Mentionsy
Zbudować formę mimo kontuzji | Mikołaj Raczyński
Ela Glinka na początku przygotowań doznała kontuzji, która na 7 tygodni wykluczyła ją z biegania. Mimo to w ostatnim starcie zaledwie o 9 sekund rozminęła się z rekordem Polski na dychę zostając wicemistrzynią kraju.
Jak zaplanowali to z trenerem? Jak zmodyfikowali plany treningowe i startowe? Jaki trening zastępczy wdrożyli, że mimo tak długiej przymusowej przerwy ostatecznie udało się ustanowić aż dwa rekordy życiowe? O tym dziś opowie nam architekt tych dokonań trener biegania Mikołaj Raczyński.
***
Partnerem podcastu jest nowoczesnysport.pl - znajdziecie tu suplementy, akcesoria i urządzenia fitness dla aktywnych fizycznie. Kod zniżkowy "racepace" daje 10% rabatu wszystkim słuchaczom [reklama]
Szukaj w treści odcinka
Myślę, że dla większości taka sytuacja wiązałaby się z odłożeniem marzeń na przyszły sezon, ale przykład Eli Glinki pokazuje nam, że nie jest to jedyna opcja.
Domyślam się, że jeżeli chodzi o założenia teoretyczne, to jednak ciężar jest gdzieś tam po twojej stronie, mimo że pewnie to konsultujecie, no ale jeżeli tak sobie życzysz jako gość, no to ja tutaj nie będę z tobą polemizował i oczywiście z tego miejsca gratulacje wielkie dla Eli, która tego właśnie dokonała.
Zresztą mówiliśmy się na podcast przed biegiem, czyli... Wiedzieliśmy, że będzie mocno.
Czyli to pokazuje, że wiedzieliśmy, że to będzie fajny bieg.
Wiedzieliśmy, że Ola Lisowska ma genialny sezon.
i półmaraton latem, późną wiosną i maraton kilka tygodni temu były rekordowe w jej wydaniu, więc nie wiedzieliśmy tak naprawdę, na jakim poziomie będą rywalki.
Wiedzieliśmy, że era pobiegnie po prostu dobrze, więc no, oczywiście, gdyby było złoto, to byłoby, ta radość byłaby pewnie jeszcze większa, ale dla nas takim priorytetem był czas i to, żeby krok po kroku się przesuwać, a myślę, że, znaczy jestem przekonany, że ten wynik z wczoraj jest dużo bardziej wartościowy niż wynik z półmaratonu z początku tego roku, więc...
Dla mnie, nie znającego tak dobrze meandrów i dyspozycji Eli, jednak aż tak dobra lokata, tak dobry czas przy tej lokacie był trochę zaskoczeniem, ale też przyznam, że większym zaskoczeniem była dla mnie forma Oli Lisowskiej, bo o ile tak jak powiedziałeś,
Jeśli po prostu spojrzymy na dwa najlepsze wyniki, bo zdarzały się takie biegi, gdzie jedna dziewczyna pobiegała jakoś fantastycznie, a potem była dłuższa przerwa, a tutaj mieliśmy Olę właśnie i Elę i Iza jeszcze była z nimi do ósmego kilometra, a potem już poczuła trudy maratonu zeszłego tygodnia, więc
CIS, Maurten, Named Sport, Endurance, Alegoo, Powerbar i wiele, wiele innych marek żeli energetycznych znajdziesz u naszego partnera w sklepie nowoczesny-sport.pl.
A robiąc na chwilę skok w bok, jeżeli chodzi o temat Eli, jeszcze a propos Oli Lisowskiej, zostawiając jakby aspekty sensacyjne na boku, bo to nie o to chodzi, ale autentycznie jestem ciekawy Twojej perspektywy jako trenera, bo może być taka bardziej analityczna.
W ogóle tak, jeżeli chodzi o przygotowanie, też byłem zaskoczony.
