugie miejsce, tak jak skóra jest kontaktem ze światem zewnętrznym, tak samo i jelita.
Czyli tam zachodzi naprawdę duża selekcja tego, co może zaszkodzić, a co nie.
Dwa, śluzówka.
My nawet mówimy, że ta tkanka limfatyczna w ogóle związana z tym właśnie układem, tym przewodem pokarmowym, tak zwany galt, no właśnie, to jest też część naszej odporności.
takiej odporności pierwszej, trochę nieswoistej, czyli takiej, że broni nas przed wszystkim.
Kolejna rzecz to jest w ogóle szczelność tej bariery jelitowej, czyli to nie jest tak, że jak dostaje się jakiś patogen, to on sobie wniknie, no nie, absolutnie, on będzie zahamowany.
Dużo takich substancji przeciwbakteryjnych, to wiadomo.
Ale jeszcze nasza mikrobiota, bo to jest w ogóle taki super trener dla naszej odporności.
Po pierwsze dlatego, że produkuje te krótko łańcuchowe kwasy tłuszczowe, które wpływają korzystnie, ale druga sprawa to jest to, że one w ogóle same z siebie już blokują nam, czyli jakby zabierają miejsce dla potencjalnych bakterii.
One nawet nie mają się gdzie przyczepić, bo nasza własna mikrobiota tam jest.
No i jeszcze to, co wiemy z badań, co jest w ogóle ciekawe, że w zależności od tego, jaki my mamy skład tej mikrobioty i zasada ogólna zawsze jest taka, im bardziej różnorodnie, tym lepiej, czyli jemy zdrowo, bo to ma wpływ na mikrobiotę, to może być, co ciekawe, w ogóle różna odpowiedź na antygen, czyli różna odpowiedź na te takie obce...
Substancje, które muszą wywołać reakcję komórek układu odpornościowego, czyli że te komórki układu odpornościowego lepiej sobie radzą wtedy właśnie, kiedy mamy bardziej różnorodną mikrobiotę jelitową i to jest też odpowiedź, dlaczego my często w takich sytuacjach, no właśnie w sytuacjach np.
po antybiotykoterapii, dlaczego my potrzebujemy też wsparcia probiotycznego, bo musimy jakby...
częściowo te nasze jelita, żeby tam się nic do nich nie przyczepiło.
A jeżeli chodzi o to, co na to wpływa, no to to, co powiedziałyśmy, po prostu urozmaicona dieta, błonnik pokarmowy, czyli pełnoziarniste produkty i warzywa, ale mało się też mówi, chociaż my o tym mówimy bardzo często na Instagramie, że antyoksydanty to jest coś, co wpływa na mikrobiotę.
Mówiliśmy mniej, ale zdecydowanie jelita w bardzo dużym stopniu mają wpływ na naszą odporność.
Tu polifenole i wszystkie antyoksydanty mile widziane.
Ale wydaje mi się jeszcze, dziewczyny, że ten aspekt diety poruszyłyśmy, ten kontekst antyoksydacji poruszyłyśmy, ale chciałabym przejść do takich czynników w stylu życia, które rzeczywiście są najważniejsze pod kątem wspierania układu odpornościowego.
Aktywność fizyczna, regulacja stresu, ale zapytam Was o morsowanie, bo bardzo duża, mam wrażenie, miała swojego czasu miejsce debata na temat tego, czy morsowanie jest dobre dla odporności, czy jest złe dla odporności, czy jest nijakie.
Czy my możemy rozumieć morsowanie przez pryzmat, ok, idę morsować, morsuję regularnie, bo to wspiera moją odporność?
Co mówią badania?
Wiesz co, właśnie tutaj niestety jest tak, że trochę jesteśmy w rozkroku, bo mamy badania, które mówią, że faktycznie morsowanie wpływa pozytywnie na tą naszą odporność, a są badania, które pokazują, że na przykład jeżeli chodzi o długość choroby czy ilość infekcji, to w ogóle to nie zmienia.
Więc ja bym powiedziała, że na razie tych badań jest niestety za mało, żeby taki jednoznaczny werdykt tak naprawdę przedstawić.
Ale wiesz co, myślę, że bardzo też ważne jest to, jakie my mamy odczucia po morsowaniu, bo ja sama morsuję, to jest mój drugi sezon teraz i powiem Wam, że ja jestem osobą, która generalnie ma dość dużo infekcji górnych dróg oddechowych, też przez to, że dużo pracuję głosem, no to on zaraz mi siada i potem tak naprawdę...
to wszystko słabe też organizm.
