Mentionsy

Historia dla dorosłych
13.11.2025 11:00

Ogień, gołębie i... supełki, czyli o tym jak dawniej przekazywano sobie wiadomości

Zanim świat opanowały smartfony i memy, ludzie musieli się nieźle nagimnastykować, żeby przekazać wiadomość na dużą odległość. W starożytności sprawę załatwiał głośny krzyk albo szybki bieg, choć czasem kończyło się to... ostatnim biegiem w życiu. Po co Chińczycy rozpalali na Wielkim Murze ogniska? Czy grillowali? Jak Inkowie byli w stanie rozszyfrować z supełków wiadomość „idę do sklepu”? Radiowcy bez cenzury wzięli na tapet sposoby komunikacji. Dziś robimy to szybciej niż myślimy, ale czy mamy coś ciekawego do powiedzenia? To już zupełnie inna historia!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 30 wyników dla "Sher Ami"

Kto biegał za supełkami.

Tak, jak widać nie ma tego starszego pana, co tutaj zwykle z nami bywa.

Ale on jest z nami duchem.

Dokładnie, bo taka przykładowa sytuacja, z którą każdy się może utożsamiać, jesteście, dajmy na to, rycerzem.

Natomiast zaczęto w którymś momencie naszej historii jako gatunku ludzkiego, zaczęto myśleć o tym bardzo poważnie, nad takimi sposobami szybkiego kontaktu.

Prawdopodobnie wysłał ich słowami...

A skwitowano to słowami, żeby tam znaleźli ziemię i wodę dla Dariusza.

Tak jakbyś sobie kupił nową komórkę i by ci się zepsuła po wysłaniu jednego smsa Ale poza tym to też takie przekazywanie wiadomości nie zawsze było bezpieczne Dlatego, że posłaniec, czy umyślny, bo można też było zamiast posłańca pchnąć umyślnego Tylko nie ze schodów, bo umyślny się potłucze No to taki umyślny mógł po prostu wpaść w ręce wroga To jest raz, prawda?

Tylko, że nie tylko Baosi to zobaczyła, tylko wszyscy ci tacy padawani jego, ci wiesz... No, wiem, ci można władcy tam... I oni przybyli na miejsce ze swoimi armiami.

Gdyby jeszcze ten na przykład chłopiec, który chce zaimponować dziewczynie, dzwonił na telefon alarmowy i krzyczał, strta się pali, to to jeszcze by było śmieszniejsze, no ale nie róbcie tego sami w domu.

Dlatego pamiętajcie, jeżeli będziecie kiedyś pełnić wysokie stanowisko państwowe, to nie żartujcie nigdy z sygnałami alarmowymi.

Mało tego, oni nawet mieszkając w tych Amerykach, oni nie wiedzieli, że są Amerykanami.

Inaczej, że nie są Amerykanami, tylko są Indianami.

I że są Indianami, choć nie mieszkają w Indiach.

Gdybyście mieli zapamiętać jedno zdanie z tego całego odcinka historii dla dorosłych, niech to będzie właśnie to.

Inkowie, oni akurat wiedzieli, że są inkami, tak się nazywali.

Dobiegał do drugiego domu i tam się zamieniał wiadomością z kolejnym, przekazywał ją dalej.

Kipu to były takie sznurki, takie sznury z węzłami i tam w zależności od rodzaju i odległości, tam kodowane były liczby, kategorie, dane, ilość kukurydzy zebrana tutaj, tam ilość surowca w składzie, rozliczenia podatkowe.

I nagle się okazywało, że z 10 gołębi lecących z meldunkami przeżywał jeden i właśnie ten w nagrodę dostawał taki order virutti gołębiarii.

I co wcale nie jest śmieszne, bo jeden z gołębi o imieniu Her Ami, to jest ważna informacja historyczna.

On został uznany za bohatera, Sher Ami, no może być i Sher Ami, tak jak Sher właśnie, ona wzięła w ogóle piosenkarka Sher na jego cześć sobie pseudonim.

Dokładnie, bo Sher strasznie ładnie grucha.

I ten Cher Ami w 1918 roku przekazał wiadomość, dzięki której udało się ocalić 194 żołnierzy.

Poza tym słuchajcie, my jesteśmy poważnymi ludźmi, bo my jesteśmy redaktorami.

To czasami jest Red Olbratowski.

Takich ramion widocznych przez lunetę z jednej wieży na drugiej.

I każde ustawienie ramion to była inna cyfra lub inna litera.

Teraz operator na jednej wieży patrzył przez lunetę na drugiej, zapamiętywał co się podziało i sam się obracał i pokazywał trzeciej wieży.

Autorem, z tego co pamiętam, był Claude Chappé.

Rewolucyjne ludobójstwo z zatapianiem ludzi setkami na barkach, to też.

0:00
0:00