Dziwi mnie to, że nie muszą być od razu, bo chyba na większości tych dużych imprez lekkoatletycznych to taki jest ten standard i nawet na Mistrzostwach Polski w biegach górskich pamiętam, że zawodnicy od razu czekali, bo te testy były przeprowadzone od ręki, a wiemy, że na przykład po biegach ultra, kiedy ten organizm jest odwodniony, no to nie tak łatwo jest tam oddać mocz do testu i niektórzy musieli czekać po 2-3 godziny, żeby...
że jeżeli ktoś nas słucha, może kto jest lepiej zorientowany w temacie, albo może to sprawdzić, to naprawdę chętnie się dowiem, jak to wygląda, no bo znając złe doświadczenia akurat z koła, z tego tytułu, gdzie raz już padł rekord polski, który nie został uznany z powodów formalnych, akurat nie antydopingowych, tylko nieodpowiedniej obsady liczby sędziów i tam chyba nie braku wpisu do kalendarza, no to szkoda by było na przyszłość, żeby
U Eli jest o tyle trudno wyznaczyć taką jedną cechę, taką dominującą, którą ja zwróciłem uwagę, że do tej pory ona bardzo dobrze reaguje i na bodźce takie...
Więc ja wychodzę tutaj u Eli z założenia, że żeby obudowywać ją, bo ona jest to jest, mimo że osiąga takie fantastyczne rezultaty, ciągle jest biegaczką stosunkowo
Czyli dzisiaj zrobimy 80%, za pół roku 85% i tak dojdziemy, że za kilka lat będziemy mogli cenować może na takie 100%, które byśmy sobie chcieli.
I wyobrażam sobie, że jeżeli zawodniczka z takiej objętości już ociera się o rekord Polski, no to musi być duży komfort dla trenera, wiedząc, że jakby tak prosty bodziec, tak prosta zmiana w treningu, oczywiście ona też nie jest wskazana, żeby wywalać od razu, wiesz, w kosmos objętość, trzeba sobie coś zostawić na później i byłoby głupio, gdybyście nie robili tego stopniowo.
No ale cóż, na razie tutaj nie będziemy wchodzić w buty Eli i podejmować jakichś decyzji za nią.
gdzieś tam po drodze musieli ponieść cenę za to, żeby ten sukces może nawet kto inny osiągnął.
Tam Ela zdobyła medal Mistrzostw Polski, więc ciągle był fajny bieg, ale nie było tam tego takiego błysku, jaki byśmy chcieli.
Tam pewnie się złożyło wiele czynników, że to nie był taki fajny strzał, jaki byśmy chcieli, ale to pewnie jeśli chodzi o taką decyzję startową, to jest też takie coś, co z perspektywy czasu moglibyśmy tam...
Ale tutaj w przypadku Eli jeszcze takiego błędu, takiego typowo treningowego,
Eli też tak komunikujesz potencjalne błędy, tak jak tutaj mi i milionom słuchaczy przed chwilą się w cudzysłowie przyznałeś, w sensie, że na przykład po tych mistrzostwach, o których wspomniałeś, że były przeciągnięte, zreflektowałeś się i też tak powiedziałeś, ale może to nam było jednak niepotrzebne, sorry.
Więc to nie jest tak, że Ela nie wie o tym, że gdzieś tam mieliśmy te wątpliwości.
mówimy o planie takim, który mieliśmy na początku tego roku, czyli załóżmy po maratonie w Walencji, gdzie Ela pobiegała to 2.33, 2.34, bo to zależy czy netto, czy brutto, jaki był nasz pomysł na ten rok.
Chcieliśmy po prostu rozwijać się dalej, nie mieliśmy jakiegoś konkretnego celu, wyniku, do którego mieliśmy dążyć.
Potem latem chcieliśmy fajnie podczyfować piątkę, wystartować na Mieszczadach Polskich na 5000 metrów, gdzieś popracować nad takim zapasem prędkości i jesienią znowu spróbować swoich sił na dystansie maratońskim, gdzieś tam wcześniej pobiec półmaraton i dyszkę.
Oczywiście to miejsce tam 32 czy 33 może nie robić na słuchaczach wrażenia, ale musimy pamiętać, że to jest początek naszej przygody i też wynik poniżej 33 minut na bardzo trudnej trasie w Belgii był super wynikiem, bardzo dobrym występem Eli.