Ja faktycznie zauważyłam zmianę, że faktycznie choruję mniej, jest mi mniej zimno i właśnie nawet takie pytanie postawiłam u siebie na Instagramie, że właśnie te osoby, które morsują, to żeby powiedziały, czy widzą korzyści i powiem Wam szczerze, że dużo osób pisało, że właśnie odczuwa tutaj ten pozytywny efekt i mówi, że mniej choruje w tym sezonie takim jesienno-zimowym.
Więc faktycznie myślę, że potrzebujemy po prostu więcej badań, ale jeżeli nie mamy przeciwwskazań, bo to też jest istotne i dobrze się czujemy, bo faktycznie...
no ja mam wrażenie, że to morsowanie dodaje energii na cały dzień, więc to jest naprawdę fajne i tutaj te endorfiny gdzieś tam się wytwarzają, faktycznie niektórzy zamaczają głowę i wtedy ich jest więcej, a to też trzeba robić bardzo rozważnie i tutaj też znać swój organizm i to robić z osobą, która też ma trochę większą wiedzę od nas, no to faktycznie tych jakby zmian, no ja bym powiedziała, że są same pozytywne, negatywnych jeszcze nie znalazłam, oprócz tego, że jest zimno.
No ale faktycznie tutaj myślę, że po prostu mam nadzieję, że tych badań będzie coraz więcej i za jakiś czas opowiemy na to pytanie faktycznie tak jednoznacznie po prostu.
No a co z sauną, bo jeszcze ten temat sauny też krąży w odwrocie do morsowania.
Tak, no i tutaj jest bardzo podobnie w zasadzie, chociaż to saunowanie znamy trochę lepiej, bo mamy więcej badań na ten temat.
Część pokazywała, że te osoby miały wyższą odporność dzięki saunowaniu, natomiast zdecydowanie ta odporność jest tak wieloczynnikowa, że nie wszystkie badania to potwierdzały.
No i to, o czym musimy na pewno pamiętać, jeżeli chodzi o saunę, no to zawsze się upewnić, że znowu od tej strony medycznej, na pewno się upewnić, że wszystko jest okej z naszym układem krążenia i że to będzie dla nas bezpieczne, ale myślę tutaj podobnie to, co powiedziała Karolina, że de facto pamiętajmy, skupmy się na tym, jak my się czujemy po tej saunie.
Jeżeli my czujemy się dobrze, jeżeli nie mamy żadnych przeciwwskazań,
I to generalnie robi nam dobrze, czyli my się lepiej czujemy, mamy właśnie jakiś wystrzał endorfin i po prostu mniejszy, czujemy, że jesteśmy bardziej rozluźnieni, to ja nie widzę przeciwwskazań, jeżeli nie ma ich medycznie, to jasne, że tak.
I oczywiście potrzebowalibyśmy większej ilości badań, żeby powiedzieć, tak, sauna ma korzystny wpływ na odporność, ale z tych badań, które dzisiaj mamy, jeżeli tylko ktoś lubi saunować, moim zdaniem super.
Znajdują się inne benefity pozaodpornościowe.
Wiecie, że jeszcze ciekawe jest to, że tak naprawdę może nie mamy badań, bo są pojedyncze badania, które mówią, że morsowanie czy sauna działają pozytywnie, ale nie mamy badań, które mówią, że działają negatywnie, więc raczej mamy więcej tych doniesień pozytywnych, tylko nie mamy takich solidnych dowodów.
No ale tak jak Maja powiedziała, jeżeli odczuwamy korzyści, to nie zaszkodzimy sobie, jeżeli nie mamy przeciwwskazań, więc myślę, że to też jest taka cegiełka, którą możemy sobie dołożyć, bo pamiętajmy, że tutaj możemy mówić w kontekście całego zdrowia, gdzie tych doniesień już jest o wiele więcej, że tam mamy pozytywne aspekty, a tutaj jeżeli już mamy pojedyncze badania, które nam mówią, że jest jakby dobrze i że te zmiany są, to ja myślę, że tylko będziemy to rozszerzać gdzieś tam w przyszłości, więc to też myślę, że to jest dobra informacja.
A ja myślę sobie, że warto jeszcze dorzucić tutaj do tych naszych aktywności, które wy dziewczyny podejmujecie.
Ja jeszcze się nie skusiłam na morsowanie.
Boję się tego zimna, które mnie zaskoczy, jeżeli podjęłabym morsowanie, ale tutaj muszę się w to bardziej wgłębić.
