Mentionsy
Dokładka #27 – Coś jest na rzeczy
Coś, czy też rzecz, może przybierać różne kształy i chociaż zaczynało jako opowiadanie, dziś znamy też inne jego formy. Omawiamy nie tylko literacki oryginał, ale także kultowe filmy, grę komputerową, grę planszową oraz komiksy. Na mikrofonach Anna, Rafał i Grzegorz.
ODCINEK KOMENTUJECIE TUTAJ!
Jesteśmy na Spotify!
Tu znajdziecie naszego Discorda.
Profil facebookowy: Bądź na bieżąco!
Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami
Chcecie napisać do nas maila? To piszcie tu: [email protected]!
iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj
Muzyka w tle na podstawie Creative Commons License pochodzi z https://www.bensound.com/ albo z omawianych produkcji.
Materiał reklamowy otrzymaliśmy od Cenega, GOG.COM, Ubisoft.
Otrzymane pozycje oznaczamy jako materiał reklamowy zgodnie z rekomendacjami UOKiK, ale nie ma to żadnego wpływu na nasze opinie.
Szukaj w treści odcinka
Coś to klasyczny film science fiction z lat 80-tych Johna Carpentera, czyli The Thing, który na pewno doskonale kojarzycie, ale nie wiem czy wiecie, że The Thing jest drugą już z kolei adaptacją książki Johna W. Campbella zatytułowanej Who Goes There.
Najgorzej to wypadało przez te wszystkie lata, chociaż właśnie The Thing Johna Carpentera będzie takim Lovecraftowskim filmem, który się udał i to nawet bardzo.
Jakiś czas później żył sobie mniej znany John W. Campbell, czyli John Wood Campbell Junior, który urodził się w 1910 roku i zmarł w 1971 roku, czyli już bliżej naszych czasów.
I tam też pojawił się John... Ron Howard.
No moi drodzy, przeszliśmy do tego Johna Campbella i to jego opowiadanie, które potem wywołało całą falę adaptacji.
I przypadkiem, bo oni podporządkowali jakieś papiery właśnie Johna W. Campella gdzieś tam w jego szafce, gdzie były te wszystkie jego dzieła zebrane w jakichś fiszkach, teczkach, whatever.
Nie, bo to zachwyca, bo tobie chyba chodzi o to, że to jest taki bardziej thriller psychologiczno-naukowy, a nie taki gore horror, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni przez film Carpentera.
U Carpentera też to jest, bo Carpenter tak naprawdę robi adaptacje niemalże jeden do jednego, jak książka.
Bo on zarówno w książce, jak i później w filmie Carpentera jakby zjada, prawda, swoją ofiarę.
Tak, ja jakby się nie udzielam, słucham was, bo ja szczerze mówiąc dawno czytałem książkę i nie pamiętam tych wszystkich właśnie detali, które są istotne z punktu zrobienia tej introdukcji do tego, co jest dla mnie najważniejsze, czyli pana Carpentera i tak dalej.
Na pewno możemy opowiadać o komiksie, bo wyszedł nieoficjalny sequel przecież filmu Carpentera, ale to pewnie po filmie, nie?
W ogóle swoją drogą zapomnieliśmy powiedzieć przy okazji Johna Campbella, czyli autora noweli, że on sam potem nie napisał zbyt wiele, a został takim edytorem.
To sprawdzaj, moi drodzy, a my przechodzimy teraz do Johna Carpentera.
John Campbell Memorial Award for Best Science Fiction Novel.
John Carpenter, czyli amerykański reżyser filmowy oraz muzyk, twórca muzyki, urodzony w 1948 roku w USA.
No i John Carpenter w wieku 22 lat zaczynał od muzyki w ogóle i on tworzył m.in.
Tak, i to jest muzyka już Carpentera.
Następnie Halloween, też reżyseria Carpenter, muzyka Carpenter.
Mgła 1980 rok, też reżyseria Carpenter, muzyka Carpenter.
John Carpenter reżyseruje, John Carpenter robi muzykę, występuje Kurt Russell i w 1982 roku Carpenter reżyseruje The Thing, coś co jest remake'iem, moi drodzy, właśnie filmu The Thing from Another World z 1951 roku i co ciekawe, muzyki Carpenter do tego filmu...