Każdy, kto widział, jak Ela walczyła tam i otworzyła się na to zmęczenie w drugiej części biegu, to było coś niesamowitego, bo my, co ciekawe, my piątkę tam mieliśmy szybciej niż Ela miała życiówkę na 5 kilometrów.
No tak, ale z drugiej strony przykładając całą historię po prostu Eli, bo jednak bieganie też jako taka specyficzna konkurencja, bieganie długodystansowe, gdzie biegacz, amator może spotkać na linii startu swojego idola, co nie ma miejsca.
Natomiast bieganie bardzo pozwala zmniejszyć ten dystans i takie historie jak Eli, co jest oczywiste, dziewczyny pracującej, która nagle uciera nosa wyczynowcom w cudzysłowie.
Wszyscy chcieliśmy dobrze o tym myśleć, bo skręcenia kostki się zdarzają i z tym ludzie często biegają, więc też nie mogę powiedzieć, że ja bym nie pozwolił tego treningu zrobić.
Chcieliśmy wrócić do biegania szybko, ale chcieliśmy wrócić też do biegania mądrze, bo Ela też to cały czas podaża, że ona na pewno wróci do biegania na wysokim poziomie, tylko że musimy to zrobić mądrze, żeby się nie spieszyć, żeby to wyleczyć, żeby nie było tak, że wrócimy za 10 dni, ale to ta koduzja będzie się gdzieś tam cały czas pojawiać i będzie utrudniać to bieganie.
No noga Eli była taka ogromna, taka była, więc to też bardzo długo to obrzęk nie schodził, cały czas pewnie tam troszkę się pojawia, więc tutaj przez pierwsze kilka dni nie mogliśmy robić nic tak naprawdę treningowo, ale Ela wykazała się taką wielką wiarą w ten proces i w to, że wróci, bo...
a dwa, nie sprawia, żeby te więzadło się nie zrastało, bo chcieliśmy, żeby możliwie to więzadło się wzrosło.
Taki był nasz cel, mimo że niektórzy fizjotrapeuci, lekarze, wiedzieli, że nie musi się to wzrosnąć, ale Ela taką decyzję podjęła, ja ją w tej decyzji jak najbardziej wspierałem, że jak chce, żeby możliwie dać szansę temu więzadłowi, żeby się wzrosło.
Tak, tak, z tego, co usłyszeliśmy, jest taka opcja i ona jest przez niektórych stosowana.
Nie chcieliśmy być tu i teraz, tylko to, co mówiłem na całym początku.
Także ja tutaj tylko cytuję, jakbyście chcieli to oczywiście tradycyjnie zapraszam do naszej grupy, no bo tam te rzeczy wszystkie są.
Ale chciałem cię w takim razie, skoro chcesz się skupiać na swoich kompetencjach tutaj i oddałeś te kwestie lekarskie Eli jakby do...
Czy ty byłeś w nią już wyposażony, czy musiałeś sam szukać informacji, a jeżeli tak, to gdzie odnośnie tego treningu zastępczego?
Więc tutaj myślę, że byłem wyposażony w taką wiedzę, żeby tutaj tą drogę Eli pokierować, tylko najpierw musieliśmy mieć zgodę na to, żeby Ela wszedła na rower.
I ostatecznie zdecydowaliśmy się właśnie, żeby główną część, taką treningową, Ela wykonywała właśnie na rowerze, na rowerze takim, na siłowni, żeby, no bo to też się sprawiało, że ona nie musiała ryzykować gdzieś tam schodzenia z roweru, ten rower razem, żeby był dużo, dużo trudniejszy, bo gdzieś tam, wiadomo, jest ryzyko, że ktoś wyjedzie, nie wyjedzie, trzeba postawić na stopa, a ciągle, no Ela nie mogła de facto normalnie chodzić, więc musieliśmy
Czyli na tym rowerze szukałeś odpowiedników bodźców biegowych, to znaczy starałeś się wymyślić plan na rower odpowiadający 1 do 1 tym zadaniom, jeżeli chodzi o intensywność, o charakterystykę wysiłku, które zrealizowałbyś w bieganiu?
A tutaj pamiętamy, że to mimo wszystko był zupełnie nowy bodź dla Eliala.