Natomiast myślę sobie, że coś, co jest mi bardzo bliskie i co potwierdzają badania, to aktywność fizyczna w kontekście wspierania odporności.
jaki jest Twój jeden sposób na poprawę odporności, to myślę sobie, że trudno o taki jeden punkt, ale najczęściej nasuwa mi się właśnie regularna aktywność fizyczna i tutaj te, choćby regulacja tych limfocytów, te, które odpowiadają za tą obronę komórkową, jest absolutnie ważna, przebadana i wiemy, że aktywność fizyczna podejmowana regularnie
pięknie wzmacnia układ odpornościowy, poza tym też taki tip praktyczny, bo nagrywamy odcinek zimą, jest ciemno, jest teraz godzina 13, jest nadal ciemno, nie wiem jak u Was, u mnie jest tak, nie bardzo, nie widać tego słońca, więc też wystawianie się na światło dzienne reguluje nam pięknie rytm okołodobowy i poziom energii, o którym też dziewczyny tu powiedziały.
Więc pamiętajcie o tym, że to nie muszą być katorżnicze treningi, choć mogą, ale już sam spacer, już sam taki po prostu ruch, czy nawet ten neat, o którym mówimy dużo, czyli ta spontaniczna aktywność fizyczna, ok, pójdę wyrzucić śmieci, pójdę trochę szybciej, nie wiem, zakręcę się w kuchni, zrobię coś, to już jest dużo i właśnie ten kontekst światła dziennego tutaj też bardzo mocno wybrzmiewa.
Myślę dziewczyny, że się ze mną zgodzicie, bo też widzę, że praktykujecie takie rzeczy u siebie na co dzień.
Zdecydowanie i słuchajcie, w ogóle myślę, że warto też podkreślić to, że to wyjście na te promienie słoneczne najlepiej, żeby było rano, bo wtedy to nam się pięknie wtedy reguluje, bo dużo osób już teraz w tych czasach pracuje w domu, ale słuchajcie, nawet nie wiem, otworzenie okna i wyjrzenie przez dnie przez chwilę, no jak mamy takie pochmurne dni, no to powinno być to około 15 minut, ale nawet jak wyjdziemy na ten balkon, jeżeli mamy czy ogródek z kawą na chwilę, to myślę, że to potrafi po prostu zrobić nam dzień i dużo dobrego dla naszego organizmu.
Jądro nadskrzyżowaniowe łapie światło i reguluje rytm okołodobowy.
Jeśli lubisz słuchać mojego podcastu i chciałabyś lub chciałbyś dać mi o tym znać, oceń mój podcast lub zostaw komentarz pod odcinkiem.
Słuchajcie, no ale teraz przechodzimy do tematu, który myślę jest taki najbardziej, nie wiem czy kontrowersyjny, ale wzbudzający na pewno duże zainteresowanie, mianowicie suplementacja.
No bo w tej przestrzeni edukacyjnej myślę, że też spostrzegacie, dostrzegacie, że można spotkać się z bardzo skrajnymi podejściami.
Jest stanowisko, które mówi o tym, tak bierzmy suplementy, po prostu ten, jeden, piąty, dziesiąty, no ale są stanowiska, które stoją...
w przeciwległej pozycji i mówią o tym, że po prostu stosowanie suplementów z góry jest skazane na porażkę, nie traćcie pieniędzy, szkoda czasu.
Jak wy się do tego odniesiecie?
Ja swoje dołożę na koniec, ale wiecie, jak to znaleźć złoty środek?
Jak jest rzeczywiście?
Co mówią badania?
Suplementacja całkowicie nie?
absolutnie nie jestem za tym, żeby suplementować wszystko, bo czasami takie worki suplementów, dosłownie, które przynoszą pacjenci na wizytę, ja jestem tym przerażona.
To nawet nie ma możliwości, żeby to się wchłonęło, już nie mówiąc o zadziałaniu tego, one się nawet wzajemnie wykluczają.
Ale mądra suplementacja naprawdę może nam pomóc.
I to po pierwsze, na czym musimy się opierać, to na naszych indywidualnych potrzebach.
Po drugie, konsultować to, co chcemy zrobić, bo musimy też pamiętać o tym, że jeżeli przyjmujemy leki, no to musimy pamiętać o interakcjach.
Taka przemyślana suplementacja naprawdę jest w stanie dużo zmienić i ja wiem, że są te stanowiska, które dzisiaj zresztą czytałam, takie stanowisko lekarza, który stwierdził, że te suplementy są bez sensu.
No nie, mamy badania, które pokazują, że one wykazują swoje działanie, tylko chodzi o to, żeby to odpowiednio zaplanować i absolutnie, żeby podkreślać, że...