Były takie momenty, gdzie coś mu nie pasowało i Carpenter sobie dograł parę dźwięków, ale nie można powiedzieć... Tak, jest taki klasyczny tension music, nie?
Ale jako twórca muzyki wymieniony jest tylko i wyłącznie Ennio Morricone, który zresztą był bardzo znanym i cenionym twórcą muzyki i to jest ciekawe, że właśnie do The Thing tę muzykę przede wszystkim stworzył Morricone, ale faktycznie, tak jak Ania mówi, Carpenter też... To ja mam takie pytanie, bo wiem, że miałem Ci się przypomnieć Grzegorzu.
Kurt Russell, ulubieniec Carpentera, bo Kurt Russell właśnie debiutował u Carpentera w ucieczce z Nowego Jorku.
No i stał się de facto ulubionym aktorem Johna Carpentera.
Ale mam wrażenie, że Ania to dobrze podkreśliła, że to jakby sedno tej wersji Carpentera, że to jest taki horror o utracie zaufania i dehumanizacji tych osób na swój sposób w pewnym momencie.
Mi się wydaje, że Carpenter chciał bliżej oddać ducha tego opowiadania Campela.
Bo moim zdaniem, ostatecznie w filmie Carpentera, mimo tego, że ci ludzie są wobec siebie nieufni, co więcej zaczynają ze sobą walczyć w samoobronie, McCready musi zabić jednego ze swoich kolegów, który okazuje się być jednak człowiekiem po śmierci.
Po prostu sam Carpenter powiedział, że wiesz... Carpenter sam nie wie.
A to jest inna sprawa, że Carpenter sam nie wie albo bardzo ostro ściemnia, bo już sam przekombinował tyle razy, że już nie wie co mówić.
I to chyba Carpentera też bardzo mocno zachwyciło, dlatego go ściągnął do... No tak, bo on był specem chyba...
To jest, moim zdaniem, The Thing jest jednym z najbardziej dopracowanych filmów Carpentera.
Jednym z najlepiej zrealizowanych filmów Carpentera i 40 lat później, mimo tego, że te efekty troszeczkę zaczynają już trącić myszką, ten film nadal się broni.
Jest dużo teorii, a Carpenter cały czas mówi, nie powiem wam, jakie jest zakończenie, zabiorę to ze sobą do grobu.
Tymczasem po necie lata informacja, że Carpenter kręci dwójkę, ale jak wejdzie w szczegóły, to nic takiego nie powiedziano.
A jak zrobili grę The Thing w 2002 roku, to Carpenter powiedział, że to jest kanoniczna kontynuacja filmu?
Więc Carpenter wziął pieniążki i powiedział, kanoniczna historia, kontynuacja filmu.
Tak, Carpenter pojawia się w grze, ale nie jako John Carpenter, tylko... No taki cameo, jakby postaci.
Tak się kończy film Johna Carpentera.
Opowiedz dwa słowa o komiksach i przejdziemy jeszcze na chwilę do kolejnych filmów Carpentera.
No dobra, słuchajcie moi drodzy, komiksy i tak dalej, a teraz wracamy na chwilę do Carpentera.
Carpenter, ponieważ to jest klapa finansowa, to ja mam wrażenie, że on potem jakby troszeczkę...
Wspominam o Księciu Ciemności, dlatego że jest coś takiego, co się nazywa trylogią apokalipsy Johna Carpentera i na nią składają się trzy filmy.
Poza muzyką, która nie dość, że jest totalną kalką muzyki z The Thing, tylko robi ją już sam Carpenter, tam naprawdę niewiele jest dobrych rzeczy.
Co ciekawe, rok później, znowu z budżetem, i to całkiem wysokim, Carpenter kręci Oni Żyją, They Live.
Mój ulubiony film Carpentera chyba.
Kultowe dzieło Carpentera.
Ja wiem, że John Carpenter się kojarzy zawsze z takimi troszeczkę średnimi filmami.
Dobrze, czy coś jeszcze na temat Carpentera i jego filmów, czy możemy przejść już do prequela?