Zresztą ja bym chciał stosować na przykład trening rowerowy u Eli regularnie, tylko po prostu nie mamy na to czasu.
I ten rower też to nie było tak, że od początku mogłem zaaplikować Eli akcent, no bo musiała trochę z tego roweru się zaadaptować.
No i nie były to najprzyjemniejsze momenty w biegowym życiu Eli, bo ten ból cały czas się pojawiał, noga bardzo mocno puchła każdego kolejnego dnia, więc robiliśmy próbę.
Potem mieliśmy taki moment, że przez kilka, przez pięć dni ból był taki, że nie dało się po prostu biegać.
I musieliśmy przez pięć dni wyłączyć bieganie i znowu wrócić do roweru.
Jeśli szukasz swoich ulubionych żeli energetycznych na bieg, to sprawdź koniecznie partnera tego podcastu, czyli nowoczesny-sport.pl.
Czytam między wierszami, że jeżeli mówisz, że nie było łatwo, to naprawdę nie było łatwo, bo też kilka razy w tej rozmowie zrobiłeś mi wymyk taki, mówiąc o tym, że nie będziesz za ele mówił jakieś tam rzeczy, a jeżeli mówisz, że było jej ciężko, to domyślam się, że tam emocje były duże.
Na pewno nie było to łatwe dla Eli przede wszystkim, no bo to jest jej życie, jej zdrowie, jej marzenia.
Tak, no uważam, że najgorsze co może być, to pushować, żeby ktoś, czy mieliśmy w ostatnim podcastie mówić, żeby nie mówić po angielsku, żeby popychać kogoś do takiego treningu na siłę, to jest też rola, żeby nie być kimś takim, kto mówi, że tu musisz wyjść, spróbować biegać, tylko słuchać się specjalistów, słuchać się podopiecznych.
Dwa tygodnie potem jeszcze mieliśmy takie, gdzie ten rower był, a później jeszcze Ela pojechała z nami na taki mini obóz, który ja organizowałem dla swoich podpiecznych, zresztą nie jedynie dla swoich podpiecznych, organizowałem obóz w Spale i tam Ela z nami już biegała wtedy przez czterdzień codziennie, tylko że grupy biegały dwa razy dziennie, Ela na przykład biegała rano, a po południu wykonywała trening rowerowy, czyli żeby był taki bodziec większej i większej objętości.
Plus, minus to tempo, załóżmy, przed tym urazem, takie progowe, to mieliśmy takie 3,25, 3,28.
Pierwsze, co zrobiliśmy, jak już Ela mogła biegać, mieliśmy pewność, że może biegać, ten boost oczywiście był cały czas z nią,
Myślę, że było tak, jakbyśmy chcieli, żeby to było.
De facto już od samego początku myśleliśmy o tym, jak przeprogramować kalendarz startowy.
Wiedzieliśmy, że mniej więcej ta przerwa, tak jak lekarze i fizjoterapeuci mówili, że około 6 tygodni bez biegania.
Więc od początku mieliśmy, stworzyliśmy sobie nowy plan.
Uważam, że łatwiej byłoby przygotować się Eli do dobrego półmaratonu, w tym momencie, żeby ten półmaraton wystąpił, niż do piątki i dyszki.
czas leci i my, jeśli chcemy się rozwijać długofalowo, no to musimy się rozwijać tak jak chcieliśmy, czyli chcemy biegać coraz szybciej na krótszych dystansach, jeszcze podnosić ten sufit biegowy Eli, a potem jak już ewentualnie gdzieś tam się wydłużać, ale chcemy biegać szybko na tych piątkę dychę, bo wiemy, że to jest klucz do tego, żeby być dobrym, dobrą biegaczką długodystansową, a to jest naszym celem, a nie bieganie po prostu kolejnych dłuższych biegów i gdzieś tam urywanie jakichś sekund, bo chcemy biegać szybko.
Bo w kontekście tego, o czym powiedzieliśmy, że Ela była najlepszą zawodniczką na swoim dystansie, reprezentującą nas na Mistrzostwach Europy, w kontekście tego, że zdobywa medale Mistrzostw Polski już regularnie, a jest dziewczyną, która trenuje od trzech lat na poważnie, czy dwóch lat z tobą, tak jak mówiłeś, nie wiem, nie będziemy już się kłócić o szczegóły, no to jest...