Suplement, ja to zawsze mówię, jest wisienką na torcie, czymś co my sobie dodajemy, stosujemy najczęściej okresowo, poza kilkoma wyjątkami, które stosujemy cały czas, ale nie zastępuje nam zdrowego stylu życia, jest tylko pewnym dopełnieniem, bo na przykład czegoś nie możemy dostarczyć z dietą, albo my potrzebujemy tego trochę więcej, czyli jest świetnym uzupełnieniem i absolutnie jeżeli mamy dobre firmy, bazujemy na takich dobrych suplementach,
to one są w stanie zmienić nie tylko kwestię naszej odporności, czyli wpływać korzystnie, ale generalnie wpływać korzystnie na nasze zdrowie.
Ale ja sobie też myślę, że w ogóle prowadzenie takich pacjentów, czy właśnie przez Ciebie Maja jako dietetyka, czy kontakt z pacjentem w przychodni, czy kontakt z pacjentem w aptece jest bardzo wymagający, żeby temu pacjentowi przedstawić kontekst.
Bo często pacjenci, myślę, mogą wychodzić z takiego założenia, że skoro przyjmuję omega-3, to ja już nie muszę jeść ryb.
I właśnie to jest to, o czym ty powiedziałeś, co jest bardzo ważne i powinno wybrzmiewać w każdym możliwym momencie rozmowy o suplementacji, że nadal to nie zwalnia nas z podejmowania zdrowych nawyków żywieniowych i to nie jest rozwiązywanie...
Ja myślę sobie, wiecie, że też kwestia negowania suplementacji per se wynikać może też z tego, że jakość suplementów diety nie ma obowiązku standardu farmaceutycznego, w związku z czym…
Z założenia wielu osób tutaj neguje ich skuteczność, dlatego że przecież one nie mają jakości, to jak mają działać.
Natomiast tutaj też już dzisiaj wiemy, zresztą też śledzicie nowinki, ja jako farmaceutka też siedzę w tych tematach mocno i widzę, co się tam gdzieś dzieje w kuluarach i też nie w kuluarach, że jednak dużo firm dzisiaj stawia na tą jakość wyższą, bada niezależnie swoje preparaty i to widzimy.
I też widzimy w badaniach naukowych, których...
nie możemy negować, że rzeczywiście interwencje, które są przemyślane, celowane, w takich dawkach, jakie są w badaniach, mogą przynieść korzyść pacjentowi.
Zdecydowanie się z Wami dziewczyny tutaj bardzo zgadzam i myślę, że właśnie ta suplementacja powinna być indywidualna, bo bardzo często jak my pytamy pacjentów, dlaczego coś suplementują, to okazuje się, że coś poleciła koleżanka, zobaczyli jakąś reklamę, że my nie myślimy o tym, co my naprawdę potrzebujemy i na przykład jest tak, że ktoś bardzo dużo ryb pije, bo w rodzinie zawsze ryb było bardzo dużo, no ale jakby patrzy na tą koleżankę, która ryb w ogóle nie je i suplementuje duże dawki omegi na przykład.
no to jest suplement, który myślę, że jakby w tych czasach to jest taką bazą i faktycznie jeżeli tych ryb jeby mało, to powinien tutaj, dobrej jakości omega powinna wkroczyć, więc kwas omega-3 tutaj właśnie w odpowiedniej dawce, tak samo witamina D już, teraz mówimy cały czas o tym, że nie tylko w tym sezonie, tak jak mamy teraz, mamy trochę mniej słońca, ale tak naprawdę powinniśmy już tej witaminy D korzystać cały rok, najlepiej w ogóle po badaniu jakby tutaj, jakby witaminy D z krwi, żeby sprawdzić
ale właśnie bardzo często ta opinia jest właśnie związana z tą jakością.
Ale to, co już teraz firmy robią, jest bardzo fajne, to nawet wchodząc na stronę internetową firmy, możemy zobaczyć, czy firma właśnie mówi o badaniach, tak jak powiedziałaś.
Bardzo często, jeżeli chodzi o Omega, bez problemu od producenta dostaniemy informację o wskaźniku TOTOX, więc to też taki fajny wskaźnik jakości, który tutaj będzie.
Więc już naprawdę możemy te firmy zaczepić, zapytać, nawet jak ich badań nie znajdziemy gdzieś tam na stronie do pobrania,
naprawdę bardzo często już są, to firmy bardzo często już z chęcią odpowiadają, więc faktycznie to jest istotne, żeby właśnie to było dopełnienie tej diety, żeby to było w naszym pierwszym miejscu, bo bardzo często jest tak, że my myślimy, że...
to będzie ta droga na skróty, że zaniedbamy tę dietę, że jemy sobie szybko, zjemy tę pizzę, a potem weźmiemy właśnie, tak jak Maja powiedziała, worek suplementów i wszystko sobie wyrównamy.