Czyli tak naprawdę Carpenter zrobił całą historię z książki zmieniając jedynie początek, natomiast autorzy filmu The Thing z 2011 roku wzięli historię z książki, ale robiąc ją po swojemu i właśnie dowiadujemy się o tym, że... Wiesz co, moim zdaniem to jest w zasadzie nawet nie historia z książki, tylko kopia filmu Carpentera.
To jest trochę problem, bo ten film jest też moim zdaniem niewolnikiem filmu Carpentera.
Ja oglądając coś z 2011 roku, po zagraniu już w grę i po obejrzeniu dwukrotnym Carpentera, widzę niesamowitą dbałość nie tylko o szczegóły, ale też o kontinuum fabularne.
Jeżeli obejrzysz 2011, a potem włączysz sobie The Thing Carpentera... To ja nie mówię, to się wszystko skleja oczywiście, tam się wszystko zgodzą.
Ten film nie był potrzebny, ja tu się z tobą absolutnie zgadzam, ale skoro już go nakręcili, to moim zdaniem jest właśnie super, że oni pokazują te wszystkie rzeczy, które w oryginalnym filmie Carpentera są tylko elementem tła.
Nie ma tego w oryginalnym filmie Carpentera.
No i dlatego właśnie wiemy, że Childs nie jest Cośem w filmie Carpentera, tak samo jak lekarz w filmie Carpentera nie był Cośem, bo obaj ci panowie mają kolczyk w uchu.
I dlatego Childs, zresztą co więcej, na końcu filmu Carpentera, który oglądałem po raz drugi teraz w trakcie przygotowań po prequelu, jest najazd na ten kolczyk, jak Childs wchodzi do McCready'ego, jak wszystko się pali i McCready daje mu wódeczkę, moi drodzy.
Mi się bardzo podobało, bo cała ta sekwencja, kiedy na początku filmu Carpentera, McCready z tym drugim gościem, chyba nawet z tym lekarzem, z kolczykiem, wchodzą do tej bazy Norwegów.
To jest to miejsce, gdzie był lód z kosmitą, jest wbita siekiera, a potem oglądasz prequel i masz, o, tutaj trzymają tego kosmitek, który będzie potem w pierwszych scenach filmu Carpentera.
A potem oglądam Carpentera,
Tak jak już mówiłem, John Carpenter powiedział, że jest to kanoniczna kontynuacja filmu i wyobraźcie sobie, że na początku gry komandosi, którzy zostają wysłani, żeby sprawdzić co się stało, znajdują tą budkę, w której siedział Childs z McCreadym i Childs jest tam człowiekiem, który jest zamarznięty, martwy i obok niego stoi ta flaszka whisky, a nasi komandosi mówią, że chłop umarł z wycieńczenia organizmu.
Jak Carpenter jeszcze był w pełni władz umysłowych, to powiedział, że to jest kanon.
Nie słuchasz ostatniego wywiadu Carpentera, to co ci tam podrzucałam fragmenty.
Carpenter to się wkurzył ostatnio na swojego operatora filmowego, który kręcił z nim The Thing, bo ten operator powiedział, że on wie kto jest kim, bo to w oku sroku.
I właśnie Carpenter powiedział tam w oku sroku gówno wiesz, wiesz.
Napięcie było niesamowite, żywcem przeniesione z filmowego uniwersum, z pierwszego filmu Carpentera.
Więc mamy oczywiście naszą bazę z filmu Carpentera, gdzie mamy oczywiście zmienne warunki pogodowe.
Ostatnie odcinki
-
Rozgrywka #328 - Gołąbki Wigilijne
19.12.2025 07:05
-
Dokładka #28 – Retro Zremiksowane
05.12.2025 21:01
-
Dokładka #27 – Coś jest na rzeczy
05.12.2025 21:01
-
Rozgrywka #327 - Babowy
21.11.2025 16:01
-
Rozgrywka #326 - Fatalna Furia
07.11.2025 16:13
-
Rozgrywka #325 - Ryzyko Zawodowe Graczy
17.10.2025 13:13
-
Rozgrywka #324 - Soczyste Parówki
03.10.2025 15:12
-
Rozgrywka #323 - Wultrasach
19.09.2025 12:18
-
Rozgrywka #322 - Pięć Minut
05.09.2025 13:12
-
Rozgrywka #321 - Kamerka
22.08.2025 14:15