W tym momencie usłyszeliśmy, że szkolone są osoby, które kwalifikują się na imprezy międzynarodowe, czyli w tym momencie były szkolone osoby przyszkujące się do Mistrzostw Świata w Tokio.
Takiego długofalowego szkolenia przynajmniej usłyszeliśmy, że nie ma i że możemy się starać w przyszłości.
Mieliśmy takie obietnice ze strony związku.
Z poprzednim trenerem blokowym już wybraliśmy trenera kadrowego, który będzie opiekował się Elą, ale jak przyszło co do czego, chcieliśmy pytać właśnie o możliwość obozów szkolenia, to usłyszeliśmy, że w tym momencie szkolne są osoby szkolące się do Mistrzostw Świata w Tokio.
Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to albo gdzieś nie łączy kropek, albo po prostu jest na tyle leniwy, że tego nie zauważa, no ale na tym może skończę i tu postawimy kropkę.
Lecieliśmy do Barcelony, wypożyczyliśmy samochód i wszędzie po prostu dojeżdżaliśmy.
Tam mieliśmy tego pod dostatkiem.
I niezwykle ważne jest to, że jak już wrócimy do biegania, żebyśmy nie myśleli o tym, że biegamy wolniej niż biegaliśmy kiedyś.
Tak samo jak właśnie ten wynik Eli też nie jest żadną magią.
To jest coś, o czym myśleliśmy.
Najbliższy start Eli to jest 11 listopada bieg niepodległości.
Za bardzo, za mało myślałem o Eli.
Mamy plan długofalowy, chcemy się rozwijać, a jak będziemy się rozwijać, będziemy mieli zdrowie i może jakieś tam wsparcie, które pozwoli Eli bardziej skoncentrować się na treningu, no to myślę, że sufit jest bardzo, bardzo wysoko i chcielibyśmy ten sufit poznać.
Myślę, że jak będziemy mieli zdrowie, trochę nam tu pisze szczęścia, dostaniemy jakieś tam wsparcie, to możemy naprawdę robić super rzeczy, bo mamy do czynienia z talentem takim
Z drugiej strony trochę brzmi dzisiaj jak akwizytor namawiając do tego, żeby pomóc po prostu Eli w tym procesie, ale z drugiej strony takie są właśnie taka specyfika mediów i chcę wykorzystać to, że trafiamy do bardzo szerokiej grupy odbiorców, bo naprawdę mam feedback dotyczący tego podcastu z tak różnych stron, że czasami aż się sam nie spodziewam i wiem, że czasami tutaj ta magia właśnie, której w treningu nie ma,
No i dziękuję też Wam, jeżeli chcecie poczytać sobie też inne case study autorstwa Mikołaja, nie tylko Eli, ale na przykład o treningach innych zawodników, których jako trener podpatruje, uczy się, no to takie wpisy też regularnie pojawiają się na naszej grupie Mastermind, o której wspominałem.
Ostatnie odcinki
-
Bez karbonu, bez litości! Nienawiść, która napę...
23.01.2026 20:51
-
Trening to szachy, a nie warcaby | Stephen Seiler
18.01.2026 15:06
-
Rzucam się na ultra | Miśka Witowska
15.01.2026 17:47
-
2 rekordy w 2 miesiące | Ela Glinka po starcie ...
11.01.2026 19:41
-
Słaba płeć? Fizjologiczne fakty o wytrzymałości...
08.01.2026 14:07
-
Emil Zatopek - jak wygrać maraton, nie wiedząc,...
28.12.2025 18:15
-
RUNKING BIEGÓW ULICZNYCH 2025
22.12.2025 19:42
-
Nie ma głupich pytań | Jacek Tyczyński i Kuba P...
16.12.2025 19:46
-
Ekonomia biegania. Co naprawdę działa? | Julia ...
23.11.2025 14:39
-
Od rzetelności do klikalności. Gdzie są sportow...
19.11.2025 09:03