No niestety to tak nie działa, bo ta niezdrowa dieta będzie generować tutaj wpływ taki niekorzystny na tę naszą w ogóle odporność i w ogóle na inne reakcje w organizmie.
więc my będziemy trochę zalepiać dziury tymi suplementami, więc to też nie o to chodzi, więc po prostu powinniśmy tak holistycznie podejść tutaj do tego naszego organizmu i zadbać o wszystko i z jednej strony może się wydawać tego dużo, ale jak sobie pomyślimy, że to jest kwestia czasami kilku drobnych kroków w ciągu dnia, to faktycznie jak sobie usiądziemy i przemyślimy tutaj ten nasz schemat, co możemy wprowadzić, tak żeby było nam prosto, że właśnie nie chodzi o to, żeby komplikować,
ale żeby jakoś lubimy na przykład, nie wiem, te owoce jagodowe do owsianki, to po prostu pamiętajmy, żeby codziennie dorzucić, albo może dorzucić trochę więcej, albo trochę je pomieszać, raz jeść borówki, raz jeść maliny, tak, żeby też była ta różnorodność, ale właśnie tutaj uważajmy, żeby ta suplementacja była właśnie taka indywidualna i świadoma, no i też sprawdzajmy interakcje, bo to też jest istotne, że to nie tylko zioła wchodzą w interakcje, suplementy też, albo właśnie jakieś przeciwwskazania, tym bardziej jak chorujemy na chorobę przewlekła, to też jest istotne.
Tak, i też pacjenci geriatryczni, osoby starsze, które gdzieś tam są pacjentami z polifarmakologią, no tutaj ta wielolekowość może nachodzić na działania wzajemnie, więc te suplementy wtedy tym bardziej.
Pamiętajmy, żeby zgłaszać, co przyjmujemy, jakie leki bierzemy, bo suplementy też działają, zioła też działają, mimo że są dostępne bez recepty i możemy sobie je kupić gdziekolwiek byśmy chcieli.
No to ja jeszcze nawiążę do takich konkretów, no bo porozmawiałyśmy sobie tutaj o tym podejściu do suplementacji i to, drodzy słuchacze, nie umawiałyśmy się na taki scenariusz, to po prostu wypłynęło spontanicznie, każda tutaj odpowiada zgodnie ze swoim podejściem do tego, zgadzamy się, co jest super i myślę, że taka narracja jest bardzo bezpieczną narracją też i skuteczną narracją w kontekście rozumienia tematu suplementacji.
Ale powiedzmy o tych substancjach.
Karola powiedziała o witaminie D, o omegach jako takiej podstawie ze względu na też nasze położenie geograficzne i niedobór tego słońca i witaminy D. Ale jakie składniki rzeczywiście mają takie właściwości immunomodulacyjne albo immunostymulujące, które mogą rzeczywiście, mają sens po prostu w takiej suplementacji profilaktycznej, jeżeli chodzi o różne infekcje sezonowe?
Macie jakieś swoje topki, top 5 na przykład?
To na pewno dodałabym probiotyki, dodałabym laktoferynę kolostrum, czyli już mamy trzy.
No i ewentualnie jeszcze możemy pomyśleć już bardziej w Karoliny teren, czyli na przykład o kurkuminie, ale to chciałabym podkreślić, wymieniłam pięć, ale one i tak powinny być indywidualnie, więc ja osobiście jeżeli miałabym dodać, to dodałabym jeden na przykład.
wybrane.
Tak, no bo te działania też mogą na siebie nachodzić, zwłaszcza, że i laktoferyna, i kolostrum działają poprzez te mechanizmy jelitowe w dużej mierze, nie?
I te akurat właśnie, które teraz wymieniłam, mają najwięcej badań, więc one są takie, jeżeli mówimy o profilaktyce, bo już trochę inaczej jest w czasie infekcji, ale w profilaktyce to chyba te będą takie, które najczęściej stosujemy i które faktycznie mają jakiś sens w przyjmowaniu ich.
A wróćmy jeszcze Maja do tej glutaminy, bo to mnie zainteresowało.
Jaki jest kontekst, to znaczy komu najchętniej, najczęściej zalecasz glutaminę w kontekście wspierania odporności?
Tutaj chodzi tylko i wyłącznie o kwestię jelit przede wszystkim, bo ona jest takim paliwem dla szybko dzielących się komórek i ona jest przede wszystkim paliwem dla enterocytów, czyli bardziej jako takie wzmocnienie bariery jelitowej, czyli zdecydowanie są to ci pacjenci, którzy...
są po jakimś intensywniejszym leczeniu, czyli tylko po to, żeby odbudować tą barierę śluzówkową.
Dlatego tak powiedziałam, że jest pewien kontekst, w którym ją stosujemy, bo nie ma tak naprawdę sensu, żeby ją stosować ad hoc u każdego, bo nie u każdego się sprawdzi, ale jeszcze tak a propos szpitalnej pracy, to jeszcze pacjenci z chorobą oparzeniową często stosujemy u nich też glutaminę.
Z tego samego powodu, bo tam się rozszczelnia bariera, ale to już inni pacjenci.
No dobra, a zioła na przykład, fitoterapia, jeżeli chodzi właśnie o tą profilaktykę infekcyjną?
Tutaj tego jest naprawdę całkiem sporo i bym powiedziała, że tak, że kurkumina to jest to, co Maja powiedziała i ją możemy tak dość bezpiecznie stosować, bo w ogóle musimy tutaj pamiętać o tym, że jeżeli mamy zioła, które działają immunomodulacyjne, immunostymulująco przede wszystkim, to musimy uważać, jeżeli w ogóle mamy choroby...
Właśnie Karolina, może rozróżnimy jeszcze, bo wydaje mi się, że to bardzo często jest rozumiane jako tożsame pojęcia immunomodulacja, immunostymulacja, bo to jest co innego.
Tak, bo tak naprawdę bardziej tutaj jest kwestia, tutaj my się martwimy o tą stymulację, czyli właśnie o pobudzenie tego układu odpornościowego, który u osób z chorobami autoimmunologicznymi jest cały czas pobudzany.
Więc w takim przypadku, jeżeli my dowożymy jeszcze takie zioła, które będą tak działać, no to faktycznie przestymulujemy ten nasz układ odpornościowy i możemy doprowadzić w konsekwencji do kolejnych zaburzeń, które będą dla nas niebezpieczne.
A co ciekawe, możemy sobie wywołać nawet kolejną chorobę o takim podłożu.
Bo bardzo często mówimy o tym, że te choroby właśnie o podłożu takim autoimmunologicznym chodzą dwójkami, wręcz trójkami.
Więc w ogóle, jeżeli mamy takie choroby stwierdzone, to na zioła musimy bardzo uważać.
Może jeszcze powiedzmy o tym, jakie to są zioła tutaj, bo tutaj przede wszystkim właśnie będzie to jeżówka purpurowa, która świetnie działa i ja ją uwielbiam, ale powiem Wam, że bardzo dużo nawet specjalistów, fitoterapeutów, zielarzy boi się ją stosować, bo właśnie boi się tego przestępstwa.
stymulowania organizmu, więc jeżeli jesteśmy zdrowi, bo ona może być stosowana dwojako i w profilaktyce i w samej infekcji, to w infekcji stosujemy ją krótko, bo to jest maksymalnie do 10 dni i to są wyciągi alkoholowe, więc ją możemy w postaci po prostu takiej płynnej w buteleczkach kupić najczęściej albo właśnie ekstraktów, ale właśnie muszą być etanolowe, ten etanol jest odparowywany, więc my mamy suchy ekstrakt po prostu zamknięty w tabletce czy też w kapsułce.
No ale faktycznie ja zgłębiałam się w ten temat, czy faktycznie są badania, które pokazują, że jeżeli stosujemy dłużej tą jeżówkę, to dochodzi do jakichś problemów tutaj właśnie tej nadmiernej stymulacji układu odpornościowego.
I słuchajcie, takich badań nie ma, więc to jest bardziej kwestia jakby ostrożności, ale musimy pamiętać, że badania z udziałem czy suplementów, czy roślin najczęściej są stosowane i prowadzone do 12 tygodni.
Więc my po prostu nie wiemy, jaki będzie efekt długotrwały, dlatego po prostu staramy się uważać.
I to w szczególności te badania są na osobach zdrowych, bardzo rzadko jest to prowadzone w chorobie autoimmunologicznej i wtedy jeszcze podajemy coś takiego, więc my po prostu nie wiemy, jak ten organizm się zachowa, dlatego jest to nasza duża ostrożność.
Jeżeli chcemy to zastosować profilaktycznie...
no to faktycznie od dwóch do nawet czterech tygodni możemy po prostu stosować taką jeżówkę w postaci właśnie tutaj tych ekstraktów, na przykład przed sezonem takim jesienno-zimowym.
tutaj tą naszą odporność i stymulację i modulację tak naprawdę i tam też mamy konkretne takie dawki, których musimy się stosować, też nie jest to długi okres, więc to nie są zioła, które stosujemy na przykład 3 miesiące, bardzo często to są właśnie na przykład 10 dni, 2 tygodnie i na to też musimy właśnie uważać.
Tak samo, słuchajcie, jest też z grzybami, więc grzyby też właśnie mogą tutaj pobudzać tą naszą odporność, ale tutaj już bym powiedziała, że jest trochę jakby mechanizm nie jest aż tak mocny jak w wieżówce albo właśnie na przykład właśnie w tym aluesie.
No ale na przykład też mamy właśnie takie substancje jak kurkuma, tutaj dokładnie kurkumina, czy te kurkuminoidy, cała grupa, która jest z kurkumą izolowana i tam te mechanizmy mamy trochę inne, bo tam bardziej bazujemy na tym zapobieganiu stanowi zapalnemu i wygaszaniu tych reakcji zapalnych i też właśnie przeciwdziałaniu stresu oksydacyjnego, a więc już to będzie dla nas trochę bardziej bezpieczne, więc tutaj faktycznie trzeba uważać.
Jeżeli widzimy, że jest ta immunostymulacja, no to faktycznie, jeżeli mamy te choroby, to tutaj uważajmy.
No ale właśnie tutaj, tak jak Maja powiedziała, to tutaj i mamy suplementy, i mamy zioła, ale ważne jest to, żeby nie przesadzać.
Jeżeli mamy coś, co mocno działa, to wybieramy tylko jedną substancję.
Więc jeżeli chcemy stosować jeżówkę, to stosujemy jeżówkę, a na przykład, nie wiem, po 3-4 miesiącach dopiero wprowadzamy sobie jakąś inną roślinę na tak zwaną rotację.
Więc tylko też dajemy trochę naszemu organizmowi też odpocząć i dopiero wprowadzamy sobie coś innego, jeżeli to jest tak silne jak właśnie jeżówka czy właśnie tutaj ten aloes.
Więc tutaj o tym pamiętajmy, bo bardzo dużo osób nawet przy Hashimoto się pyta i bardzo często nie ma świadomości, że nie może.
Więc tutaj myślę, że to jest godne uwagi właśnie tutaj takiej trochę ostrożności.
Ale to ja jeszcze domknę temat, jeśli pozwolicie.
Temat adaptogenów, bo to też są związki roślinne, po które często pacjenci chcą sięgać w różnych kontekstach, ale też tym odpornościowym, ze względu na takie właściwości wspierające układ odpornościowy.
I tutaj też warto jest uwrażliwić, że generalnie adaptogeny wchodzą w interakcję.
W ogóle aszfaganda jest teraz pod taką presją regulacyjną trochę i w wielu krajach jest albo wycofywana, albo jest...
poddawana takim głębszym analizom ze względu na fakt trochę niespójności badań, trochę różnorodności, jeżeli chodzi o jakość surowców.
Więc tutaj też pacjenci, którzy przyjmują antydepresanty, leki przeciwlękowe, a szwaganda wchodzi w interakcję i daje konkretne działania niepożądane, więc miejmy to w głowie.
Tak samo, wiesz, preparaty z czosnku na przykład, które przyjmowane w wyższych dawkach będą wpływały na rozrzedzanie krwi, więc tutaj pacjenci, zwłaszcza tacy, którzy gdzieś tam przyjmują też leki
przeciwzakrzepowe, ten efekt może być wzmocniony.
Więc w ogóle takie grupy leków, które najczęściej pojawiają się w kontekstach interakcyjnych, to są leki przeciwzakrzepowe, przeciwcukrzycowe i przeciwnadciśnieniowe.
To są takie chyba, nie wiem czy się zgodzicie, z mojej perspektywy farmaceutycznej, to są grupy leków, które rzeczywiście najczęściej są wymieniane jako wchodzące w interakcje albo potencjalnie stwarzające zagrożenie interakcji z fitoterapeutykami albo suplementami.
Więc wydaje mi się, że to takie ostrzeżenie i taki wykrzyknik, zwłaszcza przy tej aszfagandzie, żebyście zwracali uwagę na to, co bierzecie, w jakich okolicznościach, czy rzeczywiście tego potrzebujecie.
I tutaj rola, myślę, medyków i w ogóle opiekunów tego zdrowia, nie chcę, żeby to zabrzmiało źle, opiekunów zdrowia, mam na myśli dietetyków, lekarzy, farmaceutów, jest bardzo ważne, żeby ten temat ciągnąć jednak pod potrzeby.
a nie pod modę, bo tak jak Karolina powiedziała, bo sąsiadka bierze, bo ktoś tam polecił, to nie o to chodzi, bo my jesteśmy zupełnie innym indywiduum niż nasza sąsiadka i mamy zupełnie inne okoliczności.
Zdecydowanie i powiem Ci, że ja w ogóle uważam, że pierwsza rzecz to są te leki przeciwzakrzepowe.
bo jak tutaj pisałyśmy e-booka i tak naprawdę opisywałam wszystkie rośliny po kolei, to praktycznie wszystkie mają to jako przeciwwskazanie, a my bardzo często nie mamy świadomości.
I to nie nawet adaptogeny, bo adaptogenach już się coraz częściej mówi, że one mają właśnie tutaj to ryzyko, ale właśnie tak jak powiedziałaś o tym czosnku, tak samo jeżeli chodzi na przykład o te surowce, które mają bogatą zawartość witaminy C, to tutaj jeżeli mamy kamicę na przykład nerkową i bierzemy ekstrakt,
który ma bardzo wysokie dawki, to też musimy uważać, więc tutaj rokitnik dzika róża, więc tutaj faktycznie i właśnie te choroby autoimmuno to tutaj też jest jakby ważne, bo to się przewija przy każdym, tak naprawdę każdej roślinie.
Ja nie znam rośliny, która jest w pełni bezpieczna, nie ma żadnych interakcji tak naprawdę.
Bo na przykład też mamy uczulenia na dane rośliny, albo na przykład uczulenie na produkty pszczele, uczulenie na produkty astrowate, na przykład jeżówka.
Więc tutaj też jest czasami tak, że jeżeli jesteśmy alergikami, to tutaj mogą być te alergie krzyżowe i na takie rośliny...
w ekstraktach też możemy po prostu źle reagować, więc tutaj to jest naprawdę bardzo istotne i tutaj myślę, że dużą rolę właśnie odgrywają też fitoterapeuci, właśnie dietetycy, którzy mają taką dość dobrą wiedzę, jeżeli chodzi o te interakcje, no przede wszystkim farmaceuci, ale tutaj myślę, że jeżeli chodzi o ten kontakt z pacjentem, to tutaj właśnie czy ta edukacja w aptekach, czy właśnie na wizytach jest naprawdę bardzo, bardzo istotna.
Ja się z tym wszystkim w pełni zgadzam i bardzo się cieszę, że dzisiaj mamy taki odcinek, który właśnie jest poświęcony tej suplementacji we wspieraniu odporności.
Bardzo Wam dziękuję dziewczyny za takie poukładanie tej wiedzy w taki bardzo jasny komunikat.
jak to powinno wyglądać, co ma sens, co nie ma sensu.
Cieszę się, że dzisiaj zgodziłyście się tutaj do mnie przyjść i ja też, drodzy słuchacze, podlinkuję Wam raz jeszcze e-book dziewczyn na temat wspierania odporności, bo tam dziewczyny naprawdę piszą o konkretnych, to mi się najbardziej spodobało, powiem Wam, bo przy różnych już projektach tutaj edukacyjno-dydaktycznych, naukowych, korzystałam i podglądałam sobie, co tam napisałyście fajnego, więc tam fajnie to systematyzuje wiedzę pod kątem właśnie badań,
rekomendacji i też macie te fajne schematy, a co przy stresie, a co jeżeli na przykład chcemy się profilaktycznie suplementować, a co doraźnie.
No to jest dla mnie absolutnie top of the top, więc zachęcam Was serdecznie, zostawiam Wam, drodzy słuchacze, też namiary na dziewczyny, na e-booka.
I niezmiennie dziękuję Wam, że jesteście, słuchacie, udostępniacie te treści podcastowe.
Jeśli podobają Wam się treści na kanale, to też możecie zaobserwować, ocenić, zostać na dłużej.
Także ślę Wam wszystkim serdeczności i słyszymy się niebawem.
Dzięki dziewczyny jeszcze raz.
Jeśli ten odcinek był dla Ciebie wartościowy, poczęstuj nim innych.
Dzielmy się wiedzą.
Ostatnie odcinki
-
#71 Udar nie pojawia się z dnia na dzień: jak s...
03.02.2026 06:00
-
#70 Jak skutecznie wzmacniać odporność?
20.01.2026 06:00
-
#69 Smog, hałas miejski i technostress – jak ne...
06.01.2026 06:00
-
#68 Zdrowe i mocne włosy - sprawdzone wskazówki...
19.12.2025 06:00
-
#67 Medycyna snu - jak skutecznie leczyć proble...
09.12.2025 06:00
-
#66 Prawidłowy cholesterol – wszystko, co musis...
25.11.2025 06:00
-
#65 Psychologia sportu: co sprawia, że walczymy...
11.11.2025 06:00
-
#64 Jak oszukać genetyczne przeznaczenie i zapr...
28.10.2025 06:00
-
#63 Jelita pod lupą- co im naprawdę służy? Cała...
14.10.2025 05:00
-
#62 Jak stylem życia odzyskać energię? lek. Ewa...
30.09.2025 05:00